Maria Dębska ma wokół siebie wiele osób, ale prawdziwym zaufaniem obdarza tylko nielicznych. W rozmowie z Magdą Mołek w podcaście W MOIM STYLU opowiedziała o trzech przyjaciółkach, które są z nią jeszcze od czasów liceum. To właśnie one odegrały kluczową rolę w jednym z najtrudniejszych momentów jej życia. Aktorka nie zdradziła wszystkich szczegółów, ale przyznała wprost, że bez ich wsparcia mogłaby znaleźć się w naprawdę dramatycznym położeniu.
WIDEO…
Maria Dębska ma trzy przyjaciółki od liceum. „To jest moja ziemia”
Maria Dębska rzadko wpuszcza do swojego najbliższego grona wiele osób. W rozmowie z Magdą Mołek opowiedziała jednak o kobietach, które są obecne w jej życiu od lat. Aktorka przyznała, że ma trzy przyjaciółki od liceum i mimo upływu czasu to właśnie one pozostają dla niej wyjątkowo ważne.
Każda z nich wybrała zupełnie inną zawodową drogę.
— Jedna jest fotografką, teraz na urlopie macierzyńskim była, druga jest prawniczką, a trzecia pracuje w konsultingu — mówiła Maria Dębska.
Choć ich codzienność wygląda inaczej, więź pozostała silna. Dębska nie ukrywa, że właśnie przy nich może oderwać się od świata swojej pracy i wrócić do czegoś, co daje jej poczucie stabilności.
— To jest moja ziemia, wiesz? To jest moje uziemienie takie — wyznała.
Aktorka opowiedziała też, że czasem zabiera którąś z przyjaciółek na imprezę branżową albo premierę. Ich reakcje potrafią ją rozbawić.
— „Jezu, znowu mnie zabrałaś do zoo. Co to za miejsce? Co za ludzie dziwni?”. Ja mówię: „Słuchaj, to jestem ja też” — wspominała.
Przyjaciółki były przy niej w najgorszej sytuacji w życiu
W dalszej części rozmowy Maria Dębska przyznała, że jej przyjaciółki potrafią powiedzieć jej zarówno rzeczy trudne, jak i te najlepsze. To jednak nie wszystko. Były obok niej także wtedy, gdy sama przechodziła przez wyjątkowo ciężkie chwile.
— One mnie trzymają bardzo, bardzo przy ziemi mnie trzymają i powiedzą mi najgorszą prawdę i najlepsze rzeczy. I dzięki nim w ogóle z najgorszej sytuacji w życiu wyszłam — powiedziała.
To właśnie wtedy padły jedne z najmocniejszych słów całej rozmowy.
— Dzięki nim tylko ja bym była naprawdę, leżałabym na chodniku — dodała.
Magda Mołek zapytała aktorkę, czego dotyczyła ta sytuacja. Dębska nie chciała zdradzać szczegółów, podkreślając, że chodzi o prywatne sprawy. Przyznała jednak, że w jej życiu pojawiały się trudności związane z miłością, a także chorobami w rodzinie.
— No miłość, tak, ale też choroby w rodzinie, wiesz, dziadkowie, jakby one były ze mną zawsze — mówiła.
„Przyjedzie przez pół Europy”. Maria Dębska o sile przyjaźni
Dla Marii Dębskiej przyjaźń nie ogranicza się do deklaracji. Aktorka opowiedziała o sytuacjach, w których zarówno ona, jak i jej bliskie osoby były gotowe pokonywać duże odległości tylko po to, by być razem w ważnym momencie.
Jedna z jej przyjaciółek mieszkała za granicą.
— Wiem, że przyjedzie przez pół Europy, żeby się spotkać — powiedziała.
Sama Dębska również nie traktowała odległości jako przeszkody.
— Ja z Łodzi, ze szkoły jeździłam nocą, żeby przyjechać na urodziny. Po prostu robimy to — wspominała.
Jej słowa pokazują, jak ważna jest dla niej obecność. Już wcześniej, mówiąc o miłości, podkreślała, że bardzo lubi dawać innym i poświęcać im swój czas.
— Myślę, że jestem czuła chyba. No i myślę, że poświęcam czas — mówiła.
„Bardzo małej liczbie osób ufam”. Maria Dębska nie ukrywa, że się zawiodła
Choć Maria Dębska mówi o sobie, że uwielbia ludzi i ma dużo znajomych, osób, którym naprawdę ufa, jest znacznie mniej. Poza trzema przyjaciółkami z liceum ma w swojej branży dwie bardzo bliskie koleżanki, może przyjaciółki.
— To nie jest duże grono. Bardzo małej liczbie osób ufam, także powiem wszystko — przyznała.
W pewnym momencie określiła swoje najbliższe grono jako około pięć osób. To właśnie przed nimi może odsłonić się bez obaw.
— Mogę im powiedzieć wszystko, najgorsze rzeczy o sobie i najlepsze — mówiła.
Ostrożność w obdarzaniu innych zaufaniem ma swoje źródło w doświadczeniach. Dębska przyznała, że już wcześniej boleśnie się zawiodła.
— Parę razy się przejechałam. Bardzo się przejechałam. W przyjaźni raz tak mega na maksa — wyznała.
Sandra Drzymalska i Maria Dębska: przyjaciółki z branży
W rozmowie pojawił się również temat Sandry Drzymalskiej. Maria Dębska nazwała ją swoją przyjaciółką i wspomniała rozmowę, podczas której obie żartowały z określania kobiet mianem „trudnych”.
— Śmiałam się z tego z moją właśnie przyjaciółką, z Sandrą Drzymalską, o tym, że ktoś tak powiedział o którejś z nas czy coś i Sandra mówi: „A co mam być łatwa?” — opowiadała Dębska.
Sama aktorka przyznała, że w pracy rzeczywiście potrafi być wymagająca. Jak mówiła, dotyczy to zarówno jej samej, jak i innych. Zależy jej na efekcie, tempie i na tym, by nie odpuszczać scen tylko dlatego, że coś nie wyszło wystarczająco dobrze.
— Jak już wchodzę w coś, to tak wchodzę na maksa — podkreśliła.
W życiu prywatnym najważniejsza pozostaje jednak dla niej niewielka grupa osób, przed którymi nie musi niczego udawać. Trzy przyjaciółki z liceum są przy niej od lat — także wtedy, gdy sama, jak powiedziała Magdzie Mołek, znalazła się w „najgorszej sytuacji w życiu”.