• VIVA!ART
  • VIVA!MODA
  • VIVA!LIFESTYLE
  • VIVA!MAN
  • VIVA!PEOPLE POWER
  • VIVA!ITAKA
  • MAGAZYN VIVA!
viva
viva
viva
  • Gwiazdy
  • Ludzie
  • Moda
  • Uroda
  • Styl życia
  • Kultura
  • Wideo
  • Nasze akcje
  • VIVA!ART
  • VIVA!MODA
  • VIVA!LIFESTYLE
  • VIVA!MAN
  • VIVA!PEOPLE POWER
  • VIVA!ITAKA
  • MAGAZYN VIVA!
player placeholder
  1. Viva.pl
  2. Ludzie
  3. Newsy
  4. Dziś 43. urodziny Kasi Adamik. Przypominamy jej pamiętny wywiad i sesję zdjęciową z partnerką Olgą

Dziś 43. urodziny Kasi Adamik. Przypominamy jej pamiętny wywiad i sesję zdjęciową z partnerką Olgą

Katarzyna Adamik, "Viva!" marzec 2012

Ula Szczepaniak

Weronika Kostyra
poniedziałek, 28 grudnia 2015 11:16
Obserwuj nas w Google

Galeria (5 zdjęcia)

1 / 5
Katarzyna Adamik, "Viva!" marzec 2012

Ula Szczepaniak

Katarzyna Adamik, "Viva!" marzec 2012

Dziś 43. urodziny Kasi Adamik. Córka legendy polskiego kina Agnieszki Holland tak jak ona jest reżyserką. Jak twierdzi, dzięki sławnej mamie "ma bardzo dobry i silny fundament, także moralny", co znajduje swoje odbicie w jej twórczości (np. w nominowanym do Oscara filmie "W ciemności", który Kasia współtworzyła z Agnieszką). Jako, wykształcona na Akademii Sztuk Pięknych w Brukseli, plastyczka pilnuje, by filmy, nad którymi pracuje, były też wysmakowane wizualnie.

Z okazji urodzin składamy jej serdeczne życzenia i przypominamy pamiętny wywiad, z 2012 roku, w którym po raz pierwszy wyznała, że jest w związku z kobietą oraz sesję zdjęciową, podczas której pozowała ze swoją partnerką, Olgą Chajdas. Dziennikarce "Vivy!" Krystynie Pytlakowskiej powiedziała też czy chciałaby się zmienić, dlaczego trzyma w szafie urnę z prochami kota.

Pzeczytałam kilka rozmów z Tobą i zauważyłam, że niechętnie mówisz o swoim życiu…

Nie lubię gadać o sobie, czuję się wtedy jak na kozetce w trakcie psychoanalizy. Poza tym nie wiem, co cię we mnie interesuje.

– Choćby jak to jest mieć taką utalentowaną, piekielnie inteligentną matkę?

Nasze relacje nigdy nie były oparte na piekielnej inteligencji. Ważne są emocje, a nie jakaś wyrachowana inteligencja. Odkąd pamiętam, Agnieszka zawsze mi kibicowała, nie była krytyczna, nie miała wobec mnie nadmiernych oczekiwań. Nie czułam presji, że muszę coś robić, muszę być intelektualistką.

– A nie jesteś?

Nie wydaje mi się. W każdym razie nie przemawiam cytatami z Seneki (śmiech).

– Ale jesteś dzieckiem dwojga wybitnych artystów. Ile jest w Tobie ojca, a ile mamy?

Mam cechy obojga. Ale wiesz, co jest niesamowite? Kiedy rodzice się rozstali, miałam dziewięć lat. Ja z mamą znalazłyśmy się w Paryżu i kiedy ponownie spotkałyśmy się z ojcem, byłam zaskoczona, że jestem do niego tak podobna, nawet zewnętrznie. Robiliśmy takie same miny, mieliśmy takie same gesty. Podobne reakcje i poczucie humoru. Popatrz, jak silne są geny! Dzięki mamie, która była przy mnie, gdy dorastałam, mam bardzo dobry i silny fundament, także moralny. Myślę, że wiem, gdzie jest dobro, a gdzie zło. Albo właśnie że ta granica nie jest taka jednoznaczna. Potrafię zrozumieć ludzkie zachowania i relacje, jakkolwiek górnolotnie to brzmi.

