WIDEO…
Madonna w 1995 roku, czyli w wieku 37 lat, poczuła instynkt macierzyński. Wyznała wtedy, że szuka ojca dla swojego dziecka. Już rok później urodziła się jej pierwsza córka. Wówczas każdy projektant chciał ubierać Lourdes Leon, wiedząc, że jej życie będzie śledził cały świat, a ich projekty sprzedadzą się w mgnieniu oka.
Polecamy też: Córka Madonny szokuje! Czy za wszelką cenę chce być jak sławna matka?
Kolejne dziecko, syna Rocca Johna Ritchia, urodziła cztery lata później. Aktualnie wbrew woli Madonny przeprowadził się on do swojego ojca do Londynu. Potem w 2006 roku adoptowała Davida Bandę Mwale Ciccone Ritchie. Sprawa ta nie obeszła się bez wielkiego skandalu. Zgodnie z prawem przed adopcją piosenkarka powinna mieszkać w Malawi przez półtora roku, co nie nastąpiło. Wówczas poszła na ugodę i miała tamtejszym dzieciom wybudować szkołę. Niestety jej fortuną zarządzał nieodpowiedni człowiek i nie doszło do realizacji projektu. Miliony dolarów nie trafiły do potrzebujących. Następnie w 2009 roku adoptowała dziewczynkę, Chifundo „Mercy” James Ciccone i ostatnio, jeszcze w tym roku, czteroletnie bliźniaczki. Co ciekawe, wszystkie te pociechy pochodzą z tego samego sierocińca Hope of Home w Mchiniji w Malawi. Jest tam około 650 dzieci.
Polecamy też: Madonna potwierdziła adopcję dwójki dzieci z Malawi i zdradziła ich płeć
Piosenkarka, która w przeciągu 30 lat kariery opanowała sztukę skandalu do perfekcji, teraz wydaje się idealną matką. W wywiadzie dla InStyle w 2010 roku powiedziała: "Dorastając, nie mogłam pozwolić sobie na kupowanie wszystkich ubrań, jakie chciałam. Do dziś to wspomnienie trochę mnie męczy". Teraz chce oszczędzić tego swoim dzieciom. Na bieżąco na swoim koncie na Instagramie zamieszcza zdjęcia bliźniaczek w kolorowych, identycznych stylizacjach, a także filmiki, w których widać jak się bawią. Wychowywane w biedzie dziewczynki znalazły się teraz w zupełnie innym świecie. Nowa mama rozpieszcza ich ciuchami z popularnych firm i drogimi zabawkami. W ich szafie znalazły się ciuchy z Adidasa, Givenchy, Moschino czy Yves Saint Laurenta. Już teraz w naszej galerii zobaczysz najnowsze stylizacje Estere i Stelli. Robią wrażenie?


























