Choć przygoda influencerek z popularnym programem TVN dobiegła już końca, dyskusja wokół ich zachowania wcale nie ucichła. Widzowie przez ostatnie tygodnie obserwowali relację przyjaciółek, które niejednokrotnie musiały mierzyć się z presją czasu, zmęczeniem i odmiennymi oczekiwaniami wobec rywalizacji. Niektóre z ich nieporozumień wywoływały szczególnie żywe reakcje internautów. Po emisji szóstego odcinka w centrum uwagi ponownie znalazła się Zoja Skubis, której część komentujących zarzuciła niewłaściwe podejście do Marii Jeleniewskiej. Pod jednym z nagrań opublikowanych w mediach społecznościowych programu podróżniczka zdecydowała się jednak przedstawić własną perspektywę.

WIDEO…

player placeholder

Zoja Skubis i Maria Jeleniewska pokłóciły się w „Azji Express”. Internauci nie szczędzili krytyki

Szósty odcinek „Azji Express” okazał się ostatnim dla Zoi Skubis i Marii Jeleniewskiej. Uczestniczki, które od początku programu wykazywały się dużą determinacją, tym razem dotarły na metę jako ostatnie i musiały pożegnać się z dalszą rywalizacją. Zanim jednak poznały ostateczny werdykt, przyszło im zmierzyć się z konkurencją, która wystawiła na próbę nie tylko ich wytrzymałość, ale również osobiste przekonania.

Jedno z zadań polegało na zjedzeniu potrawy przygotowanej z mięsa węża. Dodatkowym utrudnieniem był fakt, że w tym samym czasie druga osoba z duetu musiała trzymać żywe zwierzę. Zoja stanowczo sprzeciwiła się wykonaniu konkurencji, tłumacząc, że nie chce jeść zwierzęcia, na które musi patrzeć. Z kolei Maria, która od kilku lat jest wegetarianką, początkowo rozważała przełamanie własnych zasad, by nie przekreślać szans na dalszy udział w programie. Ostatecznie przyjaciółki nie wykonały zadania.

Zobacz także:

Sytuacja szybko stała się przedmiotem dyskusji w mediach społecznościowych. Niektórzy widzowie określali zachowanie podróżniczki jako manipulacyjne i sugerowali, że Maria musiała mierzyć się z nadmierną presją ze strony przyjaciółki. Inni wskazywali na pozorną sprzeczność między odmową zjedzenia węża a wcześniejszymi doświadczeniami kulinarnymi Zoi. Nie zabrakło jednak głosów broniących influencerki. Część komentujących przypominała, że obie uczestniczki miały prawo odmówić wykonania zadania, niezależnie od tego, jak bardzo zależało im na pozostaniu w programie.

„Przecież Zoja fantastycznie sobie radziła z Marysią w programie ale niewątpliwie to Zoja dowodziła. Może była już po prostu zmęczona, a po drugie nie zmuszała Marysi. Powiedziała, że tego nie zrobi i nie oczekiwała „poświęcenia” w drugą stronę” – zauważyła jedna z internautek.

Zoja Skubis odpowiedziała na krytykę po „Azji Express”. Wyjaśniła, dlaczego nie chciała przekraczać granic przyjaciółki

Na reakcję samej zainteresowanej nie trzeba było długo czekać. Zoja Skubis postanowiła zabrać głos bezpośrednio pod nagraniem przedstawiającym kontrowersyjną konkurencję. W swoim komentarzu odniosła się do zarzutów internautów, którzy sugerowali, że nie liczyła się z przekonaniami Marii Jeleniewskiej. Podróżniczka przedstawiła jednak zupełnie inne spojrzenie na tę sytuację, podkreślając, że od początku zależało jej na uszanowaniu wartości wyznawanych przez przyjaciółkę.

„Nie rozumiem tych komentarzy, Mam swoje zasady, a Marysia swoje. bardzo je szanuje i wiem jak ważne są dla niej te wartości, dlatego jedyne do czego ją nakłaniałam to do nie przekraczania ich na potrzebę programu. Nie narzucałam jej zjedzenia mięsa, a wręcz dałam jej przestrzeń na odpuszczenie i nie zmuszanie się do czegoś, co jest z nią niezgodne” – napisała Zoja Skubis.

Choć emocje wokół ich udziału w „Azji Express” pozostają żywe, same uczestniczki po ogłoszeniu wyników podkreślały, że wspólna wyprawa była dla nich ważnym doświadczeniem. Maria Jeleniewska przyznała nawet, że dzięki programowi ich relacja stała się bliższa, a ona sama zyskała pewność, że może liczyć na Zoję w trudnych sytuacjach.

Zoja Skubis
Instagram
Zoja Skubis
Instagram

Zoja Skubis, Maria Jeleniewska.
Fot. Radosław NAWROCKI / Forum / Zoja Skubis, Maria Jeleniewska.