– Rodzice wbijali Ci do głowy dekalog?

To akurat odniosłoby odwrotny skutek! Takie rzeczy chłonie się, podpatrując i podsłuchując innych ludzi. Wychowałam się w otwartym domu. Ciągle przychodzili przyjaciele mamy, rozmawiało się o polityce, sztuce, o filmie. To były żywe dyskusje, a ja w nich uczestniczyłam, nawet gdy byłam bardzo mała. Mama podejmowała czasem próby wychowywania mnie. Ale to się nie opłacało. Ja zawsze byłam bardzo uparta, Agnieszka nigdy nie była zbyt surowa. Starała się raczej pozytywnie mnie motywować. Zawsze była ciekawa tego, co myślę i co bym chciała zrobić. Dużo rozmawiałyśmy, co nam zostało do dziś. A poza tym miała do mnie zaufanie. Pewnie dlatego, że byłam dosyć odpowiedzialna.

– Ale był taki okres, kiedy przysparzałaś jej zmartwień.

To było po naszym wyjeździe do Francji w 1981 roku. Dla dziecka był to ogromny stres, nie znałam języka, nie miałam kolegów. Popadłam w jakiś rodzaj autyzmu, z nikim nie potrafiłam nawiązać kontaktu.  Przestałam się odzywać. Mamie doradzano nawet, żeby wybrała się ze  mną do psychiatry. Ale ona ufała, że sobie poradzimy. Zapisała mnie na judo, gdzie mogłam wyładować nagromadzoną agresję. Później robiła też ciekawe eksperymenty, aby wyzwolić mnie od konformizmu. Na przykład w metrze, mocno trzymając mnie za rękę, żebym nie uciekła, piała jak kogut: „Kukurykuuu!”. Później poznałam rówieśników. Nauczyłam się języka. Francja przestała być obca. Teraz cały ten pierwszy okres emigracji pamiętam jak przez mgłę. Ale w każdym razie wszystko skończyło się dobrze. 

– Kiedy zdecydowałaś o wyborze drogi życiowej? Słyszałam, że wcale nie chciałaś zostać reżyserem?

Nie chciałam. Pamiętałam, że moich rodziców reżyserów nigdy nie było w domu. A nawet jak byli, to tak zaangażowani w swoje produkcje, że nie mieli chwili, by odetchnąć. Widziałam, ile stresów kosztuje ta praca. I że tak naprawdę nie ma od niej ucieczki. Wszystko robi się pod kątem filmu czy spektaklu: rozmyśla, rozmawia, ogląda, pisze.

– Mamo, jestem głodna! To zrób sobie kanapkę. Tak było?

Dokładnie. Przerażało mnie to, przerażał mnie ogrom pracy i zaangażowania. A ja byłam strasznym leniuchem. 

– A może bałaś się porównań z mamą? Ciężaru nazwiska?

Nie, nie mam takich problemów. Nie muszę porównywać się do Agnieszki. Mam też inne „reżyserskie geny”. Ojca – Laco Adamika i siostry mojej mamy – Magdy Łazarkiewicz. Jak widzisz, nie było dla mnie ucieczki przed tym zawodem. Poza tym film zawsze mnie fascynował. Od dziecka oglądałam po cztery, pięć filmów dziennie.

– Kiedy poczułaś, że jesteś samodzielna, odrębna? Niezależna od tego, kim są i jacy są Twoi rodzice?

Chyba nie było takiego momentu, żebym to nagle w sobie odkryła. Zawsze czułam się sobą, kimś dobrze osadzonym w świecie. Nigdy nie miałam wrażenia, że robię coś, czego nie chcę, że jestem kimś, kim nie chcę być. Zresztą nie wiem…Nigdy nie przeprowadzałam jakichś skomplikowanych autoanaliz. Są ludzie, którzy mają potrzebę mówienia, co czują i kim naprawdę są. Ja jej nie mam.

– Nie zastanawiasz się nad sobą? Nigdy na przykład nie miałaś sobie niczego za złe?

Za złe? Może żałuję, że nie jestem bardziej odważna. Dużo rzeczy mnie denerwuje, ale zachowuję to dla siebie.

– Co Cię tak denerwuje?

