TYLKO U NAS!

Sensacyjne słowa Krzysztofa Jackowskiego. Przewidział pandemię już 12 lat temu!

„Koronawirus to wstęp do wojny... Tylko 2 kraje będą bezpieczne”

Rafał Kowalski 11 października 2020 09:02

Koronawirus zdecydowanie powrócił w formie drugiej fali. W Polsce nigdy nie odnotowywano większej liczby przypadków COVID-19, niż ma to miejsce w ostatnich dniach. Medycy walczą o zdrowie i życie pacjentów, naukowcy pracują nad skuteczną szczepionką, a Krzysztof Jackowski ma kolejną niepokojącą wizję. Co ciekawe, pierwszy raz pojawiła się ona w głowie jasnowidza już 12 lat temu!

Krzysztof Jackowski o przyszłości koronawirusa i wojnie

O swojej niezwykłej wizji 57-latek z Człuchowa opowiedział przed kamerą VIVY.pl. „Kiedy 15 września 2008 roku pierwsze amerykańskie banki zbankrutowały, moja córka zadała mi pytanie: tato, do czego to doprowadzi? Monika, do dużej wojny na świecie – skupiłem się i odpowiedziałem. A ona dopytała mnie czy wojna będzie też w Polsce. Ja zobaczyłem tylko, że na krótko przed wojną na świecie ludzie w Polsce i Europie będą bali się oddychać”, powiedział nam.

Słowa o bojaźni przed oddychaniem dzieją się na naszych oczach. „W tym ostatnim zdaniu człon mniej prawdopodobny już się sprawdził. Dlaczego ten bardziej logiczny ma się nie sprawdzić? Tego się obawiam”, zaznaczył Krzysztof Jackowski.

Czy blisko nas będą jakieś kraje, które nie muszą martwić się o swoją przyszłość? Jasnowidz umiał je wymienić już 12 lat temu. „W Europie najbezpieczniejszym miejscem będą Rumunia i Bułgaria. Dlaczego? Też tego nie rozumiem, ale tak to czuję” , powiedział nam Krzysztof Jackowski.

Więcej w materiale wideo. Wierzycie w jego niezwykły dar? 

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

LENKA I JAN KLIMENTOWIE o trudnej drodze do rodzicielstwa i o tym, jak narodziny Cristiana zmieniły ich związek. ANDRZEJ SEWERYN: czy czuje się autorytetem, czym jest dla niego sztuka i najważniejsze życiowe role. HELENA ENGLERT: dlaczego wolała studiować w Stanach, a potem wróciła do Polski i czy znane nazwisko to atut? LISA MARIE PRESLEY miała bajkowe dzieciństwo, które zakończyło się wraz ze śmiercią ojca, i smutne życie, bo znane nazwisko nie przyniosło jej szczęścia.