Wielka Księżna Anastazja, córka ostatniego cara Rosji, Mikołaja II
Fot. George Rinhart/Corbis via Getty Images
Królewskie życie

Jedna z największych tajemnic XX wieku: czy księżniczka Anastazja przeżyła własną egzekucję?

Od śmierci księżniczki podawało się za nią kilkadziesiąt kobiet

Marta Nawacka 7 listopada 2022 16:07
Wielka Księżna Anastazja, córka ostatniego cara Rosji, Mikołaja II
Fot. George Rinhart/Corbis via Getty Images

Losy księżniczki Anastazji powodowały powstawanie wiele teorii. Od czasu śmierci cara Mikołaja II i jego rodziny co jakiś czas znajdywały się kobiety, które podawały się za  jego najmłodszą córkę. Najsłynniejszą z nich była Anna Anderson, która również do złudzenia przypominała Wielką Księżną. Czy księżniczka Anastazja rzeczywiście mogła przeżyć swoją własną egzekucję? I kim była kobieta, która podawała się za cudownie ocalałą córkę cara? Poznaj jej historię.

Anastazja oznacza „zmartwychwstała”

Anastazja Nikołajewna Romanowa była czwartą i jednocześnie najmłodszą córką cara Mikołaja II i jego żony, carycy Aleksandry Fiodorowny. Urodziła się 18 czerwca 1901 roku, czym w pewnym sensie rozczarowała swojego ojca, który miał nadzieję, że po trzech starszych córkach w końcu będzie miał syna. Niedługo później car doczekał się następcy: w 1904 roku na świat przyszedł brat Olgi, Tatiany, Marii i Anastazji, carewicz Aleksy. Dzieciństwo całej piątki w niczym nie przypominało bajki: dzieci wychowywano surowo, kazano spać na twardych łóżkach bez poduszek (na bardziej miękkie posłanie pozwalano w przypadku choroby), rano zmuszano do brania zimnej kąpieli w celu hartowania i uczono samodzielnego dbania o porządek.

Anastazja często była przez bliskich i służbę nazywana diabełkiem. Była żywiołowa, miała mnóstwo energii, uwielbiała psocić i wspinać się na drzewa. Nie przejmowała się ograniczeniami nauczycieli. Była bardzo bystra, ale także złośliwa. Opisywano ją jako doskonałą aktorkę, która jak nikt inny potrafiła naśladować i przedrzeźniać, a do tego posiadała cięty język. „Ona bez wątpienia pobiła rekord w czynach karalnych w swojej rodzinie, w nieposłuszeństwie była prawdziwym geniuszem”, wyznał kiedyś syn nadwornego lekarza, Jewgienija Botkina. Wielka księżna miała również ogromny, nieodparty urok osobisty. Mimo tego, że była bardzo energiczna, to często miała problemy ze zdrowiem. Po matce odziedziczyła gen hemofilii i miała problem z krzepliwością krwi, dodatkowo cierpiała na zniekształcenie palców u stóp, czyli tzw. haluksy.

Czytaj też: Wielka Brytania. Meghan wcale nie była w ciąży? Wideo z takimi doniesieniami wywołało burzę w sieci

Wielka Księżna Anastazja, córka ostatniego cara Rosji, Mikołaja II
Fot. J. Windhager/Topical Press Agency/Getty Images

Wielka Księżna Anastazja, córka ostatniego cara Rosji, Mikołaja II

Egzekucja rodziny Romanowów

W nocy z 16 na 17 lipca 1918 roku rodzina cara Mikołaja II została poproszona o ubranie się i zejście do piwnicy domu Ipatiewa w Jekaterynburgu . Powodem miała być rzekoma ewakuacja. Szybko jednak okazało się, że na mężczyznę, jego żonę Aleksandrę i pięcioro dzieci wydano wyrok śmierci. Kiedy po odczytanym wyroku car próbował zaprotestować, padły strzały. Księżniczki przeżyły pierwszą falę egzekucji, dzięki zaszytym w gorsetach drogim kamieniom. Upewniono się jednak, że one również nie wyjdą z tego cało: Oldze i Tatianie strzelono w głowy, życie Marii i Anastazji odebrały ciosy bagnetem. Podłoga w piwnicy, w której wykonano wyrok na carskiej rodzinie błyskawicznie spłynęła krwią... Nie powinno być więc żadnych wątpliwości, że nikt nie miał prawa przeżyć tej masakry.