Na przykład brak tolerancji. Rozmawiałyśmy o moim dzieciństwie…Kiedy rodzice wyjeżdżali, zajmowała się mną babcia Irena i to ona wpoiła mi pewne zasady, których trzymam się do dziś. To wyjątkowa kobieta, która nikogo nie osądza dlatego, że jest inny albo że zrobił coś głupiego. Jest otwarta na ludzi. Agnieszka zresztą też jest otwarta i ja chyba też. A w Polsce najbardziej szokuje mnie właśnie brak tej otwartości, tolerancji. W kraju, który szczyci się chrześcijańskim miłosierdziem, w ludziach jest strasznie dużo nienawiści do innego człowieka. Jak można nienawidzić kogoś, bo jest Żydem czy gejem?! Jestem patriotką i chciałabym, żeby mój kraj był najlepszy, najbardziej przyjazny, otwarty na świat, szczęśliwy. I gdybym miała więcej odwagi cywilnej, poszłabym na barykady walczyć o moje ideały. Próbować to naprawiać, a nie siedzieć i narzekać. Ale nie mam takiego temperamentu. Tymczasem jak mnie coś denerwuje, potrafię odreagować to tylko w rozmowie z bliskimi. Z Agnieszką przede wszystkim.

– Wszystko jej mówisz?

Absolutnie! Jesteśmy ze sobą naprawdę blisko. Chociaż ona mieszka teraz we Francji, a ja w Warszawie. Jak się nie widujemy, to prawie codziennie rozmawiamy przez telefon albo przez Skype’a. Kiedy czasem zapominam jej o czymś  powiedzieć, a powiem babci albo komuś innemu, ma do mnie pretensje: „Czemu mnie pomijasz, niczego nie opowiadasz?”.

– Ale może nadrabiacie ten czas, gdy razem pracujecie?

Myślisz, że mamy do tego głowę? Być reżyserem przy Agnieszce to najlepsza szkoła zawodu, ale i napięcie. Jeszcze nie odetchnęłam po realizacji „W ciemności”. Niesamowity film, zdjęcia. No i miejsce, łódzkie kanały.

– To taki film, który, jak to nazywam, „trzyma za skórę”. Wróciłaś do reżyserowania w teatrze, bo musiałaś odreagować ten film?

Teatr to oddech. Kiedy więc w Instytucie Reportażu powstał pomysł, by zaadaptować na sztukę książkę Mariusza Szczygła „Zrób sobie raj”, i zwrócili się do mnie i do Olgi Chajdas z propozycją adaptacji jego książki, ucieszyłyśmy się strasznie. Choć książka Mariusza jest trudna do przełożenia na teatr. Wybrałyśmy więc z Olgą parę wątków i spróbowałyśmy zrobić taką czeską impresję. 

– A nie uważasz, że praca coś Ci odbiera? Nie chciałabyś zakochać się, ułożyć sobie życia?

Ależ ja jestem zakochana.

– Zaskakujesz mnie. Nie czytałam o tym w żadnej rozmowie.

Mówiłam, że nie lubię opowiadać o swoim życiu intymnym. 

– Kto jest tym wybranym?

Nie chcę nic ujawniać bez konsultacji z partnerką.

– Z partnerką? Zakochałaś się w kobiecie?

To nie jest tajemnica, ale w naszym kraju stanowi ciągle coś egzotycznego. Dobrze jednak, że Polska otwiera się na inność albo może raczej różnorodność. Czytałam gdzieś, że statystycznie 10 procent ludzkości jest homoseksualna, pewnie w Polsce jest podobnie.

– Jak przyjęli to Twoi rodzice?

Nigdy nie mieli z tym problemu.

– Nie myślisz, że powinnaś jednak wyjść na barykady i powalczyć o związki partnerskie?

Kiedy właściwie to nie chce mi się. Mówiłam, że nie mam wojowniczego temperamentu. Zresztą właśnie tworzy się prawo partnerskie i mam nadzieję, że dojdzie do tego, że nie będzie się marginalizować tak dużej grupy Polaków.

– Długo trwa Twój związek? Jesteś monogamistką?

Pewnie tak, nie zakochuję się łatwo i nie odkochuję. Jeżeli coś mi się w życiu rozsypie, długo trwa, zanim zainteresuję się czymś nowym. Są ludzie, którzy lubią romanse, ekscytuje ich to. Mnie nie.

