Zaatakowali Tomasza Fornala po jego słowach. „Nie przyjeżdżaj już do Chin”
Tomasz Fornal wywołał burzę po opublikowaniu vloga z pobytu w Ningbo. Reprezentant Polski ostro skrytykował Chiny i pokazywaną przez siebie okolicę nazwał „chińskimi slumsami”. Nagranie dotarło do chińskich mediów i kibiców. Reakcja była zdecydowana. Wśród komentarzy pojawiło się: „Nie przyjeżdżaj już do Chin”.

Jeszcze niedawno Tomasz Fornal zbierał w Ningbo owacje po triumfie reprezentacji Polski w Lidze Narodów. Teraz jego nazwisko ponownie jest głośne w Chinach, ale tym razem nie za sprawą wydarzeń na boisku. Wszystko zaczęło się od vloga, w którym siatkarz bez ogródek opowiedział o swoich wrażeniach z pobytu w mieście. Jego mocne słowa szybko dotarły do chińskich mediów i wywołały falę krytycznych komentarzy.
Tomasz Fornal ostro o Chinach. Wszystko znalazło się na YouTube
Tomasz Fornal wrócił z Ningbo jako zwycięzca Ligi Narodów i MVP turnieju finałowego. Niedługo później zrobiło się jednak o nim głośno z zupełnie innego powodu. Wszystko za sprawą nagrania opublikowanego na jego kanale YouTube.
Reprezentant Polski podczas spaceru po Ningbo pokazał swoim widzom okolicę i nie ukrywał, że nie przypadła mu ona do gustu. Swoją opinię wyraził w bardzo dosadny sposób.
„Do Starbucksika na kawuchę trzeba iść przez slumsy ku... chińskie. No tu jest ‘dangerous’” – mówił Tomasz Fornal.
Siatkarz stwierdził również, że jego zdaniem Chiny są „przereklamowane”. Zaznaczył przy tym, że jest w Ningbo trzeci raz. W dalszej części nagrania krytycznie odniósł się także do zachowań, które zaobserwował na miejscu.
„Ludzie melają na drogę, flegmę jedzą. Nie, nie, nie. Nie jestem fanem. Japonia fajna, ale Chiny takie ku...” – komentował.
To jednak nie wszystko. Fornal mówił również o trudnościach związanych z korzystaniem z aplikacji i płatnościami.
„Mnie najbardziej denerwuje to, że tu jest wszystko poblokowane. Nie da się nic przesłać, wszystko poblokowane, nie działają apki, nie masz AliPaya to nie zapłacisz za borówki” – mówił reprezentant Polski.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
„Chińskie slumsy”. Media odpowiadają na słowa Tomasza Fornala
Nagranie nie pozostało wyłącznie materiałem dla polskich widzów. Słowa Tomasza Fornala szybko trafiły do chińskich mediów, gdzie wywołały ostrą reakcję.
Portal news.qq.com opublikował tekst zatytułowany: „Skandal. 28-letnia polska gwiazda obraża nasz kraj: Ningbo to slumsy, Chiny są gorsze od Japonii”.
Autorzy nie zgodzili się przede wszystkim ze sposobem, w jaki siatkarz przedstawił pokazywaną przez siebie okolicę.
„Wypowiedzi Fornala są pełne arogancji i uprzedzeń. Tak zwane ‘slumsy’, które nagrał, to jedynie opuszczona dzielnica handlowa w Beilun, przechodząca renowację i transformację, i nie może reprezentować miasta jako całości” – napisano w serwisie news.qq.com.
Chińskie media zwróciły również uwagę na porównanie Chin z Japonią. W odpowiedzi przywoływano informacje dotyczące gospodarki, infrastruktury oraz przemysłu. Przypomniano również znaczenie portu w Ningbo.
Zobacz też: Tomasz Fornal odsłonił swoje drugie oblicze. Poza boiskiem, to ta pasja pochłania go bez reszty
Chińczycy przypomnieli Fornalowi, jak przyjęli go w Ningbo
W całej historii pojawił się jeszcze jeden wątek, który szczególnie mocno wybrzmiał w chińskich publikacjach. Chodzi o sposób, w jaki Tomasz Fornal był traktowany przez miejscowych kibiców podczas Ligi Narodów.
Reprezentacja Polski triumfowała w turnieju, a Fornal został MVP turnieju finałowego. Kibice w Ningbo gorąco wspierali Polaków, a po indywidualnym sukcesie siatkarza skandowali „MVP”.