Bolszewicy bali się reakcji opinii publicznej na wieść o śmierci cara i całej jego rodziny. O ile morderstwo nielubianego cara można było jakoś wytłumaczyć, tak zabójstwo pochodzącej z Niemiec i będącej wnuczką królowej Wiktorii carycy Aleksandry, jej czterech córek i syna, mogło nieść za sobą poważne konsekwencje uwikłanej w niekorzystną sytuację polityczną po I wojnie światowej władzy bolszewickiej. Zdecydowano więc o dezinformacji. Dzięki akcji propagandowej wmówiono ludziom, że co prawda wykonano egzekucję na Mikołaju II, ale caryca Aleksandra z dziećmi jest bezpieczna. Kłamstwo utrzymywano przez kilka lat. Dezinformacja działała tak skutecznie, że dziesięć lat po egzekucji sama matka cara, Maria Fiodorowna, wierzyła, że jej syn i jego rodzina wciąż żyją.

Zobacz też: Wielka Brytania. Mężczyzna złamał protokół podczas spotkania z Williamem i Kate. Jak zareagowała księżna?

Car Mikołaj II z rodziną: żoną Aleksandrą, córkami Olgą, Tatianą, Marią i Anastazją i synem Aleksym, Rosja, 1914 rok
Fot. Fine Art Images/Heritage Images/Getty Images

Car Mikołaj II z rodziną: żoną Aleksandrą, córkami Olgą, Tatianą, Marią i Anastazją i synem Aleksym, Rosja, 1914 rok

Kilkadziesiąt twarzy księżniczki Anastazji

Po śmierci carskiej rodziny pojawiało się mnóstwo doniesień od osób, które rzekomo miały być ocalonymi z rzezi Romanowami. Najczęściej podawano się za carewicza Aleksego oraz Wielką Księżną Anastazję. Prawdopodobnie wszystkich skusiła wieść o wielkim majątku rodziny. „Ich historie mają wspólny początek: pośród katów w Jekaterynburgu podobno znajdował się człowiek (lub kilku ludzi) szlachetny, (…) który umożliwił ucieczkę jednemu z Romanowów, dwóm, trzem lub nawet całej rodzinie. Motywem pojawiającym się w wielu historiach była wiara w istnienie fortuny Mikołaja II, zdeponowanej w zachodnich bankach", mówił Robert K. Messie, badacz dziejów ostatniego cara Rosji.

Doliczono się 80 osób, które podawały się za cudownie ocaloną księżniczkę Anastazję. Większość z nich nie było nawet podobnych do córki Mikołaja II. Jedna kobieta wywołała jednak niemałe poruszenie. W 1920 roku świat usłyszał o niedoszłej samobójczyni, która po kilku miesiącach w szpitalu psychiatrycznym, gdzie uparcie milczała, postanowiła się odezwać. To, co powiedziała wprawiło wszystkich w osłupienie. „Nazywam się Anastazja Nikołajewna Romanowa, jestem cudownie uratowaną córką cara Mikołaja II”, wyznała. Nieznana kobieta, która przybrała tożsamość Anny Anderson, miała tak samo zniekształcone stopy, taki sam kolor włosów i oczu oraz była uderzająco podobna do Anastazji. Znała także liczne szczegóły z życia carskiej rodziny i dworu.

