Weronika Kostyra 17 czerwca 2017 11:00
1/10
Michał Żebrowski, Viva! grudzień 2001
Copyright @Robert Wolański
1/10

Michał Żebrowski twardo stąpa po ziemi, ale cu­dów do­świad­czył. Cu­dem na przy­kład unik­nął trwa­łe­go kalec­twa, gdy ja­ko 12­­-la­tek dostał pał­ką po gło­wie, gra­jąc Ro­bin Ho­oda. Skończyło się tyl­ko omdle­niem. Ja­ko wiedźmin zo­stał ran­ny w po­je­dyn­ku z... ko­niem. Led­wo uszedł z ży­ciem. A w szpi­ta­lu pielęgniar­ki by­ły zachwy­co­ne tak zna­ko­mi­tym pa­cjen­tem.

Kariera Michała Żebrowskiego

Ta­lent miał od dziec­ka, i to nie­je­den. Gdy­by nie był ak­to­rem, mógł­by zo­stać archi­tek­tem ­­– to je­go dru­ga pa­sja. A je­śli nie ar­chi­tek­tem, to spor­tow­cem, na przy­kład ko­szy­ka­rzem. Za naj­więk­szy swój ta­lent uzna­je upór w dą­że­niu do ce­lu (każ­de­go). Za­wsze głod­ny wie­dzy. Jako licealista miał opi­nię zdol­ne­go hu­ma­ni­sty. Na­uczy­cie­le mó­wi­li: „Mi­chał do cze­goś doj­dzie, bo inteligen­cja idzie u nie­go z pra­co­wi­to­ścią w pa­rze”. Nie uzna­je kom­pro­mi­sów.

Aktor, który w w 2006 roku zdobył tytuł VIVA! Najpiękniejszy obchodzi dzisiaj 45. urodziny, a my pokazujemy jego różne wcielenia. Co mówił o sobie VIVIE! i jaki był w przeszłości? Nie zawsze był tak poważny jak teraz - jako dyrektor teatru 6. Piętro...

Polecamy: VIVA! się śmieje! A wraz z nami Pazura, Majewski, Najsztub, Żebrowski. Z czego i... dlaczego?

2/10
Michał Żebrowski
Copyright @ ZUZA KRAJEWSKA i BARTEK WIECZOREK
2/10

W 2004 roku opowiedział o swoich wspomnieniach z dzieciństwa:

Michał Żebrowski: Za­pach la­su, sko­szo­ne­go sia­na, na­grza­ną słońcem zie­mię, sierść psa, któ­re­go uwielbiałem, wiej­skie po­wie­trze pach­ną­ce świe­żym chle­bem… Sza­lo­ne wa­ka­cje w gó­rach, w miej­scu, do które­go do dziś wracam z roz­rzew­nie­niem, grę w pił­kę… Ale też ab­so­lut­ne po­czu­cie bez­pie­czeństwa. Miałem wspa­nia­łe dzie­ciństwo, każ­de­mu ta­kie­go ży­czę. Za­wsze, gdy mam szcze­rze wszyst­kie­go do­syć, szpe­ram w pamię­ci i to na­praw­dę po­ma­ga. Wie­rzę, że dzie­ciństwo wa­run­ku­je na­sze do­ro­słe ży­cie, że od tego „bagażu” nie da się uciec ani wy­ma­zać go z pa­mię­ci. Z do­mu wy­no­si się coś, co na­zy­wa­my kulturą uczuć, nie mówiąc już o hierar­chii war­to­ści.

– Nie był Pan ła­twym dziec­kiem. Za­wa­dia­ka, nie­po­kor­ny. Ko­le­dzy wspo­mi­na­ją, że żad­na z bó­jek nie oby­ła się bez Pa­na.
Michał Żebrowski:
By­łem nie­spo­koj­nym dziec­kiem i wła­ści­wie ja na­dal ta­ki je­stem – prze­kor­ny, upar­ty, dość gwał­tow­ny w re­ak­cjach, sko­ry do sza­leństw. Wie­le we mnie za­czep­no­ści, emo­cji.