– Ciebie romanse odrywałyby od pracy, bo jesteś typem pracoholiczki?

Nie znasz mnie! Mówiłam, że jestem leniwa, uwielbiam nic nie robić. I mówię to serio. W Los Angeles dużo pracowałam, tam kręciło się film przez cztery, pięć miesięcy, ale potem przez pół roku można było siedzieć z drinkiem przy basenie i chodzić na spacery po plaży. Ciężka praca była po to, żeby potem nic nie robić. Tego w Polsce nie ma. Trzeba stale pracować, żeby zarobić na kredyt po prostu. 

– Ale zdarza się i tutaj, że czasem nic nie robisz?

Zdarza, uwielbiam wtedy snuć się po mieszkaniu, oglądać filmy, ugotować coś. Chodzić w dresie i skarpetkach.

– Nigdy nie miałaś ochoty poeksperymentować z wizażystką, żeby się zmienić? Rozumiesz – włosy w lokach, powiewna sukienka…

Nie zniosłabym tego. Muszę się przyznać, że kiedy zamiast dżinsów i bluzy założę koszulę i marynarkę, znajomi są pod wrażeniem, że się tak elegancko ubrałam. Teraz uczyniłam wyłom, bo na Oscary uszyłam sobie garnitur na miarę. Obie z mamą i całą delegacją szyliśmy sobie kreacje. Po raz pierwszy mam coś uszytego specjalnie dla mnie. Czarny garnitur z twistem, którego autorem jest Tomasz Ossoliński.

– Zachowasz ten garnitur potem na pamiątkę? Mariusz Szczygieł mówił mi, że bywasz sentymentalna, trzymasz w domu urnę z prochami ukochanego kota.

Ten kot był ze mną w Los Angeles i nie chciałam go tam zostawiać. Pomyślałam, że zawiozę go do mojego domu w Bretanii i pochowam w ogródku. Ale jakoś zawsze zapominam. I tak stoi na szafie. Bardzo go kochałam. Był szalenie inteligentny, towarzyszył mi w drodze do sklepu i wszyscy, nawet w Los Angeles, gdzie zwierzęta biegają luzem, byli zdumieni, że tak się mnie trzyma.

– Ludzie dzielą się na takich, którzy wolą psy niż koty i odwrotnie.

Jak się jest reżyserem, nie można mieć psa, bo pracuje się czasem po 14 godzin dziennie albo wyjeżdża na trzy, cztery miesiące na zdjęcia. A kot może zostać, wystarczy, że ktoś raz na dwa dni wsypie mu suchą karmę do miseczki. Tu, w Warszawie, też mam dwa koty. Właśnie niosę dla nich worek karmy.

– I tak już będzie? Koty, filmy, teatr? W grudniu skończysz 40 lat. Czas nie za szybko ucieka?

Wolałabym mieć 30, ale jak miałam 30, to…

– …wolałaś mieć 20?

Nie, właściwie nie. Nie chciałabym wrócić do czasów, kiedy czułam się zahukana, niepewna siebie. Teraz jest mi fajnie. Mam zawodowe doświadczenia, wyzwania, którym sprostałam. I którym jeszcze sprostam. Nie muszę sobie nic wyrzucać.

– Jesteś ambitna?

Nie jakoś chorobliwie, ale chciałabym, żeby to, co robię, było bardzo dobre i żeby się podobało.

– Nie uwierają Cię złośliwe opinie, że robisz karierę dzięki mamie?

Wiesz co, naprawdę mi to zupełnie nie przeszkadza. Tak się Agnieszką  szczycę, że jeżeli mnie do niej porównują, to tym lepiej. Myślę, że dzięki doświadczeniom Agnieszki, która miała i sukcesy, i miażdżące recenzje, nauczyłam się dystansu. 

– Bardzo liczysz się z jej zdaniem. A zdanie ojca jest dla Ciebie ważne?

Oczywiście. Tylko bardzo trudno go ściągnąć na jakąś premierę. Jest jeszcze większym pracoholikiem niż my obie razem wzięte. Głównie siedzi w Krakowie, zamknięty w swoim świecie opery. Kompletnie innym od mojego.

– A jaki jest Twój świat?

Film, książka, fotografia, malarstwo, rysunki. Zaczynałam przecież od rysunku.

