Hanna Lis, VIVA! sierpień 2016Hanna Lis, VIVA! sierpień 2016Hanna Lis, VIVA! sierpień 2016
Fot. Marlena Bielinska/Move
O NIEJ JEST GŁOŚNO

Hanna Lis przez lata zmagała się z poważną chorobą! „Ból rano, ból wieczorem, ból w nocy”

„Kiedy wreszcie wzięto mnie na stół, było już za późno”

Weronika Kostyra 20 listopada 2018 08:33
Hanna Lis, VIVA! sierpień 2016Hanna Lis, VIVA! sierpień 2016Hanna Lis, VIVA! sierpień 2016
Fot. Marlena Bielinska/Move

Hanna Lis nie boi się mówić otwarcie o ważnych sprawach. Niedawno oburzył ją pomysł polityków, by ograniczyć wykonywanie zabiegu in vitro. Dziennikarka mocno skrytykowała projekt. Mimo że sama go nie stosowała, jej ciąże były zagrożone i wie, jak silne jest pragnienie posiadania dziecka u par, które napotykają trudności. Hanna Lis jest matką dwóch córek: 19-letniej Julii i 17-letniej Anny. Dziennikarka urodziła dzieci w wieku 29 i 31. Teraz zdecydowała się na bardzo osobiste wyznanie. Przez wiele lat cierpiała na poważną chorobę, a lekarze ignorowali symptomy. Teraz dziennikarka mówi o tym głośno, aby ostrzec inne kobiety i upowszechnić wiedzę na temat endometriozy.

Hanna Lis o swojej chorobie

Historia dziennikarki jest naprawdę poruszająca. Okazuje się, że z chorobą zmagała się przez 20 lat. Mimo, że na endometriozę choruje aż 10% kobiet, u Hanny Lis długo pozostała ona niezdiagnozowana. „Miałam oczywiste symptomy odkąd skończyłam 16 lat, ale lekarze koncertowo je bagatelizowali. Bywało, że „leczyli” zastrzykami z opioidów, żebym mogła przetrwać „te dni”. Wybitny ginekolog nie zareagował, gdy kolejna ciąża, okazała się nierówną walką z własnym organizmem. Dopiero, gdy po drugim cesarskim cięciu pojawiły się, trzymając się terminologii lekarskiej, „zmiany lite”, ktoś wreszcie wpadł na to, ze to może być endometrioza. I dalej nic”, czytamy na Instagramie.

Przez cały ten czas dziennikarka zmagała się z ogromnym bólem. Kiedy w końcu usłyszała diagnozę, jej stan był już naprawdę poważny. „Ból rano, ból wieczorem, ból w nocy. Kiedy wreszcie wzięto mnie na stół, było już za późno na laparoskopię. Operacja, w pełnej narkozie, trwała blisko 3 godziny. A rekonwalescencja po niej 2 miesiące. Bo ktoś kiedyś pokpił sprawę. Dziś jestem zdrowa. Od 10 lat żyje bez bólu. Miałam też fenomenalne szczęście, ze choroba nie odebrała mi szansy na macierzyństwo”, pisze Hanna Lis.

Hanna Lis o endometriozie w VIVIE!

Dziennikarka już wcześniej opowiadała o swojej chorobie. Wiedza na jej temat jest wciąż niewystarczająca. „Zawsze bardzo chciałam być matką, więc nie ma mowy o przypadku. Jeśli pytasz o to, czy ciąże były zaplanowane – nie były, ale były euforycznie powitane, a potem cholernie ciężko wywalczone. Julkę prawie straciłam w trzecim miesiącu, Anię w piątym. To, że dotarłam do końca jednej i drugiej podróży, to cud. Cud medycyny i natury, wymodlony i wystarany, wykarmiony największą miłością. Po urodzeniu Julki usłyszałam, że zdiagnozowano u mnie ciężką postać endometriozy – nie wstydźmy się tego słowa, proszę, leczmy ją – i że nigdy już nie zajdę w ciążę. A ja bardzo chciałam mieć drugie dziecko”, mówiła w VIVIE! 

Hanna Lis, Viva! sierpień 2016
Fot. Marlena Bielinska/Move

Fot. Instagram @hanna_lis

Wideo

Urszula Dudziak ma 78 lat i mnóstwo pięknych planów: „Rozkwitłam na nowo po menopauzie”

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Co powie tata? JAROSŁAW I OLIWIA BIENIUK we wzruszającej rozmowie o wchodzeniu córki w dorosłość, układaniu życia na nowo, sile wspomnień i ojcowskiej miłości. ALEKSANDRA KURZAK: „lubię być diwą”. O błyskotliwej karierze, zaręczynach po 10 dniach znajomości i intymności. DOROTA I CZESŁAW MOZILOWIE razem pracują, podróżują, oglądają seriale, tańczą... Co jest receptą ich udanego związku? WOJCIECH MECWALDOWSKI to artysta, aktor i... introwertyk. Co oznacza dla niego „życie pełną gębą”? Ikar polskiego dziennikarstwa... Jaki był prywatnie? Wzloty i upadki KAMILA DURCZOKA.