To jedna z największych zawodowych zmian w życiu Marii Prokop. Instruktorka jogi, która od lat mieszka na Teneryfie, już wkrótce zadebiutuje na antenie Polsatu jako prowadząca programu „Wielka Miłość w Małym Mieście”. W rozmowie z gospodarzami „Halo tu Polsat” opowiedziała nie tylko o kulisach nowego projektu, ale także o emocjach, które towarzyszyły jej podczas castingu. Jak się okazuje, to właśnie ten etap okazał się dla niej największym wyzwaniem.:::

WIDEO…

player placeholder

Maria Prokop zadebiutuje jako prowadząca programu „Wielka Miłość w Małym Mieście”

Maria Prokop już wkrótce zadebiutuje na antenie Telewizji Polsat jako prowadząca programu „Wielka Miłość w Małym Mieście”. To zupełnie nowy etap w jej zawodowej karierze. Choć do tej pory była przede wszystkim znana jako instruktorka jogi, teraz stanie przed kamerami w roli gospodyni randkowego show.

O Marii Prokop zrobiło się głośno po informacji o rozstaniu z Marcinem Prokopem. Para rozwiodła się po 20 latach spędzonych razem, pozostając jednak w przyjacielskich relacjach. Dziś była żona prezentera mieszka na Teneryfie, gdzie prowadzi zajęcia jogi. Teraz zdecydowała się również na telewizyjne wyzwanie.

Zobacz także:

Kilka dni temu Polsat ogłosił, że to właśnie ona poprowadzi „Wielką Miłość w Małym Mieście”. W sobotnim wydaniu programu „Halo tu Polsat” opowiedziała o swojej nowej roli i zdradziła, czego widzowie mogą spodziewać się po formacie.

Nowy program Polsatu ma stawiać na naturalność

Maria Prokop podkreśliła, że „Wielka Miłość w Małym Mieście” będzie różnić się od wielu znanych widzom programów randkowych. Twórcy postawili przede wszystkim na autentyczne emocje i swobodny przebieg wydarzeń.

– „Nie będzie żadnych takich challenge'ów zorganizowanych, ale będzie to wszystko bardzo naturalne, bardzo płynne” – zapowiedziała.

To właśnie naturalność ma być znakiem rozpoznawczym programu. Zamiast zaplanowanych zadań i widowiskowych konkurencji uczestnicy będą mieli przestrzeń do poznawania się i budowania relacji we własnym tempie.

Zobacz też: Była żona Marcina Prokopa dostała program w Polsacie. Prezenter jednym zdaniem rozwiał wszelkie wątpliwości. Jego reakcja zaskoczyła wszystkich

Maria Prokop „Wielka Miłość w Małym Mieście”
materiały prasowe Polsat

Taką rolę będzie pełnić Maria Prokop

Nowa prowadząca nie zamierza występować w roli ekspertki od związków ani mentorki, która będzie oceniała decyzje uczestników. Jak sama przyznała, chce przede wszystkim stworzyć atmosferę zaufania i wspierać bohaterów programu wtedy, gdy będą tego potrzebowali.

– „Ja jestem ich kumpelą, która czasami powie: »Stary, może troszeczkę byś spróbowała tak albo tak«, coś tak z serca doradzić. Ale ja nie jestem tam po to, żeby doradzać. Ja jestem tam po to, żeby słuchać i wspierać” – powiedziała podczas rozmowy w „Halo tu Polsat”.

Takie podejście ma sprawić, że uczestnicy będą mogli czuć się swobodnie przed kamerami, a ich historie będą rozwijały się w naturalny sposób.

Casting okazał się największym wyzwaniem

Choć telewizyjny debiut dla wielu osób mógłby wydawać się najbardziej stresującym momentem, Maria Prokop przyznała, że znacznie większe emocje towarzyszyły jej podczas castingu.

– „Bardziej denerwowałam się przy castingu niż tutaj na żywo na antenie” – wyznała.

Ostatecznie właśnie rozmowa kwalifikacyjna okazała się momentem, który otworzył jej drzwi do nowej zawodowej przygody. Jak zdradziła, produkcja zwróciła uwagę przede wszystkim na jej naturalność i sposób budowania relacji z ludźmi.

– „No i jakoś urzekłam produkcję właśnie tym, że potrafiłam z tymi panami po prostu tak normalnie, po przyjacielsku porozmawiać” – opowiadała.

To właśnie swobodna rozmowa z osobami odgrywającymi uczestników programu miała sprawić, że została wybrana spośród innych kandydatek.

Przed Marią Prokop zupełnie nowy etap

Debiut w „Wielkiej Miłości w Małym Mieście” będzie dla Marii Prokop pierwszym tak dużym telewizyjnym projektem. Wszystko wskazuje na to, że w nowym programie postawi na autentyczność, uważne słuchanie i budowanie bliskiego kontaktu z uczestnikami, zamiast prowadzenia ich według gotowego scenariusza.

Widzowie przekonają się już wkrótce, jak odnajdzie się w roli prowadzącej. Jedno jest pewne – sama nie ukrywa, że nowe zawodowe wyzwanie budzi w niej ogromne emocje, choć największy egzamin ma już za sobą. Jak przyznała, to właśnie casting okazał się momentem, który kosztował ją najwięcej nerwów, a jednocześnie otworzył drogę do debiutu na antenie Polsatu.