TYLKO W VIVIE!

Ewa Wachowicz z przejęciem o mamie: „Ze względu na problemy z pamięcią bieżącą nie może mieszkać sama”

„Nastąpiła zmiana osób, którymi się opiekuję”, dodaje prezenterka

Katarzyna Piątkowska 5 maja 2022 13:48

Cały czas się uśmiecha, nie traci pogody ducha. Ewa Wachowicz uważa, że to kwestia charakteru, który odziedziczyła po mamie, ale i uważności. „Uśmiechnięty świat jest fajniejszy, dlatego co rano dokonuję świadomego wyboru. […]Staram się cieszyć drobiazgami, bo życie jest jak puzzle. Składa się z drobnych elementów, które gdy trafią na swoje miejsce, sprawiają radość”, zwierza się Katarzynie Piątkowskiej. Ewa Wachowicz prowadzi restaurację, programy telewizyjne. Jest spełnioną kobietą zawodowo i prywatnie. Niedawno córka gwiazdy opuściła rodzinne gniazdo. Wtedy Ewa Wachowicz przyjęła pod swoje skrzydła mamę, którą się opiekuje. „Nastąpiła zmiana osób, którymi się opiekuję. Ta rola opiekunki jest teraz nawet bardziej wymagająca, bo jednak relacja z mamą jest inna niż z dzieckiem”, mówi Katarzynie Piątkowskiej.

Ewa Wachowicz o opiece nad mamą

Twoja córka też wyfrunęła z domu. Masz więcej czasu dla siebie?

Od naszego poprzedniego wywiadu, dwa lata temu, wiele się w moim życiu zmieniło. Odszedł mój tata, a mama zamieszkała ze mną. Córka wyfrunęła, ale ciągle mam kim się opiekować.

To była oczywista decyzja, że zabierzesz mamę do siebie?

Zupełnie naturalna. Póki rodzice byli razem, opiekowali się sobą wzajemnie. Później, gdy z tatą już było naprawdę źle, zatrudniliśmy opiekunkę, a gdy ona zachorowała, pojechałam do rodziców do Klęczan, żeby się nim zająć. To było jednak dla niego krępujące, znów więc zatrudniliśmy opiekunkę. Gdy tata zmarł, zabrałam mamę do siebie, bo ona ze względu na problemy z pamięcią bieżącą nie może mieszkać sama. Wymaga opieki 24 godziny na dobę. Wiesz, oprócz tego, że się kogoś kocha, ważne jest, żeby się tego kogoś lubiło. Dzięki temu wiele rzeczy łatwiej jest wybaczyć, puścić mimo uszu, rozbroić uśmiechem.

Opieka nad chorą mamą to trudne zadanie.

A ja chyba jestem zadaniowa. Przede mną po prostu nowe wyzwanie. Staję do niego i układam wszystko tak, żeby mu podołać. Oczywiście zmienił się układ w domu. Są opiekunki, dzięki którym mogę wyjść czy wyjechać. Moja córka pięknie się zachowała, bo oddała swój pokój babci. I też przyszło jej to naturalnie.

Zobacz też: Ewa Wachowicz: „Młode piękno niesie inną energię, inną wibrację, ale to dojrzałe też jest niczego sobie”

Ewa Wachowicz, Viva! 9/2022
Fot. Filip Zwierzchowski/Das Agency

Organizacja domu się zmieniła, ale Twoja rola pozostała taka sama.

Nastąpiła zmiana osób, którymi się opiekuję. Ta rola opiekunki jest teraz nawet bardziej wymagająca, bo jednak relacja z mamą jest inna niż z dzieckiem. Tak czy inaczej, obie łączy jedna rzecz – miłość bezwarunkowa. Mama mnie bardzo rozczula. Co wieczór, jak ją wykąpię, siadamy do modlitwy, a potem jak się kładzie spać, dziękuje. Mówi: „Boże, jak ja dziękuję, że ciebie mam i że się mną tak opiekujesz”. A ja jej mówię, że to jest przecież naturalne, jak mogło być inaczej? Za każdym razem, jak wchodzę do pokoju, wita się ze mną, jakby mnie widziała pierwszy raz tego dnia: „Przyszła moja ukochana córeczka Ewunia”, mówi.

Nie potrzebujesz czasem się zaszyć, żeby się trochę odciąć?

A dlaczego teraz jestem w Zawoi pod Babią Górą, gdzie mam swój drugi ukochany dom, a mama w Krakowie z moim bratem? Z bratem się uwielbiamy, wiem, że mogę zawsze na niego liczyć. Dzięki temu, że został z mamą, mam czas, żeby odpocząć. Obudził mnie śpiew ptaków. Wieczorem pójdę na spacer, minę stado 20 łań i dużego jelenia, który je prowadzi. Nasycę się naturą, zaczerpnę energii z lasu, ze spaceru, ze wszystkiego dookoła. Jestem osobą prowadzącą aktywne życie, dom, restaurację, program telewizyjny. To wszystko wymaga dużej dawki energii, więc żeby się uziemić i naładować, potrzebuję pobyć pod Babią Górą. Sama. Bo choć kocham mamę, rodzinę, partnera, córkę, czasem potrzebuję momentu bez nich.

Gdy ten moment odpoczynku się kończy, jak sobie radzisz z życiem na wysokich obrotach?

Staram się układać dzień w taki sposób, żeby mieć chwilę tylko dla siebie. Wstaję rano wcześniej, żeby zrobić ćwiczenia z moją trenerką Agatą albo jogę z Beatą. Zanim mama wstanie, mam czas na spokojne wypicie kawy, przejrzenie wiadomości, mediów społecznościowych, napisanie posta na Facebooku czy na TikToka.

Za pomoc w realizacji sesji dziękujemy Stadninie Dyzma w Zawoi/www.zawojakonie.pl.

Cały wywiad w nowej VIVIE! Magazyn dostępny w punktach sprzedaży w całej Polsce od 5 maja 

Zobacz też: Tak dziś wygląda jedyna córka Ewy Wachowicz. Aleksandra to już dorosła kobieta

Ewa Wachowicz z ukochaną mamą, maj 2020

Ewa Wachowicz, Viva! 9/2022
Fot. Filip Zwierzchowski/Das Agency

https://s3.viva.pl/work/privateimages/sources/2022/05/03/imgZdPYuj.jpg 

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

WERONIKA ROSATI o życiu w Los Angeles i córce: „Moment, w którym zaczęło się moje drugie życie, to narodziny córki”. AGNIESZKA I PIOTR GŁOWACCY: Para popularnych aktorów, rodzice bliźniaków, opowiadają o „podwójnym” szczęściu i o dojrzewaniu do miłości. JOHN PORTER: Najsłynniejszy Walijczyk mieszkający od 46 lat w Polsce mówi: „Jestem lekkim socjopatą”. Dlaczego? Ponadto HISTORIE NIEZWYKŁYCH WIĘZI MATEK I CÓREK oraz opowieść o MEMPHIS, mieście bluesa, grilla i Presleya.