kolory w identyfikacji wizualnej marek
Fot. kolaż redakcja
ze świata mody

Zapomnij o logo! Teraz to kolor identyfikuje luksusowe marki!

Subtelnie i bardziej szykownie! Logomania odchodzi w zapomnienie…

Barbara Łubko 3 kwietnia 2023 16:12
kolory w identyfikacji wizualnej marek
Fot. kolaż redakcja

W latach 90. XX wieku logo miało wielką siłę. Logotypy luksusowych domów mody zdobiły prawie wszystkie produkty tych marek. Im logo było większe, tym lepiej. Kilka sezonów temu logomania powróciła, ale trend nie przetrwał. W czasach, kiedy w modzie pokochaliśmy ponownie klasykę i minimalizm, kiedy mamy prawdziwego (pozytywnego!) bzika na punkcie wszystkiego, co vintage albo chociaż z drugiej ręki, logomania wydaje się być po prostu nie na miejscu. Pretensjonalne epatowanie logotypami jest absolutnie passé. To czas dyskretnego luksusu w stylu bohaterów hitowego serialu HBP „Sukcesja”, którzy noszą rzeczy wykonane z najlepszych materiałów, niszowych marek z tradycją. Logotypów nie widać - kto ma wiedzieć, ten wie.

ZOBACZ TAKŻE: Oto nowy obiekt pożądania fashionistek!

Kolor - wizualna siła luksusowych marek

Może właśnie dlatego, że w dzisiejszym świecie mody bardziej niż ostentacja liczy się dyskrecja, to kolory wysuwają się na prowadzenie w wizualnej identyfikacji marek. Kolor, jak zapach potrafi doskonale utrwalić się w naszej pamięci i przywoływać konkretne skojarzenia. Dla fanów mody róż Valentino ma swój konkretny odcień - wystarczy na przywołać w pamięci słynny już pokaz kolekcji na jesien i zimę 2022 i wszystko jest jasne. Włoski dom mody kojarzy się z tym odcieniem. Co ciekawe, odcień nazwany „Valentino Pink PP”, został opracowany przez dyrektora kreatywnego marki Pier Paolo Piccioli wraz ze specjalistami od kolorów z Instytutu Pantone. Teraz kolor przewija się zarówno na stronie internetowej domu mody, jak i w jego mediach społecznościowych.

kolory w identyfikacji wizualnej marek valentino
Fot. Imax Tree/Free

Inne brandy zdążyły już zakorzenić swoją kolorystykę nie tylko w głowach znawców mody, ale całych społeczeństwach: turkusowy kolor Tiffany & Co., pomarańczowy Hermès czy czerwony Supreme to tylko niektóre przykłady. Jaskrawa czerwień streetwearowej marki Supreme, która pojawia się na torbach na zakupy, bluzach, a nawet deskorolkach. Intensywna zieleń to kolor włoskiego domu mody Bottega Veneta. Kolor zostało szeroko wprowadzony w 2021 roku w odpowiedzi na ponure czasy pandemii i szybko zyskał rozpoznawalność i miano „Bottega Green”. Jak się jednak okazuje kolor ten używany był przez markę od dawna. Archiwalne zdjęcia pokazują zielone witryny butików firmy w latach 90. XX wieku.

Kolor - więcej niż logo

Kolor można wykorzystać na więcej sposobów niż logo. Może stanowić tło strony internetowej czy przewijać się jako motyw w social mediach marki. Z powodzeniem „swoje” kolory od lat wykorzystuje dom mody Hermès. Pomarańczowe pudełko firmy Hermès narodziło się z konieczności w czasie drugiej wojny świaotwej w okupowanym przez nazistów Paryżu. W tamtym okresie brakowało materiałów, a jedyne dostępne pudełka były pomarańczowe.

Jeszcze starsza jest historia błękitu Tiffany'ego, który pojawił się na okładce pierwszego katalogu jubilerskiego w 1845 roku. Dopiero w 1998 roku odcień „Tiffany Blue” został zarejestrowany jako kolorowy znak towarowy, a w 2001 roku został uznany przez Instytut Pantone jako niestandardowy kolor wyłącznie do użytku marki („1837 Blue”).

Turkusowa barwa kojarzona jest ze słynnym jubilerskim brandem Tiffany & Co.

kolory w identyfikacji wizualnej marek tiffany's
Fot. Alex Tai/SOPA Images/LightRocket via Getty Images

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

Odmienił swoje życie i kupił dom we Włoszech. Poznaj Sycylię Piotra Wojtasika 

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

JULIA WIENIAWA o tym, co odmieniło jej życie, kobietach, które dają jej moc, i… festiwalu w Cannes. JADWIGA JANKOWSKA-CIEŚLAK: pogodziła się z życiem, tylko ze śmiercią męża nie może się uporać do tej pory. JACEK DUBOIS w fascynującej rozmowie o zawodzie adwokata, zbrodni, karze i pisarskiej pasji. ZBIGNIEW WODECKI: Kraków jego śladami.