Łobaszewska
Fot. fot. KRZYSZTOF MYSTKOWSKI/REPORTER
Niezwykłe historie

To ona wylansowała wielki przebój „Czas nas uczy pogody”. Co dzisiaj robi Grażyna Łobaszewska?

Kiedy artystka myślała, że umiera, prosiła Boga, by dał jej jeszcze przeżyć miłość

Konrad Szczęsny 5 listopada 2022 17:46
Łobaszewska
Fot. fot. KRZYSZTOF MYSTKOWSKI/REPORTER

Dziwiła się Annie Jantar, że chciała śpiewać piosenkę „Nic nie może przecież wiecznie trwać”. To było, jak kuszenie losu. Grażyna Łobaszewska uważa, że są takie sytuacje, kiedy słowo staje się ciałem. Sama w latach 80. przeżyła straszny wypadek. Na trasie Poznań-Chodzież w samochód, którym jechała, uderzył TIR. Choć nigdy nie była specjalnie religijna, wyruszając w tę podróż, powiedziała: „No to z Bogiem”. Przeżyła tylko ona i pasażerka, która jej wtedy odpowiedziała. Zobaczyła w tym jakiś znak. Po tym wypadku zaczęła też inaczej patrzeć na życie, dzisiaj mówi, że ważna jest każda chwila, każda godzina.

Grażyna Łobaszewska wylansowała wielki przebój „Czas nas uczy pogody”

W latach 70. i 80. była jedną z największych gwiazd. Wylansowała takie przeboje, jak, „Czas nas uczy pogody”, „Całkiem spokojnie wypije trzecią kawę”, „Gdybyś”, „Brzydka ona, brzydki on” (… a taka piękna miłość). Podobno Jan Wołek napisał tę piosenkę o niej, patrząc z góry, jak Grażyna Łobaszewska z narzeczonym wspina się po schodach do jego mieszkania. Sama wokalistka opowiada o tym ze śmiechem. Ma fantastyczny głos, dobrze wypada w jazzie, soulu, w bluesie. Wystarczy posłuchać, jak fenomenalnie śpiewa piosenkę Czesława Niemena „Jednego serca”. Stanisław Soyka mówił, że Łobaszewska to najlepszy soulowy głos w Polsce. Nigdy nie była celebrytką, nie pokazywała się na imprezach, nie opowiadała o sobie. W latach 90. niemal zniknęła z mediów. Jak dzisiaj wygląda życie Grażyny Łobaszewskiej?

Łobaszewska , Opole 1980
Fot. Grażyna Łobaszewska na festiwalu w Opolu, 1980 rok. Fot. KRZYSZTOF ŚWIDERSKI/FORUM

Grażyna Łobaszewska: dorastanie, kariera muzyczna

Grażyna Łobaszewska urodziła się w 1952 roku w Gdańsku, zawsze marzyła, że będzie piosenkarką, jako mała dziewczynka popisywała się podczas rodzinnych spotkań. Mama była pianistką, tata – marynarzem, kochał muzykę, występował amatorsko w orkiestrze. Przywoził z rejsów płyty legendarnej amerykańskiej wytwórni Tamla Motown. „W domu nie słuchaliśmy polskiej muzyki. Ojciec kochał soul, ja się na tym wychowałam”, wspominała. Skończyła szkołę muzyczną w klasie fortepianu, debiutowała w 1971 roku na Festiwalu Piosenki Radzieckiej w Zielonej Górze. Jako młoda dziewczyna dorabiała sobie w chórkach m.in. Haliny Frąckowiaki i Urszuli Sipińskiej. Występowała z kultowym zespołem „Ergo Band”, z którym w 1978 roku wydała funkową płytę: „Ergo Band/Grażyna Łobaszewska". Każdy, kto na nią dzisiaj trafia, jest aż zaskoczony, jak grało się i śpiewało w Polsce w latach 70.! 

Z zespołem „Crash" śpiewała m.in. na prestiżowym festiwalu „Jazz Jamboree”. Przyjaźniła się z Jackiem Cyganem, który w 1983 roku napisał dla niej wielki przebój "Czas nas uczy pogody". Krzysztof Ścierański, basista i kompozytor mówił, że Grażyna to „najczarniejsza z białych kobiet”. Porównywano ją z Tiną Turner, Arethą Franklin, czy Billie Holiday.