– I chciałaś być bardzo, bardzo sławna?

Tak jak Agnieszka?

– Jeszcze bardziej.

Po co? Chociaż sława daje taki komfort, że możesz wybierać spośród wielu projektów. Bez presji, że coś trzeba natychmiast zrobić. No i te projekty wypalają. Bo masz na nie pieniądze, sponsorów. Ja po każdym projekcie, który się rozsypie, noszę żałobę. I trudno mi się zabrać za coś nowego. Chciałabym mieć taki luksus, żeby robić to, na co mam ochotę. I w zawodzie, i w życiu.

– Na przykład oglądać niezliczone ilości filmów na DVD zamiast sprzątać?

(Śmiech). Od dawna sprzątam. Chyba o moim bałaganiarstwie wyczytałaś w jakimś starym wywiadzie. Lubię wokół siebie porządek. Agnieszka już nie musi robić mi inspekcji. Nie rzucam ciuchów na podłogę. Wydoroślałam.

– A prywatnie czego byś dla siebie chciała?

Niczego nie chciałabym zmieniać. Jest fantastycznie. No, może jeszcze przydałby się trzeci kot, bo lubię małe kotki. Niestety, potem one rosną i stają się nie do zniesienia.

Rozmawiała Krystyna Pytlakowska

 
2 / 5
katarzyna-adamik-z-partnerka-olga-chajdas-viva-sierpien-2013-328632-GALLERY600-d592dd3

Olga Majrowska

katarzyna-adamik-z-partnerka-olga-chajdas-viva-sierpien-2013-328632-GALLERY600-d592dd3

W 2013 roku Kasia Adamik razem z partnerką, Olgą Chajdas udzieliły wywiadu "Vivie!". Spytane co pociąga kobietę w drugiej kobiecie odpowiedziały:

Kasia: To trudne pytanie. Gdyby ktoś umiał odpowiedzieć, dlaczego i kiedy się zakochujemy, to uniknęlibyśmy związków skazanych na niepowodzenie. Ale tego nie wiemy. Nie ma na to formuły.

Olga: W każdym razie to było bezwiedne i nieświadome. Myślę, że o uczuciu nie decyduje żadna konkretna cecha, tylko całokształt.

Kasia: My widzimy raczej urok i charakter niż cechy fizyczne, ale znów uważam, że nie ma reguły.

Olga: Ja tam zobaczyłam wszystko, cały pakiet. 

Kasia: Mogę tylko powiedzieć, że to stało się szybko. Nie chcę używać banalnych określeń, jak „miłość od pierwszego wejrzenia”, ale coś takiego między nami się zdarzyło. Myślę, że zakochałam się w Oli, zanim jeszcze ją dobrze poznałam. Kładę to na karb chemii, ale na czym ona polega? W każdym razie Ola jest śliczna.

3 / 5
katarzyna-adamik-z-partnerka-olga-chajdas-viva-sierpien-2013-328633-GALLERYBIG-2515d2b

Olga Majrowska

katarzyna-adamik-z-partnerka-olga-chajdas-viva-sierpien-2013-328633-GALLERYBIG-2515d2b

Pomimo tego, że Kasia Adamik obraca się w tolerancyjnych kręgach na coming out zdecydowała się dopiero w 2012 roku. Dlaczego tak późno? 

Kasia: Niechcący tak wyszło. 

Olga: Głupio jest o kimś mówić: „ta osoba”. Zresztą nigdy się nie ukrywałyśmy. Na premiery, bankiety chodziłyśmy razem. Pełno jest naszych wspólnych zdjęć. Nie było to więc tajemnicą, tyle że nigdy wcześniej nie zostało nazwane w prasie. 

Kasia: I nasze milczenie nie wynikało ze strachu przed nazwaniem, było próbą zachowania prywatności. Jestem introwertyczką, nie mam ochoty być fotografowana i udzielać wywiadów osobistych. Rozmowa o moich głębokich uczuciach zawsze mnie krępuje. Unikam tych tematów. Sama wiesz, jak długo musiałaś nas do tej rozmowy przekonywać.

Olga: Zresztą zawsze poruszenie takiego tematu uchodzi za próbę promowania siebie. Spotkałyśmy się z takimi komentarzami, że poprzez nasz związek promowałyśmy sztukę, którą razem wyreżyserowałyśmy. 

