O TYM SIĘ MÓWI

Mija 34. rocznica katastrofy w Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej

Co dzisiaj dzieje się w Strefie Wykluczenia?

Ksenia Krasko 26 kwietnia 2020 17:01

Minęły już 34 lata od wybuchu w elektrowni jądrowej w Czarnobylu. 26 kwietnia 1986 roku doszło do największej, zdaniem ekspertów, katastrofy w historii energetyki jądrowej. Tragiczne wydarzenia tamtej nocy pozostają owiane tajemnicą, ale wciąż ciekawi wiele osób. Między innymi dlatego serial Czarnobyl, wyprodukowany przez HBO, był tak popularny w zeszłym roku.

Katastrofa Elektrowni w Czarnobylu

Elektrownia położona jest 18 km od samego Czarnobyla i 110 km od Kijowa, w pobliżu opuszczonego dziś miasta Prypeć, wybudowanego w latach 70. dla pracowników elektrowni, a także ich rodzin. W chwili awarii średni wiek mieszkańców wynosił zaledwie 25 lat. Zaraz po katastrofie ewakuowano wszystkich, ale obiecywano, że miejscowi będą mogli wrócić do domu po trzech miesiącach. Po kilku dniach stało się jasne, że strefa ta pozostanie zamknięta na zawsze. Mieszkańcy Prypeci i okolicznych wsi porzucali swój dobytek na trzy dni, nie wiedząc, że nie będą mogli wrócić – dlatego w pustych mieszkaniach i lokalach użytkowych wciąż można znaleźć zabawki, ubrania, meble...

Do tragedii doszło w reaktorze jądrowym czwartego bloku energetycznego. Po nieudanym eksperymencie nastąpiła awaria, a następnie wybuch i pożar, po którym już nie udało się powstrzymać rozprzestrzenienia substancji promieniotwórczych. Władze ZSRR początkowo zaprzeczały katastrofie, a podjęte działania nie były skuteczne. Do dziś ukrywa się wiele faktów, dotyczących tej feralnej nocy.

Natychmiast po wypadku postanowiono zamknąć reaktor. Nad czwartym blokiem energetycznym wzniesiono schronienie – sarkofag. Budowa pochłonęła 400 tysięcy metrów sześciennych mieszanki betonowej i 7 tysięcy ton konstrukcji stalowych. Przez kolejne 30 lat powstrzymywał dalsze rozprzestrzenianie się promieniowania, a kiedy ściany zaczęły się zapadać, zatwierdzono nowy projekt, który stał się największą mobilną strukturą naziemną: ponieważ stara budowa łuku była niebezpieczna, odtworzono go kawałek po kawałku w pobliżu elektrowni. Budowa trwała 4 lata.

Czarnobylska Elektrownia Jądrowa, maj 1986 roku

Czarnobyl
Fot. East News

Czarnobyl: co się tam teraz dzieje?

Dopiero w grudniu 2000 roku zamknięto ostatni reaktor. Dziś do bloków energetycznych elektrowni mogą dostać się tylko nieliczni pracownicy oraz naukowcy, a także organizowane wycieczki, ponieważ Czarnobyl i Prypeć stały się dość modnym kierunkiem turystycznym. Promieniowanie w niektórych miejscach jest wciąż tysiąc razy wyższe niż normalnie, ale nie odstrasza to turystów. Dostęp do zony dozwolony jest tylko w ramach grup zorganizowanych, a podczas trasy należy bezwzględnie przestrzegać wszystkich instrukcji przewodnika.

Skażony teren określa się mianem 30-kilometrowej Strefy Wykluczenia. Nie jest jednak prawdą, że nikt tam nie mieszka. Po wybuchu reaktora ewakuowano ponad 50 tysięcy osób, ale zaraz po katastrofie do swoich domów wróciło około 1200 z nich. To tak zwani samosioły  – obecnie pozostaje ich niewiele ponad sto osób. O ile w Czarnobylu nie mogą normalnie funkcjonować ludzie, o tyle przyroda ma się znakomicie. Promieniowanie nie zagraża zwierzętom i roślinom.

W kwietniu 2020 roku w Czarnobylu wybuchł pożar. Ukraińskie władze zapewniały, że poziom promieniowania pozostał w normie, a ogień nie rozprzestrzenił się na obiekty wojskowe, samą elektrownię, oraz magazyn odpadów radioaktywnych. Poinformowano również o braku zagrożenia dla wszystkich osób, mieszkających poza 30-kilometrową Strefą Wykluczenia wokół Czarnobylskiej Elektrowni. 

Miasto Prypeć w pobliżu Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej

Prypeć, Czarnobyl
Fot. stock.adobe.com

Wideo

Wiosna 2020 - design, kulinarne inspiracje, podróże bez wychodzenia z domu!

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

„Pandemia nie zmieniła mojego życia, to ja sama je zmieniłam…”, mówi AGNIESZKA MACIĄG. Kraśko, Olejnik, Rodowicz, Rusinek, Szczygieł, Wojciechowska… o emocjach i rodzinnych relacjach w izolacji domowej. JACEK SANTORSKI radzi, jak nie zwariować w czasie pandemii. Zmierzch zachodniej cywilizacji? Beata Pawlikowska w egzystencjalnych rozważaniach w dobie koronawirusa.