WIDEO VIVY!

Stan Borys szczerze o życiu po udarze: „Trudno jest mi się pogodzić, z tym co się stało”

Muzyka nieustannie wspiera ukochana. Czego nauczyła ich choroba?

Rafał Kowalski 15 grudnia 2019 16:51

Na początku 2019 roku Stan Borys niespodziewanie przeszedł udar. Dziś, między innymi dzięki wsparciu partnerki Anny Maleady, muzyk staje na nogi. Wraca do swoich planów, marzeń, ale też bierze udział w koniecznej rehabilitacji. Czy artysta pogodził się już z chorobą?

Stan Borys i jego ukochana o trudnym czasie

Przy okazji sesji do magazynu VIVA! zapytaliśmy Stana Borysa, jak dziś się czuje. „Trudno jest się pogodzić z tym, co się stało. Niemniej od początku staram się być cierpliwy wobec tego wszystkiego. Podchodzę z pokorą. Ta choroba tego uczy”, powiedział przed naszą kamerą. „Czuję się na tyle dobrze, że w połowie może wrócę do moich obowiązków i normalnego życia. Budzę mój głos, do tego stopnia, że mam wiele projektów w głowie które chcę zrealizować. Wydaje mi się, że piosenki, które zaczynam z logopedą próbować, zostaną zrealizowane”, dodał.

Anna Maleady, z którą muzyk jest już prawie 11 lat, każdego dnia pomaga partnerowi stawiać czoła konsekwencjom udaru i rehabilitacji. „Obydwoje musimy być cierpliwi i mieć wytrwałość. Ponieważ po udarze nie da się niczego przeskoczyć, przyspieszyć…”, wyznała VIVIE.pl.

Czego choroba nauczyła muzyka jeśli chodzi o partnerstwo? Obejrzyjcie nasze wideo do końca, by poznać odpowiedź. Z kolei wywiad z parą w papierowej VIVIE! jest dostępny w jej najnowszym wydaniu. 

Małgorzata Kożuchowska, VIVA! grudzień 2019, 25/2019, okładka mniejsza
Fot. Magdalena Łuniewska

Wideo

Zobaczcie 12 najgorętszych trendów na wiosnę 2020!

Akcje

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

„Ciąża Małgosi to ukoronowanie tego, o co walczyliśmy”, mówi RADOSŁAW MAJDAN i nie ukrywa, że z powodu epidemii on i jego żona są pełni obaw. LESZEK MILLER z wnuczką MONIKĄ o tym, jak dziś wygląda ich życie po bolesnej stracie syna i ojca. Legendarny aktor WITOLD SADOWY niedawno skończył sto lat i zdobył się na niezwykle szczere wyznanie. „Widziałam, jak czai się śmierć” – ELISABETH REVOL wspomina ostatnie chwile z TOMKIEM MACKIEWICZEM podczas wspinaczki na Nanga Parbat.