Przez lata walczył z uzależnieniem, o swoich bolesnych doświadczeniach nakręcił film. Dziś Marcin Kwaśny mówi, że Bóg uratował go przed upadkiem
Marcin Kwaśny po raz pierwszy tak otwarcie opowiedział o swoich uzależnieniach. Aktor i reżyser ujawnił, że zmagał się z alkoholem, seksem i pornografią. Jak podkreśla, przełom nastąpił w chwili, gdy zwrócił się do Boga z prostą prośbą o pomoc.

Marcin Kwaśny zdecydował się na jedno z najbardziej osobistych wyznań w swojej karierze. Przed premierą filmu „Odzyskany” aktor i reżyser opowiedział o wieloletniej walce z uzależnieniem od alkoholu, seksu i pornografii. Nie ukrywał, że przez lata czuł się bezsilny wobec własnych słabości. Jak podkreślił, przełom nastąpił dopiero w chwili głębokiego kryzysu, kiedy wypowiedział słowa, które – jak sam mówi – odmieniły jego życie.
Marcin Kwaśny od 13 lat żyje w trzeźwości
Już 14 sierpnia 2026 roku do kin trafi film „Odzyskany”, najnowsza produkcja wyreżyserowana przez Marcina Kwaśnego. Premiera została zaplanowana na miesiąc trzeźwości, a sama historia koncentruje się na relacji ojca i syna, których życie zostało naznaczone alkoholizmem, cierpieniem oraz nierozwiązanymi konfliktami rodzinnymi. Film pokazuje drogę do pojednania i próbę odzyskania tego, co zostało utracone przez lata walki z nałogiem.
Dla samego reżysera projekt ma wyjątkowo osobisty charakter. W materiałach promujących podkreślono, że nie jest to wyłącznie fikcyjna opowieść. Historia wyrasta również z osobistych doświadczeń Marcina Kwaśnego i jego przekonania, że przemiana człowieka jest możliwa.
Aktor przyznał, że od 13 lat żyje w trzeźwości. Jak zaznaczył, chciałby, aby jego film stał się wsparciem zarówno dla osób zmagających się z uzależnieniem, jak i dla ich najbliższych.
– Żyję w trzeźwości 13 lat. Ten film ma przekaz dla osób uzależnionych oraz dla tych, którzy mają wokół siebie takie osoby. Jeśli ten film pomoże komuś wyjść z alkoholizmu, to będzie sukces – powiedział reżyser.
ZOBACZ TEŻ: Marcin Kwaśny rozwiódł się z żoną po pielgrzymce. Uważa się za osobę bardzo wierzącą

Marcin Kwaśny wyznał, że był uzależniony od alkoholu, seksu i pornografii
Marcin Kwaśny już wcześniej publicznie opowiadał o najtrudniejszym okresie swojego życia. W podcaście Filipa Chajzera wrócił wspomnieniami do czasu, gdy – jak sam przyznał – uzależnienia przejęły kontrolę nad jego codziennością.
Zapytany, czy chciałby dziś spotkać siebie z tamtego okresu, odpowiedział jednoznacznie.
– Nie, byłem chorym człowiekiem. Człowiekiem może nie opętanym, ale na pewno mocno zniewolonym. Tak, to był alkohol, ale nie tylko. Byłem też uzależniony od seksu, pornografii.
W tej samej rozmowie mówił również o konsekwencjach swoich uzależnień. Nie ukrywał, że jego zachowanie miało wpływ zarówno na niego samego, jak i na osoby z jego otoczenia.
– Skrzywdziłem mnóstwo ludzi, ale przede wszystkim siebie. Krzywdziłem siebie. No bo po prostu czułem się jak marionetka własnych słabości, że już butelka wina codziennie musiała wjechać.
To właśnie te doświadczenia stały się jednym z powodów, dla których zdecydował się stworzyć film poruszający temat uzależnienia i możliwości zmiany.
CZYTAJ TEŻ: Marcin Kwaśny był ateistą. Dzięki wierze zmienił swoje życie, dziś chce nawracać innych
„Jezusie Chrystusie, jeżeli istniejesz…” – słowa, które odmieniły jego życie
Marcin Kwaśny nie ukrywa, że przełom w jego życiu nastąpił w momencie najgłębszego kryzysu. Jak opowiedział, właśnie wtedy zwrócił się do Boga słowami, które do dziś uważa za najważniejsze w swoim życiu.
– I wtedy powiedziałem jedno zdanie, zdanie, które uratowało mi życie. Powiedziałem „Jezusie Chrystusie, jeżeli istniejesz, to mi pomóż, bo ja sobie nie radzę”.
Reżyser podkreślił, że to właśnie wiara pomogła mu rozpocząć drogę prowadzącą do wyjścia z uzależnień. W jego ocenie przemiana była możliwa dzięki zwróceniu się do Boga oraz podjęciu walki o własne życie.
"Odzyskany” to film oparty także na osobistych doświadczeniach
Twórcy filmu podkreślają, że „Odzyskany” nie powstał wyłącznie jako fikcyjna historia. W zapowiedzi opublikowanej na Instagramie zaznaczono, że reżyser nie opowiada o problemie uzależnienia z dystansu.
Jak czytamy w zapowiedzi, jest to historia wyrastająca również z osobistych doświadczeń oraz wiary w możliwość przemiany. Produkcja ma być głosem zarówno dla osób walczących z uzależnieniem, jak i dla tych, którzy próbują pomagać swoim bliskim.
Historia przedstawiona w filmie koncentruje się na rodzinnych relacjach zniszczonych przez alkoholizm, cierpienie i wieloletnie konflikty. Jednocześnie pokazuje próbę odbudowania więzi oraz odzyskania tego, co zostało utracone.

Marcin Kwaśny chce dać nadzieję osobom zmagającym się z uzależnieniem
Marcin Kwaśny otwarcie mówi, że celem filmu nie jest jedynie opowiedzenie historii. Reżyser liczy na to, że produkcja dotrze do osób znajdujących się w podobnej sytuacji, z jaką sam mierzył się przed laty.
Jak podkreśla, największym sukcesem będzie dla niego świadomość, że „Odzyskany” pomoże choć jednej osobie rozpocząć drogę do trzeźwości. Właśnie dlatego zdecydował się publicznie opowiedzieć o własnych doświadczeniach z uzależnieniem od alkoholu, seksu i pornografii oraz o momencie, który – jak sam twierdzi – całkowicie odmienił jego życie.
Źródło: Pudelek, Instagram