Andrzej Bizoń, 14.01.2005
Fot. PIOTR GRZYBOWSKI/East News
POŻEGNANIE

Całkowity paraliż, utrata wzroku. Andrzej Bizoń zmagał się z potworną chorobą

Do końca nie porzucał nadziei... Zmarł w wieku 44 lat

Konrad Szczęsny 18 maja 2020 15:14
Andrzej Bizoń, 14.01.2005
Fot. PIOTR GRZYBOWSKI/East News

Andrzej Bizoń nie żyje. Wiadomość o jego śmierci przekazał bliski znajomy, Mariusz Połeć. Mister Poland 2000 od siedmiu lat był sparaliżowany. W ostatnich tygodniach całkowicie stracił wzrok. 44-latek cierpiał na zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa (ZZSK), które stwierdzono u niego w 2010 roku. W tym roku przyjaciele i bliscy zbierali na jego rzecz fundusze. Łącznie potrzebna była kwota aż 140 tysięcy. Ostatnie dokonano wpłat o łącznej wysokości 55 tysięcy...

Andrzej Bizoń nie żyje. Przyczyna śmierci Mistera Poland

Bezpośrednią przyczyną śmierci Andrzeja Bizonia było uduszenie, spowodowane chorobą, na którą cierpiał. Smutną informację przekazał za pośrednictwem mediów społecznościowych bliski przyjaciel modela i aktora, Mariusz Połeć.

„Andrzej Bizon nie żyje. W ostatnich dniach do końca zachowywał pokój w sercu i radość płynącą z żywej relacji z Jezusem Chrystusem – Bogiem prawdziwym. Pomimo wielkiego cierpienia, zwłaszcza w ostatnich godzinach (bezpośrednią przyczyną śmierci było uduszenie, spowodowane chorobą ZZSK), do samego końca zachował wielką wiarę i miłość do Boga, jak i do wszystkich ludzi go otaczających”, napisał Mariusz Połeć.

Andrzej Bizoń odszedł w wieku zaledwie 44 lat...

Krupińska, Modra, Cieślik. Gwiazdy żegnają Andrzeja Bizonia

Andrzej Bizoń: kariera, najważniejsze role

Przyszedł na świat 13 stycznia 1976 roku. Mieszkał z rodziną w Witkowicach koło Kęt w województwie małopolskim. Nie sprawiał problemów wychowawczych, był dzieckiem posłusznym, dobrze się uczył. Służył jako ministrant w Kościele, wstąpił do ochotniczej straży pożarnej oraz harcerstwa. Od małego miał również ciągoty do sceny. Grał w amatorskim zespole, wydawał się osobą przebojową, chętnie uczestniczył w konkursach recytatorskich i wokalnych. 

„Nie miałam z nim żadnych problemów. Dobrze się uczył, nie ma nałogów. Nie lubi narzekać, obgadywać innych i nie cierpi przemocy”, mówiła Michalina Bizoń, jego mama, gdy w 2001 roku dostał się do reality-show „Dwa Światy”.

Szczęście uśmiechnęło się do niego, gdy miał 24 lata. Wówczas to w finale Mistera Poland sięgnął po laur zwycięstwa. Przyznano mu także tytuły Mistera Publiczności i Mistera Miesięcznika „Gentleman”. Dzięki wygranej otrzymał możliwość reprezentowania Polski w konkursie Mister Intercontinental w Hanowerze w 2000 roku. Nic dziwnego! Wysoki (190 centymetrów wzrostu), wysportowany, o typie urody, która kojarzyć się mogła z krajami południa. 

Szybko podjął decyzję o wyjeździe do Mediolanu. Tam chciał rozwijać swoją karierę. Po pół roku jednak wrócił. Wspominał, że przez mieszkańców Włoch nazywany był „murarzem z Polski”. W 2001 roku wziął udział w reality show „Dwa światy”, emitowanym na antenie Polsatu. Niestety, udział w show – wbrew oczekiwaniom – nie zapewnił mu wielu intratnych ofert.

„Okazało się, że nie weźmie mnie żaden bank, producent zupek dla dzieci ani operator telefonów. Z wybiegów wyżyć się nie da. Trzeba było odczekać”, wspominał.

Podjął decyzję o wyjeździe do Niemiec, gdzie podpisał kontrakt z jedną z agencji modeli. Dorabiał w nocnych klubach „rozkręcając imprezy”. „Tańczyłem, a naokoło superlaski. Pytały: „latino”? Nie, Polak – odpowiadałem. I zaraz robiło się pusto”, relacjonował w wywiadzie.

Kazano mu także wówczas zmienić wizerunek i schudnąć. Porzucił siłownię. Przeszedł na dietę. Wszystko z powodu obowiązujących trendów: typ macho nie był aż tak popularny. Opłaciło się. Gdy wrócił do Polski, ekskluzywne i uznane magazyny zasypały go ofertami. Brał udział w licznych sesjach. Jednak nie wszystkie zapewniły mu taki rozgłos, na jaki liczył. Kiedyś wziął udział w tej do poradnika seksualnego, ilustrującego temat „mały, ale wariat”. „Po tym „wariacie” koledzy śmiali się ze mnie. Nie biorę już takich rzeczy”, śmiał się w rozmowie z „Super expressem”.

