O TYM SIĘ MÓWI

„Miło było mieć prawdziwą rodzinę w piwnicy” Fritzl, potwór z Amstetten, umiera w więzieniu

A jak wygląda życie jego córki?

Gabriela Czernecka 22 marca 2019 20:46

Sprawa Josefa Fritzla znów powraca na łamy prasy. Według zagranicznych mediów potwór z Amstetten stracił wolę życia. Jego stan zdrowia gwałtownie się pogorszył, skazany cierpi między innymi na chorobę Alzheimera. Jego dni są policzone. Od ponad dziesięciu lat odsiaduje wyrok dożywocia za uprowadzenie córki Elisabeth i zmienienie jej życia w piekło. Gdy miała 18 lat ojciec zamknął ją w lochu, który wybudował w piwnicy ich domu i wielokrotnie gwałcił. W marcu 2009 roku mężczyzna został skazany na dożywocie. Jego córka Elisabeth rozpoczęła leczenie i przez lata próbowała na nowo nauczyć się żyć w społeczeństwie. „Walczy o normalne życie”, podawał The Independent kilka lat temu. Wszytko wskazuje na to, że z tej walki wyszła zwycięsko.

Sprawa Josefa Fritzla 

„Powrót Elisabeth do normalnego życia to prawie cud”, ocenia The Independent. To, co przeżyła, na stałe wyryło się w jej psychice. Przez dwadzieścia cztery lata więzienia i gwałtów, jakie zgotował jej ociec, niewyobrażalna trauma, jaką przeżyła, dziś odchodzi w zapomnienie. Ale nie było łatwo. By opisać jej dzisiejsze życie nie można nie wspomnieć o tym, co przeżyła. 29 sierpnia 1984 roku w wieku osiemnastu lat Elisabeth została uwięziona przez ojca w piwnicy, która pełniła formę bunkra. Podziemne więzienie dla córki Fritzl zaczął budować, gdy dziewczynka miała dwanaście lat. Podobno już wtedy miał dopuszczać się seksualnych nadużyć w stosunku do niej.

Aby dostać się do piwnicy, w której była przetrzymywana, trzeba było pokonać ośmioro drzwi. Ostatnie z nich zamykane były na zamek elektroniczny. Elisabeth nie miała szans, by uciec. Jak wytłumaczono jej zaginięcie? Ojciec twierdził, że uciekła do sekty: „Kiedy weszła w okres dojrzewania, przestała stosować się do moich zasad. Spędzała całe noce w obskurnych barach, pijąc alkohol i paląc. Starałem się wyciągnąć ją z tego bagna. Załatwiłem jej robotę w charakterze kelnerki, ale ona całymi dniami nie stawiała się w pracy. Dwa razy uciekła i zadawała się ze złymi ludźmi, którzy nie byli dla niej odpowiednim towarzystwem. Sprowadzałem ją z powrotem, ale ona znów uciekała. Musiałem coś zrobić, stworzyć miejsce, gdzie mógłbym trzymać Elisabeth, nawet siłą, jeśli zaistniałaby taka potrzeba. Chciałem trzymać ją z dala od świata”, mówił podczas rozprawy.

W dźwiękoszczelnym pomieszczeniu córka Fritzla była przez niego nieustannie gwałcona. Nikt jednak o tym nie wiedział: „Zainstalowałem zlew, toaletę, łóżko, kuchenkę i lodówkę. Pomieszczenie to było już wcześniej podłączone do prądu. Nic dla mnie nie znaczyło to, że ktoś mógł zobaczyć te prace. Piwnica należała do mnie. To było moje królestwo, tylko  ja mogłem tam wchodzić. Wszyscy to wiedzieli. Żona, dzieci, lokatorzy. Nikt nie śmiał wejść na moje terytorium ani pytać, co tam robię. Powiedziałem wszystkim, że stworzyłem tam biuro pełne prywatnych dokumentów i to wystarczyło. Wszyscy stosowali się do moich zasad”, wspominał podczas zeznań. 

W 1986 roku Elisabeth poroniła w 10. tygodniu ciąży. W 1989 roku na świecie pojawiła się Kerstin, rok później Stefan. W 1992 roku Elisabeth rodzi Lisę. Rok później Fritzl podrzuca dziewięciomiesięczne dziecko przed swój dom z informacją od Elizabeth. Kartka na kartonie, w którym znajdowało się dziecko miała tłumaczyć jej pobyt w sekcie, a jednocześnie być prośbą o opiekę nad dziewczynką.

W 1994 roku na świat przychodzi Monika. Fritzl jest szczęśliwy, że wreszcie ma dużą rodzinę, o której marzył: „Nie chciałem jednak, aby dorastały same, tak jak ja. Marzyłem o tym, by zawsze miały kogoś do zabawy. Pragnąłem wielkiej rodziny, od czasu, gdy byłem chłopcem”, mówił. W nagrodę powiększył córce „mieszkanie” z 35 metrów kwadratowych do 55. Kilka miesięcy później znów podrzuca kolejne dziecko pod dom. W 1996 roku Elisabeth rodzi bliźniaki - dwóch chłopców. Michael umiera po trzech dniach i zostaje spalony w piecu, Alexander po kilku miesiącach zostaje podrzucony do głównego domu. W 2002 roku na świat przychodzi Felix.

