Rihanna
Fot. East News
VIVA! Tylko u nas

Wystąpiła w nich Rihanna i… lista oczekujących na nowe buty Saint Laurent urosła do wielu tysięcy! A kosztują niemało!

Marcin Brzeziński 3 kwietnia 2017 20:30
Rihanna
Fot. East News

Kiedy podczas paryskiego pokazu kolekcji Saint Laurent na jesień i zimę 2017 na wybiegu pojawiła się modelka Melissa Stasiuk w błyszczących kozakach było jasne, że buty te staną nie przebojem. Ale nikt nie mógł przewidzieć, że aż takim! W sprzedaży wysadzane trzema tysiącami sztucznych kamieni (tak zwanych rhinestones) wysokie, marszczone kozaki pojawią się za około sześć miesięcy, a już teraz lista oczekujących na nie chętnych przekroczyła kilka tysięcy. Jest to tym bardziej niezwykłe, że lśniący model kosztuje aż… 40 tysięcy złotych!

 

Buty Saint Laurent  na jesień i zimę 2017
Fot. East News

Buty domu mody Saint Laurent na pokazie kolekcji na jesień 2017.

 

Polecamy też: Przyjaciel Anji Rubik, Anthony Vaccarello pokazał w Paryżu swoją pierwszą kolekcję dla Saint Laurent

 

Efekt Rihanny

Za ten szał, zdaniem wielu, odpowiedzialna jest Rihanna. Wokalistka w parę dni po pokazie Saint Laurent była widziana w Paryżu właśnie w tych wysadzanych kamieniami kozakach. Zestawiła je z podartymi dżinsami, prostym T-shirtem i oversizową skórzaną kurtką. Jej post na Instagramie prezentujący ten look w oka mgnieniu polubiło ponad milion osób. Dyrektor kreatywny Saint Laurent, Anthony Vaccarello postąpił więc po mistrzowsku robiąc gwieździe kosztowny prezent. Inwestycja już za sześć miesięcy zwróci się z nawiązką…

 

Rihanna  w butach  Saint Laurent  na jesień i zimę 2017
Fot. Instagram @badgalriri

Rihanna w butach Saint Laurent.

 

Polecamy też: Francuzi oburzeni najnowszą kampanią Saint Laurent! Czy będzie zakazana?

Wideo

Zobaczcie 12 najgorętszych trendów na wiosnę 2020!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

BEATA TADLA: „Obiecaliśmy sobie z Rafałem, że nie będziemy opowiadać o naszym związku w mediach. Rafał nie jest osobą publiczną”. Dlaczego SZYMON MAJEWSKI mówi o sobie: „dożywotni maminsynek”? Aneta Hickinbotham produkowała głośną „Ostatnią rodzinę”, nominowane do Oscara „Boże Ciało” i pracowała przy filmie „Troja”. Dlaczego została producentką, a nie… lekarzem? A także oscarowe zaskoczenia i karnawałowe szaleństwo w Rio.