Właśnie dlatego późniejsze nagranie zawodnika spotkało się z tak zdecydowaną odpowiedzią.
„Jak na ironię, podczas pobytu Fornala w Ningbo chińscy kibice okazali mu ogromny szacunek i wsparcie. Gdy zdobył tytuł MVP, tłum skandował chórem ‘MVP’; gdy Polska wygrała, chińscy kibice głośno wiwatowali” – napisano w chińskim serwisie.
Autorzy publikacji ocenili późniejsze zachowanie reprezentanta Polski jako „hipokrytyczne” i podkreślili rozczarowanie internautów.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Chińscy internauci komentują vlog Fornala. „Nie przyjeżdżaj już do Chin”
Burza nie ograniczyła się do publikacji w chińskich mediach. Gorąca dyskusja rozgorzała również bezpośrednio pod vlogiem Tomasza Fornala na YouTube. W komentarzach pojawiły się zarówno mocne zarzuty pod adresem reprezentanta Polski, jak i głosy osób, które stanęły w jego obronie.
„Jesteś dwulicowy! Jesteś taki bezwstydny, a tak wielu z nas cię popiera!” – napisała jedna z komentujących osób.
Szczególne emocje wywołały słowa Fornala dotyczące bezpieczeństwa i określenie pokazanej przez niego okolicy mianem slumsów. Jeden z internautów pytał: „Jakie są dowody na to, że po 22:00 jest niebezpiecznie? Jaka jest definicja slumsów?”. Inny przekonywał, że miejsce pokazane przez siatkarza było związane ze stoiskami z jedzeniem i „nie było absolutnie żadnego zagrożenia”.
Wśród komentarzy pojawiały się również bardzo stanowcze głosy. „Zobaczyliśmy twoją arogancję, ignorancję i uprzedzenia. Nie przyjeżdżaj już do Chin” – napisał jeden z internautów. Ktoś inny zwrócił uwagę na wcześniejsze wsparcie, jakie Fornal otrzymywał od miejscowych fanów: „Od chińskich kibiców otrzymałeś prezenty, a jednocześnie mówisz złe rzeczy o Chinach”.
Najbardziej osobisty charakter miał jednak komentarz internautki przedstawiającej się jako Chinka, która wcześniej obdarowała Fornala prezentami. „Tomek, jestem tą Chinką, która dała ci pięć prezentów. Jestem głęboko załamana” – zaczęła swój wpis.
Kobieta odniosła się również do kwestii bezpieczeństwa. Napisała, że ma 154 cm wzrostu, a podczas turnieju wracała do hotelu dopiero o północy i zawsze docierała bezpiecznie. „A ty mówisz, że o 22:00 jest tu niebezpiecznie. Serio?” – zwróciła się do siatkarza. Przekonywała też, że pokazane w nagraniu stoiska nie były slumsami, lecz miejscem przygotowywanym pod nocny targ.
W dalszej części wpisu emocje tylko rosły. „Kochamy cię nie po to, żebyś mógł patrzeć na nas z góry” – napisała internautka. Zażądała od Fornala przeprosin, dodając, że w przeciwnym razie nie będzie już mile widziany.
Nie był to jedyny komentarz odnoszący się do wcześniejszej sympatii chińskich kibiców. „Po tym, jak zostałeś ciepło przywitany, nazywasz opuszczoną strefę handlową slumsem” – brzmiał jeden z wpisów. Wśród reakcji cytowanych przez chińskie serwisy znalazło się również znacznie ostrzejsze pytanie: „Czy farba do włosów usmażyła ci mózg?”.
Nie wszyscy komentujący zgadzali się jednak z tak mocną krytyką reprezentanta Polski. Jedna z osób broniących Fornala przekonywała, że opisał on przede wszystkim własne odczucia. „Poczucie bezpieczeństwa to sprawa indywidualna – jak ktoś czuje się gdzieś niepewnie po zmroku, to ma prawo o tym powiedzieć” – napisała.
Pod vlogiem starły się więc dwie wyraźnie różne reakcje. Część komentujących zarzucała Fornalowi uprzedzenia i przypominała o wsparciu, jakie otrzymał podczas pobytu w Ningbo. Inni bronili jego prawa do wyrażenia własnej opinii. Najostrzejsze słowa padły jednak ze strony rozczarowanych chińskich fanów, dla których wypowiedzi siatkarza mocno kontrastowały z sympatią okazywaną mu podczas turnieju.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.

Źródła: WP SportoweFakty, Przegląd Sportowy Onet, Interia Sport, Fakt