Jeszcze niedawno uwagę przyciągały pogłoski o rzekomym kryzysie w związku Magdaleny Tarnowskiej i Mikołaja „Bagiego” Bagińskiego. Powodem spekulacji miała być mniejsza liczba wspólnych zdjęć i nagrań publikowanych przez parę w mediach społecznościowych.
WIDEO…
Teraz temat ich relacji wrócił, ale w zupełnie innym kontekście. W rozmowie z Małgorzatą Rozenek-Majdan w programie „Z bliska” Bagi opowiedział o początkach związku, swoim podejściu do relacji, dzieciach i ślubie.
Najpierw pojawiły się plotki o rozstaniu Bagiego i Magdaleny Tarnowskiej
W ostatnim czasie internauci zaczęli zwracać uwagę na to, że w mediach społecznościowych Magdaleny Tarnowskiej i Bagiego pojawia się mniej ich wspólnych materiałów. Wcześniej para chętnie dzieliła się zdjęciami i nagraniami, dlatego zmiana szybko wywołała pytania o sytuację w ich związku.
Spekulacje wróciły przy okazji 32. edycji „Tańca z gwiazdami”, w której Magdalena Tarnowska tańczy w parze z Dominikiem Smarujem. Po premierowym odcinku tancerka została zapytana wprost o pogłoski dotyczące rozstania z Mikołajem Bagińskim.
Nie pozostawiła wątpliwości.
„Nie mam pojęcia, skąd się wzięły takie komentarze, ale to nieprawda” — powiedziała w rozmowie ze „Światem Gwiazd”.
Tarnowska nie potwierdziła ani kryzysu, ani zakończenia relacji. Jej wypowiedź była jednoznaczną odpowiedzią na komentarze, które zaczęły pojawiać się w internecie.
Bagi wrócił do początków związku z Magdaleną Tarnowską
W rozmowie z Małgorzatą Rozenek-Majdan w programie „Z bliska” Mikołaj „Bagi” Bagiński opowiedział nie tylko o przyszłości, ale też o tym, kiedy tak naprawdę zaczęła się jego relacja z Magdaleną Tarnowską.
Choć widzowie „Tańca z gwiazdami” już w trakcie programu dostrzegali między nimi chemię i chętnie ich ze sobą łączyli, sam Bagi podkreślił, że wtedy nic między nimi jeszcze nie było.
„Po programie. Tak się wydarzyło” — odpowiedział, gdy Małgorzata Rozenek-Majdan zapytała go, kiedy między nim a Magdaleną zaiskrzyło.
Influencer przyznał jednak, że komentarze widzów nie pozostawały całkiem bez znaczenia. Oboje widzieli, że internauci coraz częściej dopatrują się między nimi czegoś więcej.
„Czytaliśmy te komentarze i był to trochę taki słoń w pokoju. Nie mieliśmy tego idealnie przegadanego, ale, jak widać, później się wydarzyło” — wspominał Bagi.
Jednocześnie zaznaczył, że w trakcie programu razem z Magdaleną koncentrowali się przede wszystkim na pracy.
„Naprawdę byliśmy skupieni na tym, żeby po prostu dowozić” — powiedział.
Historia ich relacji jest mocno związana z „Tańcem z gwiazdami”. Magdalena Tarnowska i Mikołaj Bagiński poznali się podczas 30. edycji „Tańca z gwiazdami”. Przez dłuższy czas pojawiały się podejrzenia, że może łączyć ich coś więcej, ale sami tego nie potwierdzali. Dopiero po wygranej w „TzG” ogłosili, że są razem.
Bagi mówił Rozenek-Majdan o rodzinie i dzieciach
W tej samej rozmowie Małgorzata Rozenek-Majdan zapytała Bagiego także o jego podejście do związków. Odpowiedź była konkretna.
„Nie wyobrażam sobie wchodzenia w związek z założeniem, że nie jest to osoba, z którą jestem w stanie dzielić życia czy mieć potomstwa, jeżeli oczywiście tego chcemy” — powiedział.
Bagi nie ukrywał również, że chciałby mieć dzieci.
„Chciałbym. Mega bym chciał” — przyznał.
Opowiadał też o tym, że wraz z upływem czasu zmienia się jego podejście do pracy i biznesu. Nie chodzi mu o rezygnowanie z ambicji, ale o większą dbałość o życie prywatne.
Powiedział, że nie chciałby w wieku 30 czy 35 lat obudzić się sam, z dużą ilością pieniędzy, ale bez rodzinnego życia. Podkreślił też, że do relacji podchodzi długoterminowo.

W rozmowie z Rozenek-Majdan padł też temat ślubu
Najwięcej emocji wzbudził jednak moment, w którym rozmowa zeszła na temat ślubu. Małgorzata Rozenek-Majdan zapytała Bagiego, czy razem z Magdaleną Tarnowską rozmawiali już o tym, jak chcieliby pokazać taki dzień.
„Coś tam rozmawialiśmy” — odpowiedział.
Nie oznacza to, że para podjęła konkretne decyzje dotyczące ceremonii. Bagi zdradził jedynie, jak na ten moment wyobraża sobie poinformowanie fanów, gdyby rzeczywiście doszło do ślubu.
„Myślę, że fajnie byłoby coś z tego nagrać, ale na ten moment chyba najlepiej byłoby zrobić jedną śmieszną fotkę telefonem i wrzucić informację: ‘Jak coś, jesteśmy po ślubie’”.
Taki scenariusz wyraźnie różni się od rozbudowanych relacji w mediach społecznościowych, które często towarzyszą prywatnym wydarzeniom w życiu influencerów. Bagi wolałby, aby ceremonia pozostała przede wszystkim prywatnym momentem.
„To by się super sprzedało”. Bagi chce postawić granicę
Influencer przyznał także, że poprosiłby gości o dyskrecję i nie chciałby, aby jego ślub stał się wielkim wydarzeniem w internecie.
„Mam z czego zarabiać, a moi fani akceptują to, że moje prywatne rzeczy pozostają prywatne. Sam też wiem, że dobrze jest gdzieś postawić granicę i cały czas za tym nie gonić” — mówił w rozmowie z Rozenek-Majdan.
Bagi zdaje sobie jednocześnie sprawę z tego, że zainteresowanie materiałami dotyczącymi ślubu mogłoby być ogromne.
„Wiadomo, że taki materiał świetnie by się sprzedał i można byłoby na nim zarobić” — przyznał.
W rozmowie pojawił się również temat ewentualnego filmu kinowego poświęconego ceremonii. Bagi odpowiedział, że raczej nie zdecydowałby się na taki projekt. Zaznaczył jednak, że nie ma nic przeciwko twórcom, którzy poszli w podobnym kierunku, a sam oglądał tego typu produkcję w kinie i film mu się podobał.
W jego przypadku granica miałaby przebiegać jednak inaczej. Choć życie w internecie jest częścią jego pracy, ślub chciałby zachować w większym stopniu dla siebie i najbliższych.




