– Pod­kre­śla to Pa­na oto­cze­nie. Cze­mu w wy­wia­dach po­ka­zu­je Pan uła­dzo­ne ob­li­cze? Gdy­by im wierzyć, bar­dziej pa­so­wa­ło­by do Pa­na okre­śle­nie „cie­płe klu­chy”.
Michał Żebrowski:
Dzi­siaj ar­ty­sta, któ­ry nie opo­wia­da, z kim sy­pia, gdzie i ja­kim sa­mo­cho­dem jeź­dzi na waka­cje, jest uważa­ny za nu­dzia­rza. A jesz­cze nie­daw­no takt i dys­kre­cja to był do­wód na to, że rozmówca jest dżen­tel­me­nem! Cza­sy się zmie­ni­ły. Ja jed­nak nie mu­szę swo­jej wia­ry­god­no­ści pod­bi­jać po­ka­zy­wa­niem, ja­ki je­stem fan­ta­stycz­ny i mi­lu­siński. I nie za­mie­rzam się zmie­niać. I wiem, że wła­śnie za to sza­nu­je mnie publicz­ność. Na każ­dym kro­ku mam do­wo­dy jej sym­pa­tii. To mi w zu­peł­no­ści wy­star­cza. Do­ra­bia­nie ideologii do mo­jej od­mien­no­ści po­zo­sta­wiam dzien­ni­ka­rzom.

Polecamy: Seksowni mężczyźni po 40-tce! Oto nasz ranking najprzystojniejszych polskich aktorów

3/10
Michał Żebrowski
Copyright @Robert Wolański
3/10

– Upra­wia Pan boks. Jest Pan ty­pem twar­dzie­la?
Michał Żebrowski:
Skąd ten po­mysł?

– W Pa­na wy­po­wie­dziach po­wta­rza się opi­nia: „Męż­czy­zna po­wi­nien być twar­dy”. Co to dla Pa­na znaczy?
Michał Żebrowski:
Na­praw­dę tak mó­wi­łem? Męż­czy­zna po­wi­nien mieć ja­sno spre­cy­zo­wa­ne po­glą­dy na spra­wy naj­waż­niej­sze: kim jest je­go ro­dzi­na, jak chce wy­cho­wać dzie­ci, co naj­bar­dziej ce­ni, czym gar­dzi. Ale to nie zna­czy, że ma bie­gać i wa­lić po gę­bie każ­de­go, kto mu się na­wi­nie. Al­bo że nie mo­że się roz­pła­kać, kie­dy uro­dzi mu się dziec­ko. Naj­waż­niej­sze, by miał wy­raź­nie okre­ślo­ną hie­rar­chię war­to­ści.

– Pan ma.
Michał Żebrowski:
Z pew­no­ścią. I sko­ro czu­ję or­ga­nicz­ny wręcz wstręt do pu­blicz­nych wy­znań, nie bę­dę się prze­ła­my­wał. Zresz­tą w imię cze­go? Po­tem sły­szę bzdu­ry o rze­ko­mym bu­do­wa­niu swo­je­go pu­blicz­ne­go wi­ze­run­ku. A to mnie kom­plet­nie nie in­te­re­su­je. Ja je­dy­nie rze­tel­nie pra­cu­ję, jak uczy­li mnie moi mistrzowie.

Polecamy: Michał Żebrowski: "Idę na 6. piętro" – wywiad o teatrze i nie tylko.

4/10
Michał Żebrowski
Copyright @Robert Wolański
4/10

– Jest Pan za­sad­ni­czy i bez­kom­pro­mi­so­wy.
Michał Żebrowski:
Je­stem. Ist­nie­ją dzie­dzi­ny ży­cia, w któ­rych nie od­pusz­czam. Czy to wa­da?

– Ra­czej ce­cha utrud­nia­ją­ca ży­cie. Coś o tym wiem. Nie­wie­le Pan mó­wi o so­bie, ale te­go, że w Pa­na życiu waż­na jest wia­ra w Bo­ga, nie ukry­wa.
Michał Żebrowski:
My­ślę, że na­wet w przy­pad­ku lu­dzi nie­wie­rzą­cych wia­ra jest waż­na, choć­by ja­ko punkt od­nie­sie­nia. Pro­blem wia­ry po­ja­wia się w każ­dej głęb­szej ro­li, ja­ką gram, cza­sem za­ka­mu­flo­wa­ny. Każ­de­go dnia więk­szość z nas sta­je przed dy­le­ma­tem: zgrze­szyć czy nie zgrze­szyć? Mnie sa­me­mu da­le­ko do doskona­ło­ści. Nie je­stem ty­pem grzecz­ne­go, do końca po­ukła­da­ne­go fa­ce­ta. Uwa­żam się za czło­wie­ka poszukują­ce­go, ze wszyst­ki­mi te­go kon­se­kwen­cja­mi.

Polecamy: Seksowni mężczyźni po 40-tce! Oto nasz ranking najprzystojniejszych polskich aktorów

5/10
Michał Żebrowski, Viva! grudzień 2001
Copyright @Robert Wolański
5/10

Michał Żebrowski: Jeżeli coś mnie uwiera, piszę eseje do prywatnego brulionu. Wracam do tego po miesiącu, dwóch. Czytam i zastanawiam się, czy ma sens?

