TYLKO U NAS!

Martyna Wojciechowska: „Doświadczyłam burzy emocjonalnej, ogromnej tęsknoty

Czy czuje się samotna?

Olga Figaszewska 27 marca 2018 17:30

Jest jedną z najcenniejszych gwiazd polskiego show-biznesu, osobą, cieszącą się największym zaufaniem Polaków. W życiu udało jej się zrealizować wiele projektów. Uchodzi za silną i niezależną kobietę. Zdobywczyni Korony Ziemi, kierowca rajdowy, podróżniczka, wielokrotnie nagradzana dziennikarka i lalka Barbie? Trudno o dziwniejsze połączenie. Martyna Wojciechowska nigdy nie będzie lalką. To Barbie zmieniła się dla Martyny! Ma jej rysy, harde spojrzenie, a nawet koszulę wzorowaną na tej, którą Martyna dostała od przewodnika w Tanzanii. Tak twórcy lalki uhonorowali Polkę, która każdego dnia daje przykład milionom kobiet na całym świecie, że niemożliwe nie istnieje. Czy bywa, że w czuje się samotna? Czy w końcu w jej życiu znajdzie się miejsce na miłość?

Jaka jest cena Twoich życiowych wyborów?

Nigdy nie przestaję myśleć. Nie przestaję być blisko moich bohaterek. Tych, które spotkałam, i tych, które spotkam. Cały czas tym żyję. Leżę na przysłowiowym hamaku, niby czytam, ale myślę o losach kobiet w Afganistanie. Prawdopodobnie każda osoba, która realizuje swoją wielką pasję, tak ma.

Samotność jest ceną?

Nie czuję się samotna. Ale bywałam. Mam obok siebie wiele osób, na które mogę liczyć i na których mogę się oprzeć. Rozumieją moje szaleństwo robienia rzeczy niestandardowych. To wielki przywilej, że przyjaźnię się z ludźmi, którzy, podobnie jak ja, nie pracują dla zaszczytów, sławy, pieniędzy. Po prostu robimy swoje. I są to głównie kobiety. To się zmieniło. Kiedyś miałam głównie przyjaciół mężczyzn.

Dlaczego?

Otaczali mnie mężczyźni i świetnie się czułam w ich towarzystwie, ale poruszałam się raczej w świecie testosteronu i adrenaliny. Dziś mam inne podejście. Uważam, że cechą dobrego dziennikarza jest rozwijanie sfery uczuciowej. Dopiero kiedy zyskałam dostęp do tej przestrzeni w moich emocjach i skomunikowałam się z Martyną kobietą, zaczęłam tworzyć najlepsze rzeczy.

Kiedy zyskałaś dostęp?

W moim przypadku to był ten czas, kiedy zostałam mamą. Wyjechałam na Antarktydę, gdy Mania miała osiem miesięcy. Doświadczyłam niesamowitej burzy emocjonalnej, ogromnej tęsknoty. W ogóle po raz pierwszy w życiu poczułam taką tęsknotę za drugą ludzką istotą. To był dla mnie przełomowy moment, skomunikowałam się ze swoją najbardziej kobiecą naturą.

Cały wywiad z Martyną Wojciechowską w nowej VIVIE! w kioskach od czwartku 22 marca.

Martyna Wojciechowska, okładka, VIVA! marzec 2018
Fot. Mateusz Stankiewicz/AF PHOTO
Fot. Mateusz Stankiewicz/AF PHOTO

Co jeszcze w nowej VIVIE! 6/2018?

Roztańczona miłość Lenki i Jana Klimetów. Pokochali się, rozstali i pobrali. Historia znanych tancerzy. Robert Makłowicz od 20 lat gotuje w dziwnych miejscach - na wulkanie, lodowcu. Dlaczego? Magdalena Bogulak jako zaraziła Polki potrzebą upiększania się. Czy jej życie było równie piękne? Cindy Crawford & Rande Gerber  - przepis na małżeństwo idealne. Jakie tajemnice skrywa ich związek? A także, OSCARY 2018. To już 90. edycja największego filmowego święta. 

Wideo

Te kultowe filmowe kwestie Jerzego Stuhra przeszły do historii! Też je uwielbiasz?

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Gwiazdą nowego numeru jest Weronika Rosati. Zobacz, co jeszcze w nowej VIVIE!