Zobacz też: Natalia Kukulska wzruszająco o Annie Jantar: „Dlaczego ja nie pamiętam mojej mamy?!". Mówi o traumach

łobaszewska młoda
Fot. Grażyna Łobaszeska, koncert w Zielonej Górze, 1985 rok. Fot. TOMASZ GAWAŁKIEWICZ/FORUM

Grażyna Łobaszewska: historia jej małżeństwa 

Przez kilka lat mieszkała w Poznaniu. Przeniosła się tam z Gdańska do męża, kierownika zespołu „Ergo Band”. Grażyna Łobaszewska nigdy nie wymienia w wywiadach męża z nazwiska, więc nie ma powodu, żeby to robić. Z zawodu ekonomista, kochał muzykę, wcześniej śpiewał w Poznańskich Słowikach. Jednak ich małżeństwo nie przetrwało. „Zamieszkaliśmy u teściowej, co miało ten minus, że ona najbardziej na świecie kochała mojego męża. Ja gotowałam rosół, ona pomidorową i to się przekładało na wszystko. Mieliśmy z mężem inne charaktery.

Moi rodzice też bardzo się różnili, ale to nie przeszkadzało im być razem. Mama była chodzącym aniołem. Ojciec był inny, totalnie energetyczny, nosiło go po świecie. Bardzo go pod tym względem przypominam” (cytuję za styl.interia.pl). Grażyna Łobaszewska śpiewała wtedy z zespołem Crash, dużo jeździli po Europie, grali w dobrych klubach, na festiwalach jazzowych.

Zobacz też: Czesław Niemen i włoska piosenkarka Farida: co ich połączyło, co zmusiło do rozstania?

Grażyna Łobaszewska: rozwód, syn

Życie w trasie, na walizkach, częściej w hotelach niż w domu, miało swoją cenę. Małżeństwo się rozpadło. Z tego związku Grażyna Łobaszewska ma dorosłego już syna Michała, który mieszka w Niemczech. Gra na gitarze basowej, nie jest jednak zawodowym muzykiem. Z małym Michałem przenosiła się często z miejsca na miejsce, w sumie blisko 14 razy, syn zmieniał szkoły, ale jakoś dobrze sobie z tym radził. Ostatecznie osiadła w Gdyni, mieszka na wzgórzu, w domu z widokiem na morze. Jest minimalistką, pozbyła się w życiu wielu rzeczy, bibelotów, ubrań, nawet meble oddawała. Śmiała się, że jej dobytek najpierw mieścił się w nysce, a potem wystarczyło auto osobowe.

Zobacz też: Halina Wyrodek-Dziędziel była gwiazdą kabaretu „Piwnica pod Baranami”. Prywatnie zmagała się z chorobą alkoholową

Łobaszewska z zespołem
Fot. Grażyna Łobaszewska, koncert , 2016 rok. Fot. Roman Rogalski/Agencja Gazeta

Grażyna Łobaszewska: jak dziś wygląda jej życie?

Przez ostatnie lata dużo koncertowała i zawsze zapełniała sale. W rozmowie z Łukaszem Jakóbiakiem powiedziała, że może dlatego, że nie ma jej w mediach, ludzie są jej ciekawi, nie znudziła się, nie opatrzyła. Żal jej jednak, że rozgłośnie grają jedynie jej stare przeboje. Potem słuchacze dziwią się, że ona w ogóle jeszcze śpiewa. „Denerwują mnie takie sytuacje, bo przecież dużo pracuję, a mimo tego w kółko muszę się tłumaczyć. To nie jest fajne. Bo co mam powiedzieć, gdy ktoś z troską mówi: „Szkoda, że pani już nie śpiewa” albo „Dlaczego pani już nie śpiewa?”, mówiła dla jazzforum.com.

Kiedyś bała się ludzi, chciała zaśpiewać i zniknąć. Dzisiaj potrafi rozmawiać z publicznością poprzez piosenki, ale nie tylko. Lubi, kiedy ludzie przychodzą do niej po koncercie. W rozmowie z Anną Gryszkiewicz mówiła: „Publiczność wie, na czyj koncert przychodzi. Wie, czego się spodziewać, ale i my mamy pewność, kto zasiądzie po drugiej stronie. Znają materiał, wiedzą, że nie będzie demolki, nie wyjdziemy na scenę pijani, nie zrobimy chryi, nie wyleci mi pierś z sukienki, mikrofon nie spadnie(…) Ludzie przychodzą, bo chcą po raz kolejny znaleźć się w kręgu uczucia, o którym śpiewam od lat. Angażują się". Grażyna Łobaszewska wydała kilka płyt m.in. „Dziwny jest” z piosenkami Czesława Niemena i „Sklejam się”. Występuje z zespołem Ajagore, nie brakuje im koncertowych propozycji 

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

LENKA I JAN KLIMENTOWIE o trudnej drodze do rodzicielstwa i o tym, jak narodziny Cristiana zmieniły ich związek. ANDRZEJ SEWERYN: czy czuje się autorytetem, czym jest dla niego sztuka i najważniejsze życiowe role. HELENA ENGLERT: dlaczego wolała studiować w Stanach, a potem wróciła do Polski i czy znane nazwisko to atut? LISA MARIE PRESLEY miała bajkowe dzieciństwo, które zakończyło się wraz ze śmiercią ojca, i smutne życie, bo znane nazwisko nie przyniosło jej szczęścia.