W 2003 roku wziął udział w programie TVN „SeXtet”. Grupa mężczyzn rywalizowała w nim o miejsce w zespole tanecznym chippendalesów. Andrzej Bizoń zdobył uznanie widzów i angaż otrzymał. Zaczął występować w całej Polsce, zyskał bardzo dużą popularność.

„Czasem podchodzi dziewczyna i prosi, żeby jej koleżankę wyobracać na scenie, bo za tydzień wychodzi za mąż. Lubię to. Fajna zabawa. Nauczyłem się już przyjmować komplementy”, przekonywał.

Zaczął również grywać w filmach, m.in. w „Pogodzie na jutro” Jerzego Stuhra, „Dublerach” (2006, także serial o tym samym tytule) oraz serialach „Czego się boją faceci, czyli seks w mniejszym mieście” i, epizodycznie, w „Na wspólnej” i „Niani”. 

Koniec końców rozstał się z show-biznesem, porzucił karierę zarówno w modelingu, jak i tę aktorską na rzecz projektu „Modele życia”.

Andrzej Bizoń: choroba, walka o życie. Zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa

Fatalną diagnozę usłyszał w 2010 roku. Zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa, czyli ZZSK. Jeszcze dwa lata później bawił się na weselu przyjaciela. W 2013 roku doznał jednak rozległego paraliżu. Został przykuty do łóżka, nie mógł zarabiać na życie. Jego pracodawcy nie odprowadzali składek na ubezpieczenie zdrowotne czy tych emerytalnych (nie miał umowy o pracę). Nie mógł korzystać z żadnej pomocy socjalnej. Musiał prosić o pomoc. W marcu tego roku było głośno o zbiórce na rzecz Andrzeja Bizonia. Chodziło o pokrycie kosztów leczenia, lecz także codziennych wydatków oraz obowiązku alimentacyjnego, który na nim ciążył. Był ojcem. Jego syn ma 24 lata, więc przyszedł na świat w 1996 roku, gdy przyszły model miał zaledwie 20 lat.

„Szybki postęp choroby (wiele ognisk zapalnych), przez lata doprowadził do całkowitego paraliżu, przykuwając moje ciało do łóżka. Od sześciu miesięcy straciłem wzrok w prawym oku, a lewe też już nie ostrzy”, pisali w jego imieniu najbliżsi.

„Przez 7 lat, gdy pracowałem w zawodzie aktor/model, moi pracodawcy nie mieli obowiązku odprowadzania składek na ZUS, dlatego nie przysługuję mi renta. Mam 80 tys. zł zaległych zobowiązań alimentacyjnych, których ze względu na mój stan zdrowia, nie mogłem spłacać. Dodatkowo chciałbym prosić o wsparcie na leczenie oraz rehabilitację, a także na przysłowiowe „życie”, apelował.

Z kwoty 140 tysięcy udało się uzbierać jedynie 55. 13 maja Andrzej Bizoń całkowicie stracił wzrok. Pięć dni później, 18 maja 2020 roku, zmarł. Miał 44 lata. Do końca czuwali przy nim bliscy. 

Andrzej Bizoń mieszkał w rodzinnej miejscowości Witkowice do ostatnich dni.  

Andrzej Bizoń od 10 lat cierpiał na zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa. 13 maja całkowicie stracił wzrok:

Andrzej Bizoń
Fot. Screen za Plejada.pl

Zmarł w wieku 44 lat 18 maja 2020 roku (zdjęcie wykonano w sierpniu 2003 roku):

Andrzej Bizoń, plan filmu Dublerzy, 28.08.2003
Fot. TRICOLORS/East News

W 2000 zdobył tytuł Mistera Poland. Grywał także w filmach i serialach (zdjęcie wykonano w styczniu 2005 roku):

Andrzej Bizoń, 14.01.2005
Fot. PIOTR GRZYBOWSKI/East News

Wideo

Wiosna 2020 - design, kulinarne inspiracje, podróże bez wychodzenia z domu!

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

ANJA RUBIK przed czterdziestką robi podsumowanie. Jakie ma marzenia, co jeszcze pragnie osiągnąć? Czy chce założyć rodzinę? Muzyk BARTEK KRÓLIK zdradza, jak przetrwał trudne momenty i odnalazł szczęście. MANUELA GRETKOWSKA w wyjątkowej rozmowie o AGNIESZCE OSIECKIEJ. Specjalnie na lato: sztuka gotowania blogerki DARII ŁADOCHY, w czym tkwi magia ZAKOPANEGO oraz aktorka KATARZYNA ZAWADZKA w kreacjach od ZIENIA w sesji nad polskim morzem.