– Od dawna Pan pisze?
Michał Żebrowski:
To nieważne. Ważne, że w momentach istotnych. Nie ma tam zapisków w stylu: „Wczoraj zrobiłem rosół, a powinienem zupę grochową”. Gdy coś mnie porusza, mogę wyrzucić tę energię w kosmos albo, nie daj Boże, w ludzi, kogoś dotknąć, obrazić, albo... Przelać to na papier. Najpierw samemu się z tym uporać. Zastanowić, jakie podjąć kroki, i zrobić to bez emocji.

Polecamy: Seksowni mężczyźni po 40-tce! Oto nasz ranking najprzystojniejszych polskich aktorów

6/10
Michał Żebrowski, Viva! grudzień 2012
Copyright @Marlena Bielińska/MOVE
6/10

W 2009 roku aktor powiedział:

Michał Żebrowski: Kiedy mija sezon, siadam wygodnie w fotelu i myślę: Do jasnej cholery, naprawdę masz prawo być zmęczony. I choćby cię, Michał, nie wiadomo dokąd gnało, siedź spokojnie i dziś nic nie rób. A rodzina nie stanowi przeszkody w tak zwanej karierze. Rodzina jest karierą. Ale to prawda, że do takich poglądów łatwiej dojść mężczyźnie w wieku 37, a nie 23 lat.

– Słyszał Pan od najbliższych: „To już czas. Lata lecą.”?
Michał Żebrowski:
Kiedy włosy siwieją, człowiek sam odczuwa presję, nie musi mieć dodatkowych bodźców.

Jakim był dzieckiem?
Michał Żebrowski:
Są dzieci, które interesują się tym, co im rodzice podsuwają pod nos, i takie, które mówią: „Fajnie, ale chcę więcej. I chcę też gdzie indziej spoglądać w życiu”. Należałem do tych drugich. Często szukałem tego, co jest zakazane i zabronione. Lubiłem bawić się w miejscach, z których moi rodzice nie byliby zadowoleni. Najczęściej były to śmietniki warszawskich hoteli. Victoria, Forum, Bristol. Zbieraliśmy z kolegami pudełka po papierosach. Bo gdzieś tam się potajemnie papierochy paliło. Wie pani, że zacząłem w przedszkolu? Byłem dzieciakiem, który zaskakiwał, niepokoił rodziców.

Polecamy: „People” ma ranking Najseksowniejszych, a w VIVIE! mamy Najpiękniejszych! Pamiętacie laureatów?

7/10
Michał Żebrowski
Copyright @Marlena Bielińska/MOVE
7/10

– A gdyby na siebie miał Pan znaleźć jakieś określenia?
Michał Żebrowski:
Idealista, romantyk, facet z jajami i charakterem.

– O! Często słyszę, że jestem kompletnie nieromantyczny, może się więc wreszcie dowiem, co to jest ten romantyk!
Michał Żebrowski:
Dla każdej kobiety to znaczy co innego.

– Pan jak jest romantyczny?
Michał Żebrowski:
Nie zdaję sobie sprawy z własnej romantyczności.

– Ale słyszy Pan „jesteś taki romantyczny” w jakich momentach?
Michał Żebrowski:
Nazywam siebie celowo romantycznym, ponieważ nie rozumiem tej panicznej ucieczki artystów czy mężczyzn, którzy za romantycznych uchodzą, a się tego wstydzą. Mnie się wydaje, że bycie romantycznym, na przykład aktorem, nie oznacza tylko tego, że się ma dobrze zarysowaną szczękę, niski głos...

– I mokry wzrok.
Michał Żebrowski:
Albo jeszcze lepiej lekkiego strita. Jak na przykład Malkovich. W ogóle rasowy aktor filmowy powinien mieć tak zwanego strita. Kiedyś pani Wala Hoffmanowa powiedziała mi na castingu do „Ogniem i mieczem”: „Pan ma lekkiego zeza!”. Obruszyłem się: „Co też pani opowiada!”. A pani Wala: „Niech się pan raczej cieszy. Aktor filmowy powinien mieć zeza. Kocha go wtedy kamera”. A wracając do romantyzmu, to jest to po prostu sposób myślenia, pewna marzycielskość również. Tylko w moim wieku nie wypada już mówić o marzycielskości, bardziej o celach.

– A skąd Pan wie, że ma jaja?
Michał Żebrowski:
Tak twierdzą górale. Znają mnie od dziecka.

