VIVA! RECENZJE

Pomiędzy baśniami braci Grimm, a dramatem Czechowa, czyli świat Opowieści o trzech siostrach

Przeczytaj naszą recenzję!

Łukasz Kaliński 1 sierpnia 2019 16:29
Film Opowieść o trzech siostrach plakat
Fot. Mat. prasowe

Trzeci film utalentowanego tureckiego reżysera Emina Alpera przenosi widza do górskiej wioski, z której wywodzą się tytułowe trzy siostry. W poszukiwaniu lepszego życia marzą o nieosiągalnym wyrwaniu się z biedy do wielkiego miasta. Opowieść o trzech siostrach w kinach od 30 sierpnia.

„Opowieść o trzech siostrach”. Opis fabuły

W leżącej u podnóży gór niewielkiej wiosce w środkowej Anatolii mieszka ojciec trzech córek, Sevket (Müfit Kayacan). W nadziei na lepsze życie, każda z nich zostaje oddana do bogatszej rodziny, w której pełni rolę służącej. To kultywowana od wieków lokalna tradycja zwana „besleme”. Jednak żadna z sióstr nie potrafi zaaklimatyzować się w nowych rodzinach. Z różnych powodów Reyhan (Cemre Ebuzziya), Haava (Helin Kandemir) oraz Nurhan (Ece Yüksel) wracają w rodzinne strony. Reyhan została wydalona ze służby, gdy wyszło na jaw, że jest w ciąży. Po powrocie wyszła za mąż za lokalnego pasterza Veysela (Kayhan Açikgöz). Najmłodsza Haava została zmuszona do powrotu po śmierci jej przybranego brata. Z kolei Nurhan nie wykorzystała kolejnej szansy, jaką dostała od mieszkającego w mieście rodziny bogatego lekarza, pana Necatiego (Kubilay Tunçer). Pani domu nie podobało się, że rezolutna dziewczyna krzyczy na chłopca, którym miała się opiekować. Kiedy Nurhan wraca do domu, wszystkie trzy siostry po raz pierwszy od lat znów się spotykają. Trzymający rodzinę twardą ręką Sevket szuka sposobu na to, by któraś z córek ponownie poszła na służbę.

Recenzja filmu „Opowieść o trzech siostrach”

Dawno, dawno temu w nienazwanej górskiej wiosce żyły sobie trzy siostry. Tymi słowami mogłaby rozpocząć się opowieść o bohaterkach filmu tureckiego reżysera Emina Alpera. Pod płaszczykiem baśni dla dorosłych, ukrywa się tu wieloznaczeniowa historia, której esencją są – co bardzo popularne we współczesnym tureckim kinie – różnice kulturowe dzielące zacofaną prowincję a wymarzone przez bohaterki filmu nowoczesne miasta ze wszystkim możliwościami, które dają swoim mieszkańcom. Wieczorami szukają sposobów na to, by się tam wyrwać, choć podświadomie wiedzą, że pozostanie to jedynie w sferze ich marzeń. Pozbawione edukacji i środków, skazane są na rolę służących.

Najbardziej pogodzona z losem wydaje się być Reyhan. Wychowująca z mężem małego synka ma na głowie całe gospodarstwo. W pełni uzależniona od ojca już chyba zapomniała o tym, że gdzie indziej może czekać na nią lepsze życie. To mąż, pasterz Veysel, który nie chce już biegać za owcami, szuka możliwości wyjazdu z wioski. W ten sposób mógłby zapewnić rodzinie lepsze życie. Wizyta pana Necatiego jest ku tego najlepszą sposobnością, którą Veysel chce wykorzystać. Ma nadzieję porzucić monotonię i uciec od klątwy, jaka przypadkiem na niego spada. Czy niecelowe oddanie moczu na zapomniany grób przyniesie mu pecha?

Zwiastun filmu „Opowieść o trzech siostrach”

Spotkanie z siostrami jest dla Reyhan przypomnieniem tego, o czym kiedyś marzyła. Sprośne rozmowy z dziewczynami przełamują monotonię codzienności. Reyhan znów czuje, że jest nie tylko matką, ale przede wszystkim kobietą. Zaczyna szukać sposobu na to, by wyjechać do mieszkającej w Ankarze ciotki. Kibicuje jej w tym marzeniu Haava. To ona dusi się w rodzinnej wiosce najbardziej. Wciąż pamięta luksusy, jakie oferuje ze sobą mieszkanie w mieście. Ich brakuje jej najbardziej. Jednak życie u podnóża gór nie oferuje choćby ich namiastki. Kiedy Haava chce wyprać śmierdzące pościele, ojciec kategorycznie tego zabrania. Były przecież prane niedawno przed kilkoma miesiącami, a drewno na opał potrzebny na zagrzanie wody nie jest tanie. Czy można się dziwić Haavie, że chce się stąd wyrwać? Przyjazd pyskatej i zbuntowanej Nurhan staje się katalizatorem kolejnych wydarzeń, których nie można już powstrzymać.

Akcja Opowieści o trzech siostrach toczy się niespiesznie. Piękne zdjęcia celebrują surową górską przyrodę i spokój krainy, w której dzieje się akcja filmu. To miejsce z dala od cywilizacji, w którym każdy chciałby spędzić urlop. Optyka zmienia się jednak, gdy utknęło się tam na całe życie. Kolejne, pozornie mało znaczące wydarzenia, w finale zaczynają się układać w przemyślaną, wieloznaczną opowieść z pogranicza baśni i dokumentu etnograficznego. Choć mocno osadzona w tureckich realiach, opowiedziana tu historia mogłaby wydarzyć się wszędzie. Skupiając się na opowieści, Emin Alper unika szczegółów, które mogłyby podpowiadać, kiedy rozgrywa się akcja jego filmu. To również sprzyja uniwersalności tej historii o zderzeniu marzeń z rzeczywistością, nieustannej walce młodego ze starym, różnicach między płciami i społecznymi nierównościami. 6/10.

Opowieść o trzech siostrach w kinach od 30 sierpnia. 

zdjęcie z filmu Opowieść o trzech siostrach
Fot. Aurora Films/materiały prasowe

zdjęcie z filmu Opowieść o trzech siostrach
Fot. Aurora Films/materiały prasowe

TAGI #film #kino #Recenzja

Wideo

Dziś wypada 3. rocznica ich ślubu. Oto historia miłości Agnieszki i Piotra Woźniak-Staraków

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Monika Olejnik, Martyna Wojciechowska, Joanna Przetakiewicz, Anna Lewandowska i Jessica Mercedes Kirschner. Pięć niezwykłych kobiet w niezwykłej sesji VIVY!. Janusz L. Wiśniewski w mocnej rozmowie o współczesnych kobietach oraz Debora i Joszko Brodowie z 11-stką dzieci o sile rodziny.