Jan Peszek, VIVA! 05/2023
Fot. Bartek Wieczorek / Visual Crafters
Dzieci gwiazd

Nigdy nie wywierał na niej presji, pozwolił iść własną drogą. Maria i Jan Peszek uzupełniają się nie tylko artystycznie

"Kiedy byłam mała, Jan Peszek był nikim i nikt go nie chciał. Byłam wtedy szczęśliwa"

Aleksandra Frankowska 13 lutego 2024 16:51
Jan Peszek, VIVA! 05/2023
Fot. Bartek Wieczorek / Visual Crafters

Jan Peszek jest wybitnym polskim aktorem, którego świetna forma od lat zwraca uwagę. Jedną z dwójki jego dzieci jest Maria Peszek, niesamowita artystka, aktorka i wokalistka. Podobni nie tylko wizualnie, nadający na tych samych falach artystycznie. Chociaż gdy była dzieckiem, jej ojciec przez większą część czasu był nieobecny z uwagi na zawodowe obowiązki, teraz nadrabiają wspólny czas. Maria Peszek wydała nawet książkę pt. "Naku*wiam zen", w której opowiada o relacji z ojcem. Jak więc jest między nimi?

ZOBACZ TEŻ: Izabela Janachowska zabrała głos w sprawie zdrowia: „Ze stresem ostatnio w ogóle sobie nie radzę”

Maria Peszek i Jan Peszek: relacje ojca i córki

Jana Peszka z córką Marią łączą bardzo bliskie relacje. Wspierają się zarówno zawodowo, jak i prywatnie. Na koncie mają wiele wspólnych, artystycznych projektów, jak chociażby płyta "Muzyka ze słowami". 

Maria Peszek, składając ojcu życzenia z okazji Dnia Taty w swoich social mediach, odniosła się do bliskości, ale i straconego nieco czasu w przeszłości.

"Żeby był ze mną taki, jaki jest jak najdłużej. Żeby trochę mniej pracował, znajdował trochę więcej czasu na odpoczynek, dla mamy, żeby tak nie zapie*rzał, bo tego, co robi, nie da się inaczej nazwać" - napisała. 

Niezwykła jest przede wszystkim książka, w której w formie rozmowy przedstawiona została relacja Marii i Jana Peszków.

Jan Peszek szczerze o małżeństwie, alkoholizmie i ojcostwie, które go ocaliło
Fot. archiwum prywatne Jana Peszka

"Wspaniałość tej przygody, tej rozmowy z własnym ojcem, niezwykłym artystą, nigdy by nie była tak niezwykła, gdyby nie jego nieustraszoność. To jest zupełnie nieprawdopodobne, żeby ojciec w naszej kulturze odpowiadał na takie pytania, jakie padają w tej książce dotyczące najintymniejszych sfer ludzkich w tak otwarty, uczciwy i nieustraszony sposób. On nigdy nie powiedział, ale teraz już przesadziłaś, jak możesz mnie o to pytać" – mówiła autorka.

W książce, poruszonych zostało wiele intymnych szczegółów ich życia. Padło między innymi po raz pierwszy pytanie, dlaczego Maria Peszek nie ma dzieci. Jan Peszek sam z siebie nigdy o to nie zapytał, co jest niesamowitym sygnałem szanowania decyzji córki i niestawiania na niej presji. A skoro nie było jej w tej dziedzinie, to nie było jej w żadnej innej. Ojciec pozwolił jej iść własną drogą, co jest niezwykle piękne w tej relacji.

Jan Peszek, VIVA! 05/2023
Fot. Bartek Wieczorek / Visual Crafters

Maria Peszek o ojcu

Maria Peszek o ojcu mówi po prostu Jan. Jest świadoma jego wad i zalet. Podkreśla, jak ważny jest w jej życiu i że z nikim nie rozumie się tak dobrze na polu artystycznym, jak właśnie z nim. Jest nie tylko jej tatą, ale przede wszystkim kompanem, przyjacielem, bratnią duszą. 

"To jest cały Jan Peszek. Szalony, absolutnie oddany swojej pasji, czyli aktorstwu, nauczaniu. Bardzo czuły i chyba najważniejszy, poza moim partnerem, mężczyzna mojego życia" - mówiła o ojcu Maria Peszek.

Wspominając dzieciństwo, w wywiadzie dla Wysokich Obcasów Maria Peszek porusza niezwykle ważną kwestię. Jako dziecko, chciała po prostu mieć blisko tatę. To sprawiało jej radość, poczucie bezpieczeństwa, bliskość, szczęście. Teraz jednak wie, że jemu brakowało wówczas twórczego działania. 

"To jest bardzo ciekawe, że w momencie, w którym byłam najszczęśliwsza jako dziecko, Jan był najbardziej nieszczęśliwy. Jako artysta i jako człowiek. Piękny, choć niełatwy paradoks" - mówiła.

Ojciec, choć coraz mniej, starał się być obecny w życiu Marii, jako małej dziewczynki. To on nauczył ją poczucia własnej wartości. Pokazał, że odrębność wcale nie jest niczym złym. Sama twierdzi, że właśnie to ją ukształtowało, jako człowieka. 

CZYTAJ TEŻ: Nie żyje partnerka Wojciecha Młynarskiego. Poznał ją, gdy był u schyłku życia. Ich relacja budziła wielkie emocje

Jan Peszek szczerze o małżeństwie, alkoholizmie i ojcostwie, które go ocaliło
Fot. archiwum prywatne Jana Peszka

"Pamiętam, że kiedyś tato czesał mnie do przedszkola i nie udawało mu się zrobić równych kucyków po obu stronach głowy. W końcu zostawił mi jeden kucyk nad czołem, tłumacząc: „Symetria jest pięknem idiotów". Dzieciaki w szkole się śmiały, że idzie jednorożec, ale przetrwałam. A poczucie odrębności i nieoczywistości piękna uratowało mnie nieskończoną ilość razy. I ciągle mnie ratuje" - mówiła dla WO.

Niezwykła relacja córki i ojca, artystki i artysty, którzy uzupełniają się nawzajem to coś, co trudno opisać słowami. Cudownie jest wiedzieć, że są sobie tak bliscy, na każdym polu. 

Maria Peszek, premiera filmu Kler
Fot. TRICOLORS/East News

Fot. Radoslaw NAWROCKI / Forum

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

To nie była miłość od pierwszego wejrzenia, ale szybko zamieszkali razem. Teraz czeka ich wielka zmiana!

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

MARYLA RODOWICZ o poczuciu zawodowego niedocenienia, związkach – tych „gorszych, lepszych, bardziej udanych” i swoim azylu. KAROLINA GILON I MATEUSZ ŚWIERCZYŃSKI: ona pojechała do pracy na planie telewizyjnego show, on miał przeżyć przygodę życia jako uczestnik programu… MAREK TORZEWSKI mówi: „W miłości, która niejedno ma imię, są dwa kolory. Albo biel, albo czerń. A ja mam tę biel, a to wielkie szczęście…”.