Macademian Girl, Tamara Gonzalez Perea, VIVA! czerwiec 2016
Fot. Mateusz Stankiewicz/AF PHOTO
WSPOMNIENIE

Tajemnica śmierci taty Macademian Girl. Zmarł, gdy miała dwa latka

Do tej pory trudno jej mówić o osobistym dramacie...

Konrad Szczęsny 23 września 2020 18:43
Macademian Girl, Tamara Gonzalez Perea, VIVA! czerwiec 2016
Fot. Mateusz Stankiewicz/AF PHOTO

Rzadko mówi o tragedii, której doświadczyła w dzieciństwie. Macademian Girl, czyli Tamara Gonzalez Perea, w wieku dwóch lat straciła tatę. Dla pochodzącej ze Szczecina blogerki był to bolesny cios... Czy go pamięta? Co po nim odziedziczyła? Prezenterka do tej pory niechętnie mówi o tej sytuacji...

Macademian Girl o rodzicach. Jej tata zmarł, gdy miała dwa latka

Urodziła się w październiku 1989 roku w Szczecinie. Była wychowywana przez kochających rodziców: pochodzącego z Panamy inżyniera, który projektował tam statki dla stoczni oraz mamę pielęgniarkę, później prawniczkę. Miała kochający, ciepły dom. Niestety, w wieku dwóch lat jej tata zmarł. Nigdy nie ujawniła, co wówczas naprawdę się stało, jednak w artykułach można napotkać wzmianki, że został zamordowany, a dokładniej zastrzelony... Czy Macademian Girl ma jakieś wspomnienia z nim związane?

„Ja go nie pamiętam absolutnie, zupełnie. Moja mama mi natomiast opowiadała o tym, jak on się zachowywał, co robił. I mówiła, że on do mnie już mówił po hiszpańsku, że ja mu odpowiadał, jak to dwulatek potrafi. Był bardzo radosny, cały czas próbował mnie zabawić różnymi ciekawymi rzeczami. Ale moja mama mówi, że gdy tylko ona wychodziła z domu, to mówiła: „no dobrze, to Ty musisz zrobić to, to i przy okazji zająć się Tamarą”. Gdy wracała, dom był w armagedonie, ale Tamara uhahana i zabawiona”, wspominała w programie „Demakijaż” Krzysztofa Ibisza.

I dodała, że po to właśnie po nim odziedziczyła... wyczucie stylu!

„On był właśnie nonkomformistą. Nie dość, że już się w tych czasach w Szczecinie wyróżniał, tam nie było osób obcego pochodzenia, także obcokrajowców można było na palcach jednej ręki policzyć. I moja mama mówi, że i tak jak już wychodziła z nim gdzieś do miasta na zakupy, to głowy się odwracały absolutnie cały czas. To mimo tego w środku zimy on potrafił założyć słomkowy kapelusz, jakieś niecodzienne buty. Panama i w duszy, i na głowie”, zwierzała się.

W tej samej intymnej rozmowie dodała również, że po śmieci taty jej mama nie załamała się tylko godziła wychowywanie małej córeczki ze zobowiązaniami zawodowymi.

„Moja mama pracowała na okulistyce w szpitalu, była pielęgniarką. Miała marzenie bycia prawnikiem i do tego ją ciągnęło. Pamiętam takie czasy, że moja mama brała mnie pod pachę, na dyżur nocny, bo często to były nocki, ja jakąś książkę, bajkę, kolorowankę a moja mama obchód po oddziałach szpitala i tam po prostu dzielnie pracowała. Także powiem Ci, że niesamowitą zawziętość miała w sobie. Często jeszcze na tej nocce, o której mówię, to książka, podręcznik, kodeks i na przykład rano egzamin. Więc ona mi też pokazała, że nie ma rzeczy niemożliwych, jeżeli człowiek chce”, zwierzała się.

„Czasami oczywiście zdarzało się, że mogła siostrze mnie podrzucić, ale były takie sytuacje, że byłyśmy we dwie i musiałyśmy sobie jakoś poradzić. Ale udało się. Mama pracuje w Sądzie Administracyjnym, jest referendarzem. Kocha swoją pracę”, podkreśliła Macademian Girl.

Macademian Girl o śmierci taty w „Tańcu z gwiazdami”

Gdy brała udział w dziewiątej edycji „Tańca z gwiazdami” organizowanej przez Telewizję Polsat wiosną 2019 roku, jeden z tańców zadedykował zmarłemu tacie. Był to szósty odcinek, w którym gwiazdy wiele mówiły o swoim dzieciństwie i rodzinie. Macadamian Girl, która tańczyła w parze z Rafałem Maserakiem, na parkiecie zaprezentowała walca wiedeńskiego. Był dla niej naprawdę wyjątkowy...

„Ja też często o tym nie mówię, raczej unikam tego tematu, natomiast tutaj ten odcinek był bardzo o nad wszystkich. Wszyscy tutaj daliśmy z siebie bardzo dużo takiej prawdy, czasami bolesnej”, mówiła w kwietniu zeszłego roku w rozmowie z dziennikarką portalu Jastrzabpost.

Przed kamerą nie potrafiła ukryć wzruszenia i przyznała, że dopiero od niedawna udaje jej się przełamać smutek i lęk i poruszać temat śmierci taty ze swoją mamą.

„Dla mnie to też był taki moment, żeby mogła stanąć szczerze sama ze sobą. Pojechać do mojego rodzinnego miasta, porozmawiać o moim tacie, co tak naprawdę ja robię sama szczerze, ze sobą, moją mamą dopiero od kilku lat. Bardzo długo miałam taką złość w sobie, że gdzieś tam ta ważna osoba z mojego życia zniknęła, nie na własne życzenie, ale że ja nie miałam na to wpływu. Taki odcinek jest potrzebny, bo my tez mierzymy się tutaj z własnymi demonami, nie tylko fizycznie, ale często psychicznie”, zwierzała się.

