Aneta Zając i Ula Dębska od lat są sobie niezwykle bliskie. Ich przyjaźń zaczęła się w świecie serialowych produkcji, ale prawdziwą siłę pokazała poza kamerami. W szczerej rozmowie aktorki odsłoniły kulisy swojej relacji, opowiedziały o trudnych chwilach, telefonach w środku nocy i wzajemnym wsparciu. Nie zabrakło wzruszających wyznań, które mówią więcej niż wspólne zdjęcia.
WIDEO…
Aneta Zając i Ula Dębska. Wszystko zaczęło się na planie „Plebanii”
Niektóre znajomości zaczynają się zupełnie niepozornie, by dopiero po latach nabrać wyjątkowego znaczenia. W świecie, w którym zawodowe drogi nieustannie się przecinają, a relacje często kończą się wraz z zakończeniem zdjęć, historia Anety Zając i Urszuli Dębskiej zasługuje na szczególną uwagę. Aktorki połączyło coś znacznie trwalszego niż wspólna praca przed kamerą. Z biegiem czasu ich znajomość przerodziła się w bliską przyjaźń, opartą na szczerości, lojalności i poczuciu, że w najtrudniejszych momentach żadna z nich nie pozostanie sama.
Wszystko zaczęło się na planie serialu „Plebania”. Ula miała wówczas około 12 lat i z podziwem patrzyła na starszą koleżankę po fachu. Trudno było wtedy przypuszczać, jak ważną rolę odegrają kiedyś w swoim życiu. Ale dopiero podczas realizacji kolejnej produkcji znalazły przestrzeń, by poznać się nie tylko jako aktorki, lecz także jako kobiety z własnymi doświadczeniami, emocjami i życiowymi rozterkami.
„Myślę, że taka większa relacja między nami się zawiązała już w drugiej naszej pracy, podczas nagrań przy innym serialu. I tam spędzałyśmy coraz więcej czasu ze sobą i coraz więcej rozmawiałyśmy. I tak jakoś kliknęło między nami. Zobaczyłyśmy, że możemy sobie ufać, że jeżeli mamy jakiś problem, jakieś pytania do wszechświata, no to idziemy do siebie”, opowiadała Aneta Zając w Dzień Dobry TVN.
Czytaj też: Alicja Jachiewicz była wielką miłością Leszka Teleszyńskiego. Ich szczęście przerwały bolesne wydarzenia
Aneta Zając mogła liczyć na przyjaciółkę w trudnych chwilach. Rozmawiały nawet do trzeciej w nocy
Prawdziwą wartość przyjaźni poznaje się nie tylko w chwilach radości. Równie ważne okazują się te momenty, kiedy codzienność przestaje być łatwa, a obecność drugiego człowieka staje się szczególnie cenna.
Aneta Zając nie ukrywa, że Ula Dębska była dla niej ogromnym wsparciem w trudniejszych okresach życia. Mogła zadzwonić do niej niezależnie od pory, wiedząc, że po drugiej stronie znajdzie osobę gotową wysłuchać i pomóc. Co istotne, ta troska nigdy nie była jednostronna. „Mogłam do Uli zadzwonić o każdej porze dnia i nocy. I zawsze rzeczywiście jakoś tak dużo rozmawiałyśmy na ten temat i Ula mnie wspierała. Ale też w późniejszych sytuacjach, gdzie na przykład Ulcia miała jakieś trudniejsze chwile, też wiedziała, że może zawsze do mnie zadzwonić. I siedzieć do godziny trzeciej w nocy, siedziałyśmy i rozmawiałyśmy. To jest osoba, która zawsze jest, zawsze mnie wesprze, zawsze powie jakieś dobre słowo, pomoże i nawet nie muszę o to pytać. Ona to po prostu cały czas jest”, opowiadała ulubienica widzów w Dzień Dobry TVN.
Ula Dębska wyznała, co najbardziej ceni w Anecie Zając. Te słowa chwytają za serce
Choć łączy je wyjątkowa bliskość, Aneta Zając i Ula Dębska nie są swoimi kopiami. Mają odmienne temperamenty, zainteresowania i spojrzenie na niektóre sprawy. Zamiast jednak próbować się zmieniać, potrafią czerpać z tych różnic. Aneta z podziwem mówi o odwadze Uli, jej ciekawości świata i zamiłowaniu do podróży. Fascynuje ją gotowość przyjaciółki do odkrywania nowych miejsc i doświadczeń. Przyznaje, że ten entuzjazm jest zaraźliwy i stanowi dla niej inspirację.
Pierwszy odcinek Dancing with the stars Taniec z gwiazdami w Polsacie, Urszula Dębska, Aneta Zając
Ula Dębska nie szczędzi z kolei przyjaciółce słów uznania, szczególnie gdy mówi o jej podejściu do innych ludzi. W Anecie najbardziej zachwyca ją niezwykła otwartość, wyrozumiałość i umiejętność przyjmowania drugiego człowieka takim, jaki jest, bez pochopnych ocen i uprzedzeń.
„To, że mamy różne zdanie czasami na jakiś temat, różne podejście do pewnych rzeczy, to uwielbiam w Anecie to, że ona w pełni akceptuje czyjeś podejście, że tam nie ma za grosz krytyki, nie ma za grosz... I to nie dotyczy tylko mnie, po prostu to mi imponuje w niej, że jest takim człowiekiem nieoceniającym, akceptującym. Ja się tego naprawdę od niej uczę, bo jest mi z tym trudno, bo mam taki silny charakter, że czasami jest mi ciężko zrozumieć, czemu ktoś czegoś nie rozumie, a ona we mnie to wszystko tak chodzi”, mówiła Ula Dębska w rozmowie z Dzień Dobry TVN.
Aneta Zając i Ula Dębska nie rywalizują o role. Ich zawodowa relacja może zaskoczyć
W świecie aktorstwa praca i życie prywatne nie zawsze dają się łatwo oddzielić. Aneta Zając i Ula Dębska pokazują jednak, że przyjaźń może harmonijnie współistnieć ze wspólną zawodową drogą.
Aktorki przyznały, że nie traktują siebie jak konkurentek. Wręcz przeciwnie – zdarza im się wzajemnie polecać do kolejnych projektów. Co więcej, w jednym ze spektakli –„Lista męskich życzeń”, wcielają się na zmianę w tę samą postać. To interesujący szczegół ich relacji. Przecież właśnie w takich sytuacjach mogłoby pojawić się pole do porównań czy zawodowej zazdrości. One jednak podkreślają wzajemne wsparcie, nie rywalizację.