Udział w „Azji Express” miał być dla dwóch popularnych influencerek nie tylko ekscytującą podróżą, ale także okazją do sprawdzenia własnych możliwości i siły przyjaźni. Rzeczywistość okazała się jednak znacznie bardziej wymagająca. Zmęczenie, presja czasu i trudne warunki sprawiały, że między uczestniczkami coraz częściej dochodziło do spięć. Choć obie wielokrotnie podkreślały, jak bardzo zależy im na dalszej rywalizacji, nie zawsze potrafiły znaleźć wspólny język. Szósty odcinek przyniósł rozstrzygnięcie, którego wielu widzów mogło się nie spodziewać.
WIDEO…
Zoja Skubis i Maria Jeleniewska odpadły z „Azji Express”. Jedno zadanie okazało się wyjątkowo trudne
W szóstym odcinku „Azji Express” uczestnicy kontynuowali wyścig przez indonezyjską Jawę. Stawka była wyjątkowo wysoka, ponieważ na najlepsze duety czekał awans do kolejnego etapu rywalizacji, tym razem w Malezji. Po drodze nie brakowało wymagających konkurencji, nieoczekiwanych zwrotów akcji i walki z czasem. Dla Zoi Skubis i Marii Jeleniewskiej szczególnie trudna okazała się jednak jedna z kulinarnych konkurencji. To właśnie podczas niej między przyjaciółkami ponownie doszło do wymiany zdań.
Zadanie polegało na zjedzeniu potrawy przygotowanej z mięsa węża, podczas gdy druga osoba z pary miała trzymać na rękach to żywe zwierzę. Dla obu influencerek okazało się to wyzwaniem, którego nie były w stanie podjąć. Zoja od początku stanowczo odmawiała zjedzenia mięsa zwierzęcia, na które musiałaby patrzeć, natomiast Maria, która od kilku lat jest wegetarianką, próbowała znaleźć sposób, by mimo wszystko wykonać zadanie i nie stracić szansy na dalszą rywalizację. Zadeklarowała nawet, że sama spróbuje zjeść przygotowaną potrawę.
Ostatecznie jednak uczestniczki nie zdecydowały się na wykonanie zadania. Ich odmienne podejście do konkurencji ponownie uwidoczniło napięcie, które w ostatnich odcinkach coraz częściej pojawiało się między nimi.
Tymczasem rywalizacja trwała dalej. Na mecie jako pierwsi zameldowali się Edyta Herbuś i jej partner, zapewniając sobie awans do kolejnego etapu. Znacznie mniej powodów do radości miały Zoja i Maria, które dotarły na miejsce jako ostatnie. To właśnie one musiały pożegnać się z „Azją Express”, kończąc swoją przygodę tuż przed dalszą podróżą do Malezji.
Choć dla influencerek oznaczało to koniec rywalizacji, ich udział w programie już wcześniej stał się przedmiotem gorących dyskusji. Widzowie od kilku odcinków zwracali uwagę na atmosferę panującą między przyjaciółkami, a kolejne spięcia tylko podsycały emocje.
Internauci nie kryją rozczarowania zachowaniem Zoi Skubis. „Bardzo szkoda mi Marysi”
Nie tylko wymagające konkurencje przyciągały uwagę widzów „Azji Express”. Równie wiele emocji budziła relacja Zoi Skubis i Marii Jeleniewskiej, która w trakcie programu została wystawiona na niełatwą próbę. Z odcinka na odcinek coraz wyraźniej było widać, że przyjaciółki nie zawsze zgadzają się co do sposobu działania, a presja rywalizacji utrudnia im znalezienie porozumienia.
W komentarzach powtarzają się zarzuty dotyczące nadmiernej ambicji, nerwowej atmosfery i wzajemnych pretensji. Niektórzy oglądający przyznają, że trudno było im kibicować duetowi, choć początkowo wiązali z nim duże nadzieje.
„Kompletnie dwie różne osoby. Nie oglądało się to przyjemnie. Ciągle pretensje…”, „Nie zyskały mojej sympatii. Nie chciałabym ani z jedną, ani z drugą podróżować”, „Trzymałam kciuki zeby tak się stało” — brzmią niektóre z komentarzy.
Najwięcej krytycznych opinii dotyczy jednak samej Zoi. Część widzów uważa, że podróżniczka zbyt często wyrażała niezadowolenie i przenosiła odpowiedzialność za trudności na swoją towarzyszkę. W komentarzach pojawiają się również głosy współczucia dla Marii, która — zdaniem niektórych internautów — musiała mierzyć się z dodatkową presją ze strony przyjaciółki.
„Zoja może jak podrośnie to zrozumie swoje zachowanie, bardzo szkoda mi Marysi”, „Momenty, w których wprowadzała Marysię w poczucie winy, były okropne”, „Pani w okularach jest wyniosła, zcentralizowana na swojej osobie, nikt nie jest w stanie dorównać jej poziomem, nawet najbliższa koleżanka. Za każde niepowodzenie obarczała winą kompankę, straszna manipulacja” — czytamy.
Co ciekawe, część internautów zestawia zachowanie Zoi Skubis i Marii Jeleniewskiej z postawą pozostałych uczestników programu. Szczególną sympatią oglądających cieszą się Błażej Król i Robert Krawczyk, których relacja jest przez niektórych odbierana jako znacznie spokojniejsza i bardziej serdeczna. W komentarzach pojawiają się opinie, że właśnie takiej atmosfery zabrakło w duecie influencerek.
„Zbyt dużo niepotrzebnej spiny, niezdrowej ambicji i najeżdżania na koleżankę... Niech już dziewczyny wrócą do domu i odpoczną, a wygrana niech trafi do Błażeja i Roberta, których aż chce się uściskać” — napisała jedna z komentujących.
Nie jest to zresztą jedyna opinia, w której internauci zwracają uwagę na sposób komunikacji między przyjaciółkami. Część widzów podkreśla, że konflikty są naturalnym elementem tak wymagającego programu, jednak ich zdaniem nie wszystkie pary reagują na napięcie w podobny sposób. Niektórzy przypominają również, że Maria Jeleniewska ma już za sobą zwycięstwo w „Tańcu z gwiazdami”, gdzie z powodzeniem współpracowała ze swoim tanecznym partnerem.