4 / 5
katarzyna-adamik-z-partnerka-olga-chajdas-viva-sierpien-2013-328635-GALLERYBIG-d2c7353

Olga Majrowska

katarzyna-adamik-z-partnerka-olga-chajdas-viva-sierpien-2013-328635-GALLERYBIG-d2c7353

Kasia Adamik i Olga Chajdas przyznają, że tradycyjne role męskie i kobiece dziś zacierają się. 

Olga: Kobiety pracują, często utrzymują dom.

Kasia: I są bardziej przebojowe od facetów. Nie ma podziału, że tata przywali paskiem, a mama zrobi pierogi. To stereotypowe granice, które zacierają się od dawna. Bardziej już role w związku dotyczą charakterów, ktoś jest bardziej delikatny, bardziej wrażliwy, bardziej opiekuńczy. Ale to nie musi być scharakteryzowane tylko płcią. Na Zachodzie zresztą te granice już dawno się zatarły. 

Czy w ich związku jest jakiś podział?

Olga: Kasia pierze, ja zmywam. 

Kasia: A kotami zajmujemy się obie. 

5 / 5
katarzyna-adamik-viva-sierpien-2013-328636-GALLERY600-8badacb

Olga Majrowska

katarzyna-adamik-viva-sierpien-2013-328636-GALLERY600-8badacb

Jednym z argumentów przeciwko wprowadzeniu związków partnerskich jest to, że mają opinię nietrwałych. Co na to Kasia Adamik i jej ukochana?

Olga: Jednak my jesteśmy dowodem na trwałość takich związków.

Kasia: Znamy pary, które się rozstają, mimo że są hetero.

Olga: Warto by podliczyć odsetek rozstań. Pozornie rozejście się bez więzów prawnych jest łatwiejsze. Więc to dobry argument na uregulowanie takich związków.

Kasia: Ale my mamy wspólny kredyt.

Olga: On bardziej łączy niż obrączki. Będziemy go spłacać jeszcze 30 lat. Więc tyle czasu musimy być ze sobą (śmiech).

 

Niektóre z odnośników znajdujących się powyżej to linki afiliacyjne. Kliknięcie na nie pozwoli Ci bezpłatnie zapoznać się ofertą konkretnego produktu lub usługi i jednocześnie może wspomóc rozwój naszej redakcji.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

Kasia Adamik Olga Chajdas

Redakcja poleca

Rozjaśniające Płatki Hydrożelowe
GRATISY
HDRÈY
Rozjaśniające Płatki Hydrożelowe
Promienne Spojrzenie
Zobacz
Spray do Retuszu Odrostów
L'Oréal Paris
Spray do Retuszu Odrostów
Genialne Oceny
Zobacz
Eleganckie Skórzane Sztyblety
ECCO
Eleganckie Skórzane Sztyblety
Ponadczasowa Jakość
Zobacz
Alien Woda Perfumowana!
Mugler
Alien Woda Perfumowana!
Hit Sprzedażowy!
Zobacz
REKLAMA