Z kolei we wspomnianej rozmowie z Krzysztof Ibiszem poinformowała, że jeszcze nigdy nie była w Panamie. Planowała ten wyjazd w 2020 roku, ale prawdopodobnie marzenie pokrzyżowała pandemia koronawirusa...

„W Panamie jeszcze nie byłam, ale mam taki plan, by zrobić to w przyszłym roku . W tym roku zaczęłam się uczyć hiszpańskiego, bo jak już tam pojadę, chciałabym móc się z nimi komunikować. Jest tam moja rodzina, mieliśmy z nimi bardzo utrudniony kontakt, więc ten kontakt trzeba będzie odnowić, zbudować, nawiązać”, mówiła w kwietniu 2019 roku.

Trzymamy kciuki, by Macademian Girl udało się nawiązać bliski kontakt z rodziną z Panamy...  

Macademian Girl z mamą:

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Say hello to my mommy! 💕 #meetmymom #polishgirls #matchymatchy #loveforever

Post udostępniony przez Tamara Gonzalez Perea 👑 (@tamaragonzalezperea)

Tak Macademian Girl wyglądała w dzieciństwie:

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Poznajecie tę Kolorową Biedronkę? 😜🐞 Dzieciństwo to z jednej strony czas beztroskiej zabawy, a z drugiej - kształtowania nawyków, a co za tym idzie de facto... filarów całego dorosłego życia 🤷🏻‍♀️ OK, masz już dość słyszenia wymówki: „On/Ona miała trudne dzieciństwo...”, ale pomyśl: 👉 Kiedy przestraszysz czymś dziecko, ono już zawsze będzie się tego podświadomie bało - nawet, kiedy dorośnie. 👉 Powiedz mu raz czy dwa, że jest beznadziejne i do niczego w życiu nie dojdzie, a będzie się z tą traumą zmagało całe życie 😢 👉 Daj mu do zrozumienia, że nie może na Ciebie liczyć i że i tak nikt go nie pokocha, a... wszystkie jego dorosłe relacje bedą oparte o niszczący schemat pt. „Nie zasługuję na miłość” 😞 . . Teraz rozumiesz? Słowa mają moc i tną naszą duszę jak lasery, czasem zostawiając tylko spustoszenie i popiół. Mają też inną moc - mogą budować, wznosić, USKRZYDLAĆ 🧚‍♀️👼🏻 Teraz wyobraź sobie, że Ty jesteś tym dzieckiem, które kiedyś nie dostało tyle uwagi i wsparcia, ile potrzebowałaś/eś. Przykro mi z tego powodu, zasługiwałaś na więcej 😘😢 Ale teraz wyobraź sobie, że czas wcale nie jest linearnie i możesz wrócić do tamtej chwili, kiedy czułaś/eś się szczęście i bezpieczeństwo albo do momentu, w którym było Ci przykro, ale nie mogłaś/eś opowiedzieć o tym, co czujesz 🔙 Wróć tam, przywitaj się ze sobą sprzed lat i z perspektywy dorosłego powiedz sobie to, co zawsze potrzebowałaś usłyszeć 🙏 Dodaj sobie otuchy, pociesz, obejmij się czule i ukochaj. To działa jak magia, ale przynosi realne skutki w Twoim życiu - tu, teraz.❤ . . Tę metodę, nazywaną pracą z wewnętrznym dzieckiem, z powodzeniem praktykuję od lat. Czuję się tak, jakbym otwierała w sobie właściwe drzwi, zamykając na klucz te, przez które nie chcę już wracać 🙅 Zresztą, niedługo opowiem o tym więcej na YouTubie. . . Przy okazji publikowania zdjęć z dzieciństwa, pogratuluj sobie tego, co już Ci się udało osiągnąć, przypomnij sobie swoje marzenia 🙌💖 Kiedy patrzę dziś na małą Tamarę, jestem z niej dumna, że nigdy nie pozwoliła sobie wmówić, że nie warto się wyróżniać ☺ A Ty o czym myślisz, kiedy wracasz pamięcią do dzieciństwa? #childhood #childrenarethefuture #kidsarethefuture #tbt #memories

Post udostępniony przez Tamara Gonzalez Perea 👑 (@tamaragonzalezperea)

Macademian Girl straciła tatę, gdy miała zaledwie dwa latka:

Macademian Girl, Tamara Gonzalez Perea
Fot. Mateusz Stankiewicz/AF PHOTO
 

Wideo

Marynarki, kardigany, sukienki maxi, kozaki na słupku. Te produkty będą modne jesienią i zimą 2020/2021

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

MAŁGORZATA ROZENEK-MAJDAN i RADOSŁAW MAJDAN w przejmującej rozmowie o walce o dziecko, mierzonej poświęceniem, niepewnością, ale i wdzięcznością. MICHAŁ ŻEBROWSKI i EUGENIUSZ KORIN, dyrektor i reżyser Teatru 6. piętro. Czy się lubią, podziwiają i... kłócą. MARIOLA BOJARSKA FERENC Los naznaczony tragediami: wypadek mamy, walka o życie synka, rozwód, choroba męża. W cyklu EXTRA: Czy w kontekście niemieckich obozów koncentracyjnych może być mowa o modzie? – opowiada antropolożka mody Karolina Sulej. PODRÓŻ „Będziecie tam wracać”, mówi o Bieszczadach słynna podróżniczka Elżbieta Dzikowska.