Z biegiem lat stan całej siódemki zaczyna się pogarszać. Niszczą im się zęby, mają padaczkę. W kwietniu 2008 roku 19-letnia już Kerstin jest ciężko chora. Elisabeth udaje się wybłagać Josefa, by zabrał ją do lokalnego szpitala. Ten podejmuje decyzję o tym, by wyprowadzić Elisabeth z synami Stefanem i Felixem z piwnicy, informując wszystkich, że córka wróciła po 24 latach nieobecności. Stan zdrowia Kerstin wzbudził wśród lekarzy na tyle poważne podejrzenia, że postanowili zawiadomić policję. Jeszcze tego samego wieczoru funkcjonariusze zapukali do domu, sprawdzając stan zdrowia pozostałych dzieci, a Elisabeth jednym tchem wyrzuca z siebie prawdę.

Chwilę później rozpoczyna się proces Josefa Fritzla, który do wszystkiego się przyznał, choć liczył na to, że uniknie kary: „Liczyłem na to, nawet jeśli ta nadzieja była słaba. Istniało niebezpieczeństwo, że córka albo dzieci mnie wydadzą”, zeznawał. Josef Fritzl w marcu 2009 roku został skazany na karę dożywocia na morderstwo syna, czyny kazirodcze, wielokrotne gwałty, czyny pedofilskie dokonywane na Elisabeth, ale także pozbawienie wolności pozostałych swoich pociech.

Nowe życie dzieci Josefa Fritzla 

Córka Josefa Fritzla Elisabeth opuściła piwnicę, mając 42 lata. Początkowo relacje jej i jej dzieci z resztą rodziny były bardzo trudne. Lisa, Monika i Alexander wychowywani przez żonę Fritzla nie chcieli nazywać Elisabeth matką, ale czuły się winne, że oszczędzono im traumy, którą przeżyły pozostałe dzieci Elisabeth, czyli Kerstin, Stefan i Felix. Ci z kolei nie widzieli potrzeby nawiązywania kontaktu z rodzeństwem. „Jeszcze gorzej wyglądały relacje Elisabeth z matką. Przede wszystkim nie mogła ona uwierzyć, że jej matka nie domyśliła się, co tak naprawdę się z nią stało. Była niemalże przekonana, że Rosemarie cały czas była w zmowie z mężem”, pisał w 2010 roku Wprost.pl powołując się na The Independent.  

Wraz z upływem czasu relacje Elisabeth z matką zaczęły ulegać poprawie. Zdaniem psychiatrów, prawdziwym oczyszczeniem był dla Eli sam proces Fritzla. Ten po raz pierwszy od uwolnienia zobaczył ją na sali rozpraw, gdzie pojawiła się, by zobaczyć jego reakcję na nagranie jej zeznań. Rozpłakał się i to było jej zwycięstwo.

Parę miesięcy po procesie Elisabeth wraz z dziećmi przeprowadziła się do malutkiej wioski oddalonej zaledwie kilka kilometrów od rodzinnego domu. Dla większego bezpieczeństwa lokatorom domu zmieniono nazwiska, wszyscy przebywają pod opieką psychiatrów i mają zapewnioną ochronę. W 2009 roku pojawiły się doniesienia, że Elisabeth znalazła miłość. Miała związać się z młodszym o 24 lata Thomasem Wagnerem, który był jej ochroniarzem. Taką informację podał gazecie Österreich psychiatra kobiety. 

W 2011 roku szwagierka Josefa Fritzla, Christine R. miała powiedzieć prasie, że wszyscy wrócili do normalności. Dzieci poszły do szkoły, a Elisabeth korzysta z uroków codziennego życia i cieszy się wolnością: „Uwielbia zakupy i dżinsy, bez problemu zdała też prawo jazdy”, stwierdziła Christine. Elisabeth ma obecnie 51 lat i nową tożsamość. Wraz z dziećmi nadal mieszka w pobliżu Saltzburga.  ZOBACZ ZDJĘCIA

Wideo

Byli małżeństwem przez 3 lata. Oto historia miłości Agnieszki i Piotra Woźniak-Staraków

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

„Macierzyństwo dało mi poczucie sensu. Teraz patrzę na synka i myślę: Gośka, przecież to on jest twoją przyszłością”, mówi MAŁGORZATA KOŻUCHOWSKA. GOŁDA TENCER i DAWID SZURMIEJ. Matka i syn. Co jest podstawą ich wyjątkowej relacji i historycznej misji? CATHERINE DENEUVE – gwiazda, która zawsze była sobą. STAN BORYS i ANNA MALEADY – wszystko, co robią „z powodu miłości” do siebie.