Zobacz także

Olga Frycz, Viva! 14/2014
Newsy
Po pogrzebie Jana Frycza jego córka powiedziała „dość”. Poszło o jej dzieci. Olga Frycz wydała oświadczenie
Omenaa Mensah i Rafał Brzoska
Newsy
Zjawiskowe stylizacje gwiazd na gali Top Charity w Wenecji. Omenaa Mensah i Kasia Smutniak zachwyciły wieczorowymi lookami
Olga Frycz, Jan Frycz
Newsy
Olga Frycz pożegnała tatę w poruszającym wpisie. Jej słowa chwytają za serce: „Ostatnie lata były piękne”
Jan Frycz
Newsy
Poruszające słowa Olgi Frycz i jej córki na pogrzebie. „Najwspanialszy dziadek na świecie”
Kasia Nawrocka
Newsy
Córka prezydenta chciała zachować sekret przed kolegami. Karol Nawrocki nie dał jej szans
Katarzyna Zillmann, Janja Lesar
Newsy
Widzowie nie wytrzymali po 1. odcinku „Azji Express”. Janja Lesar mocno oberwała
Azja Express
Newsy
Najpierw rozbita głowa Kasi Zillmann, potem odpadnięcie z „Azji Express”. W komentarzach wybuchła burza
jamniki nowe (79)
Newsy
Marta Nawrocka robi to w weekendy. Kucharz prezydenta opowiedział o rodzinnych zwyczajach
Książę William, król Karol III, 2025
Newsy
William szykuje wyjątkowy hołd dla księżnej Diany. Jedna decyzja może rozwścieczyć Karola III
Filip Chajzer, Bianka Chajzer
Newsy
Bianka Chajzer nie wytrzymała, pokazała dowód na wizji. Ten gest rozwiał wszelkie wątpliwości!
Helena Englert, Daniel Olbrychski
Newsy
Daniel Olbrychski powiedział wprost, co myśli o karierze Heleny Englert. Padły ważne słowa
Natasza Urbańska, VIVA! 22/2023
Newsy
Córka Nataszy Urbańskiej zaskoczyła w zupełnie nowej roli. Mama nie kryje dumy
Waldemar Kuleczka, Tadeusz Łyskawa, Andrzej Zieliński, Jacek Szewczyk, Paweł Stasiak, Warszawa 1987
Newsy
Kiedyś podbijał scenę z Papa Dance. Dziś Tadeusz Łyskawa toczy najtrudniejszą walkę. Syn jest jego siłą
Jim Carrey
Newsy
Jim Carrey po raz trzeci powiedział „tak”! Aktor poślubił 32-letnią Min Ah. Ich miłość długo pozostawała poza blaskiem reflektorów
Presley Gerber
Newsy
Media ujawniły ostatnie nagranie syna Cindy Crawford. Powstało na kilka godzin przed jego śmiercią
Filip Chajzer, Zygmunt Chajzer, Viva! 26/2014
Newsy
Filip Chajzer zareagował po wywiadzie ojca o małżeństwie z Bianką. Padła bardzo osobista odpowiedź

Akcje

Biowen
Twoje ciało, twoje zasady. Nowe podejście do codziennej pielęgnacji
Współpraca reklamowa
mat.prasowe
Wybierasz się na „Lalkę” do kina? Odbierz nagrodę gwarantowaną! A jeśli masz żyłkę do interesów weź udział w konkursie Cinema City
Współpraca reklamowa
Wedel
Wejdź do świata beztroski. W muzeum Fabryka Czekolady E.Wedel powstała niezwykła wystawa
Współpraca reklamowa
Deni Cler jesień/zima
Klasyka w nowym świetle. Jesień i zima według Deni Cler
Współpraca reklamowa
Answear
Jak wygląda neobarok? Natalia Kukulska twarzą najbardziej zmysłowej kolekcji sezonu
Współpraca reklamowa
DEEBOT X12 OmniCyclone
Mniej sprzątania, więcej życia. Ten trend zmienia nasze domy
Współpraca reklamowa
Hanna Żudziewicz, Viva! 12/2024 Jacek Jeschke, Viva! 12/2024
Taniec, emocje i blask gwiazd. GOLDEN STARS TROPHY by Żudziewicz & Jeschke już 22 sierpnia!
Współpraca reklamowa
Wyprawka technologiczna 2.0. Jak wyposażyć ucznia i nie zbankrutować?
Współpraca reklamowa
BREUNINGER
Modowe eksperymenty na jesień, czyli stylowy powrót do biura
Współpraca reklamowa
Hotel Mercure Poznań Centrum
Miejsce, w którym narodziła się tradycja świętowania Dnia Babci
Współpraca reklamowa
viva
  • O nas
  • Reklama
  • Kontakt
  • Regulamin
  • Polityka prywatności
  • Moje zgody
  • Newsletter

Dalsze rozpowszechnianie tekstów, zdjęć i materiałów wideo opublikowanych w serwisie w całości lub w części wymaga uprzedniej zgody wydawcy.

©BURDA MEDIA POLSKA SP. Z O. O. 2026

Party.pl Glamour.pl Cocolita.pl Mamotoja.pl Mojegotowanie.pl National-geographic.pl Polki.pl Kobieta.pl Przyslijprzepis.pl Elle.pl Wizaz.plStory.pl

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji jest zabronione oraz wymaga uprzedniej, jednoznacznie wyrażonej zgody administratora serwisu – Burda Media Polska sp. z o.o. Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.