– Czy Pańska legendarna małomówność może być też atrybutem człowieka z jajami?
Michał Żebrowski:
Moja mama zawsze mówiła: „Michał, pamiętaj, mężczyzna, który dużo mówi, jest nie do zniesienia”.

– I uwierzył jej Pan?
Michał Żebrowski:
Po 37 latach zrozumiałem.

Polecamy także: "Jestem całkowicie normalny". Artur Żmijewski o hazardzie, seksie i tym, co go przyciąga w kobiecie

8/10
Otylia Jędrzejczak i Michał Żebrowski, "Viva!" luty 2005
Copyright @"Viva!"
8/10

– Pan jest lepszy, bo jest góralem?
Michał Żebrowski:
Być góralem nie każdy potrafi. Jestem warszawianinem z krwi i kości, natomiast charakterem owszem, bardzo przylgnąłem do tego regionu. Być może również dlatego, że jest to jedyny region w Polsce, który się oparł komunie. Który jest autentyczny, szczery, honorowy i twardy. Górale, jak już się czymś martwią, to naprawdę mają powód. Dlatego tak fajnie z nimi płynie czas. Nie przejmują się byle czym.

– Pan się lubi bić?
Michał Żebrowski:
Dzisiaj już nie mogę sobie na to pozwolić.

– Dlaczego?
Michał Żebrowski:
Bo jestem dyrektorem artystycznym teatru, poza tym mam długą listę zacnych sponsorów naszego teatru, którzy najprawdopodobniej nie pochwaliliby, gdyby ich ambasador walił kogoś po ryju. A tym bardziej po nim dostawał.

Polecamy: Kultowe zdjęcia VIVY! Zobaczcie, jak 14 lat temu Otylia Jędrzejczak specjalnie dla nas latała i krzyczała. Kulisy sesji

9/10
Michał Żebrowski jako Wiedźmin
Copyright @Robert Wolański
9/10

Michał Żebrowski: Jest różnica między posągiem a rodzicem autorytetem, którego zwyczajnie darzy się szacunkiem – również za to, że potrafi zachować dystans do siebie, do świata, poczucie humoru. Chciałbym wraz z kręgosłupem moralnym jednocześnie przekazać dzieciom, że nie należy być zbytnio upozowanym, trzymać się prawideł kurczowo i sztywno.

Polecamy: Seksowni mężczyźni po 40-tce! Oto nasz ranking najprzystojniejszych polskich aktorów

10/10
Michał Żebrowski
Copyright @Robert Wolański
10/10

– Kiedyś raczej był Pan taki bardziej lodowy bałwan, sztywniejszy, schowany za gardą, dopiero w miarę upływu lat Pan się roztapia.

Michał Żebrowski: To prawda.

– Zyskuje Pan miękkości?

Michał Żebrowski: Chyba na to czekałem.

– A kiedy Panu zaczął puszczać ten lód? To było jakieś wydarzenie?

Michał Żebrowski: Zacząłem siwieć, łysieć, mieć oponę na brzuchu i coraz bardziej przypominać tego bałwana. Zrozumiałem, że świat, który kiedyś był na wyciągnięcie ręki, najpierw się ode mnie odwraca, potem mówi: „Jesteś jednym z wielu, a nie tym jedynym”.

– Popłakał się Pan wtedy?

Michał Żebrowski: Popłakałem się ze śmiechu. Co dziesięć lat, jak się cofam pamięcią i przypominam sobie te wszystkie dylematy, pretensje o to, że świat nie wygląda tak, jak bym sobie tego życzył, to chciałbym tego młodszego o dziesięć lat mężczyznę objąć ramieniem i powiedzieć: „Stary, wyluzuj, to nie są przecież żadne problemy”.

– A gdyby ten Żebrowski sprzed dziesięciu, piętnastu lat zobaczył Pana w reklamie koncernu energetycznego, to co by powiedział? Dostałby Pan w ryj?

Michał Żebrowski: Nie zdziwiłbym się. Piętnaście lat temu trudno by mi było zrozumieć dzisiejszą rzeczywistość.

Polecamy: Michał Żebrowski: "Idę na 6. piętro" – wywiad o teatrze i nie tylko.

Drogi Użytkowniku,
chcemy Cię lepiej poznać, żeby robić dla Ciebie jeszcze lepszy serwis!
Wystarczy kilka minut, by wypełnić naszą ankietę. Zapraszamy!

Wideo

Chris Pratt zachwyca w kolejnej części Jurassic World!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Gwiazdą VIVY! jest Karolina Szostak. Zobacz, co jeszcze w nowym numerze!