Annę Anderson poddano więc serii testów, które, ku zdziwieniu wszystkich, zdała pozytywnie. Nie mówiła jednak po rosyjsku, ani po francusku, a pytana o bardziej dokładne szczegóły wpadała w histerię i zaczynała krzyczeć. To zachowanie tłumaczyła traumą po tragicznych wydarzeniach. „Do wieści o cudownie uratowanej carównie z rezerwą podeszła Maria Fiodorowna, babka prawdziwej Anastazji, która wysłała do Berlina jedną ze swoich dam dworu. Kobieta orzekła co prawda, że przedstawiona jej osoba jest rzeczywiście bardzo podobna do najmłodszej córki Mikołaja II, ale nie mogła z całą pewnością potwierdzić jej tożsamości. Podobne stanowisko zajęły także dwie krewne domniemanej księżnej – jej ciotka, wielka księżna Olga, oraz pruska księżniczka Irena”, pisze Iwona Kienzler w książce „Tajemnicze zgony władców”. Kuzyn księżniczki stworzył nawet serię pytań, na które odpowiedź mogła znać tylko prawdziwa Anastazja. Co ciekawe, Anna Anderson odpowiedziała na wszystkie poprawnie.

Zobacz także: Franciszek Józef I przeżył pierwszą miłość jako czternastolatek. Kim były poprzedniczki Sisi?

Córki cara Mikołaja II: Maria, Tatiana, Anastazja i Olga, 1914 rok
Fot. Hulton Archive/Getty Images

Córki cara Mikołaja II: Maria, Tatiana, Anastazja i Olga, 1914 rok

Czy Anna Anderson była cudownie ocalałą księżniczką Anastazją?

Aż do swojej śmierci w 1984 roku Anna Anderson uparcie twierdziła, że jest Anastazją, posługując się przy tym tytułem Wielkiej Księżnej. Napisała nawet książkę „Jestem Anastazja”. Rodzina cara Mikołaja II zdecydowała się wynająć detektywa, by ostatecznie rozwiązać zagadkę pochodzenia tajemniczej kobiety. Prawdę udało się poznać dopiero po odkryciu szczątków cara i jego rodziny o po śmierci Anny. Przeprowadzono badania genetyczne, które ostatecznie rozwiały wszystkie wątpliwości: ta kobieta nie była Anastazją. Naprawdę nazywała się Franciszka Szanckowska i pochodziła z Kaszub. Nigdy też nie była w Rosji. Pozostawiła jednak po sobie wielką zagadkę: jak udało jej się poznać poufne informacje z życia carskiej rodziny?

W 2007 roku odkryto ślady ogniska w pobliżu szybu, w który,m pierwotnie pochowano zamordowaną rodzinę Mikołaja II. Spalono tam szczątki chłopca i dziewczynki, co jednoznacznie wykazało, że nie brakowało już żadnych ciał dzieci Romanowów. Wciąż jednak zdarzają się historycy, którzy twierdzą, że wyniki badań zostały sfałszowane, a księżniczce Anastazji rzeczywiście udało się ujść z życiem...  

Czytaj również: Niewygodny dla Karola wątek w nowym „The Crown”. Jakich jeszcze skandali możemy się spodziewać?

Dzieci ostatniego cara Rosji, Mikołaja II: Olga, Tatiana, Maria, Anastazja i Aleksy
Fot. Marek Skorupski / Forum

Dzieci ostatniego cara Rosji, Mikołaja II, Wielkie Księżne: Olga, Tatiana, Maria, Anastazja i carewicz Aleksy

Źródła: achtakmagazyn.pl, strefahistorii.pl, kobieta.onet.pl

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

Czy łatwo było jej znów zaufać mężczyźnie i co z tym ślubem? „Raz bardziej chce Michał, raz ja", mówi Ewa Kasprzyk

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

EWA KASPRZYK i MICHAŁ KOZERSKI: „potraktujmy ten wywiad jak mecz piłkarski”, proponuje aktorka. Kto w nim zwycięży? ŁUKASZ SIMLAT: dlaczego nie ma aktorskich marzeń i dlaczego... nie wyłącza telefonu. MAJA BOHOSIEWICZ założyła rodzinę, zbudowała własny biznes i została influencerką. Czy nie żałuje swoich wyborów? MICHAŁ WITKOWSKI: ceniony pisarz odsłania swój intymny świat i… zmienia image. NIEPOKONANA, czyli niezwykła historia Céline Dion.