Reklama

Telewizyjne transfery od lat budzą emocje, zwłaszcza gdy splatają się z prywatną historią znanych osób. Tym razem uwagę przyciągnęła Maria Prokop, która już wkrótce pojawi się na antenie Polsatu jako prowadząca nowego programu „Wielka miłość w małym mieście”. Głos w sprawie zabrał Marcin Prokop. Choć od lat pracuje dla konkurencyjnej stacji, nie miał wątpliwości, jak skomentować zawodowy sukces swojej byłej żony.

Maria Prokop rozpoczyna nowy rozdział w Polsacie

Maria Prokop wkrótce zadebiutuje w roli prowadzącej programu „Wielka miłość w małym mieście”, który będzie emitowany na antenie Polsatu. Nowy format przypomni, że prawdziwa miłość nie uznaje metryki, adresu ani właściwego momentu. Maria Prokop z wrażliwością, empatią i autentycznym zaangażowaniem będzie towarzyszyć im w jednej z najbardziej osobistych podróży – poszukiwaniu uczucia. Bo każda historia zasługuje na swój szczęśliwy rozdział, a każdy człowiek na szansę, by go odnaleźć.

To kolejny zawodowy etap w jej karierze i jednocześnie wydarzenie, które wzbudziło zainteresowanie mediów nie tylko ze względu na sam format, ale również na reakcję Marcina Prokopa.

Prezenter od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy konkurencyjnej stacji telewizyjnej. Mimo to nie zabrakło mu słów uznania dla nowego zawodowego wyzwania, którego podjęła się jego była żona. Jego komentarz był pełen życzliwości i wsparcia.

Czytaj też: Maria Prokop zadebiutuje w Polsacie. Była żona Marcina Prokopa poprowadzi nowy program

Maria Prokop „Wielka Miłość w Małym Mieście”
Maria Prokop „Wielka Miłość w Małym Mieście” materiały prasowe Polsat

Marcin Prokop nie owijał w bawełnę. Tak ocenił nową rolę byłej żony

W rozmowie z „Super Expressem” Marcin Prokop otwarcie odniósł się do informacji o telewizyjnym debiucie byłej żony w Polsacie.

„Bardzo się cieszę, że Marysia będzie miała swój program, bo jest nietuzinkową osobowością i mądrą kobietą, więc kamera z pewnością ją pokocha”, podkreślił.

Na tym jednak jego komentarz się nie zakończył. Marcin Prokop wyraził także nadzieję, że nowy projekt okaże się sukcesem. „Trzymam mocno kciuki i mam nadzieję, że ten projekt odniesie duży sukces”, dodawał.

Te kilka zdań wystarczyło, by pokazać, że mimo zakończenia wspólnego rozdziału Marcin Prokop i Maria Prokop potrafili zachować wzajemny szacunek oraz życzliwość. Choć każde z nich rozwija dziś swoją zawodową drogę, wypowiedź prezentera pokazuje, że sukces jednej strony nie musi oznaczać dystansu czy chłodnych emocji. Wręcz przeciwnie – w jego słowach znalazło się miejsce na uznanie, wsparcie i życzenie powodzenia.

Czytaj też: Przez 20 lat byli idealnym małżeństwem, teraz nagle ogłosili rozwód. Historia miłości Marii Prażuch-Prokop i Marcina Prokopa to gotowy scenariusz na film

Marcin Prokop, VIVA! grudzień 2017
Bartek Wieczorek/LAF AM
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...