O NICH SIĘ MÓWI

Wstrząsająca historia Kabuli. Jak teraz wygląda życie córki Martyny Wojciechowskiej?

„Od kiedy spotkałam Martynę moje życie naprawdę się zmieniło”

Weronika Kostyra 15 września 2018 10:55
Martyna Wojciechowska z adoptowaną córką Kabulą
Fot. Instagram @martyna.world

Martyna Wojciechowska poznała Kabulę podczas nagrywania odcinka swojego programu w Tanzanii. Dziewczyna jest chora na bielactwo i w ojczyźnie padła ofiarą okrutnych przesądów i wierzeń. Dziennikarka postanowiła adoptować Kabulę – finansować jej życie i edukację. Działo się to na odległość, ponieważ Martyna Wojciechowska utraciło prawo wjazdu do Tanzanii. Tym razem jednak do Kabula przyjechała do Polski. Jest tu już od kilku dni!

Jak wygląda teraz życie Kabuli, adoptowanej córki Martyny Wojciechowskiej?

Kabula razem z Martyną Wojciechowską zwiedziła już warszawską Starówkę i Multimedialny Park Fontann. Przed nimi jeszcze wiele atrakcji, ale 20-letnia Kabula już teraz zapewnia, że Warszawa bardzo jej się podoba. Obie panie usiadły także na kanapie programu Dzień Dobry TVN, gdzie przypomniały historię Kabuli i powiedziały, jak wygląda jej życie teraz. Dziewczyna w Tanzanii była prześladowana ze względu na swoją chorobę, bielactwo.

Po nagraniu wstrząsającego reportażu Ludzie duchy. Relacja Martyny i Kabuli nie zakończyła się. Dziennikarka nagłośniła fakt, że w Tanzanii występuje największa populacja ludzi dotkniętych bielactwem. Niestety poluje się na nich, bo według wierzeń z części ich ciała można zrobić talizmany. To samo spotkało Kabulę, która po brutalnym ataku, w którym straciła rękę, trafiła do specjalnego ośrodka. Zamieszkała za wysokim murem razem z setką podobnych do niej dzieci. Panują tam bardzo trudne warunki, lecz przynajmniej ofiary prześladowań są bezpieczne. Tam też Kabula zaczęła chodzić do szkoły. Postanowiła, że chce zostać prawnikiem i chronić słabszych. Błyskawicznie zrobiła duże postępy w nauce i zaczęła mówić po angielsku. Z pomocą widzów programu Kobieta na krańcu świata zebrano środki na jej edukację i Kabula rozpoczęła naukę w prywatnym liceum.

Martyna Wojciechowska wspomina, że kiedy po raz pierwszy się spotkały, Kabula miała 16 lat, była zamknięta w sobie i zastraszona. Widać jednak było, że ma w sobie wewnętrzną siłę i jest zdeterminowana wykorzystać szansę, jeśli ją dostanie. Obecnie mimo problemów zdrowotnych, szczególnie ze wzrokiem, jest najlepszą uczennicą na roku. Została także wybrana na przewodniczącą samorządu szkolnego.

„Kiedy zostanę prawnikiem chciałabym walczyć o prawa dzieci takich jak ja. Moją pierwszą walką będzie walka o dzieci. Od kiedy spotkałam Martynę moje życie naprawdę się zmieniło. Wtedy nikomu nie ufałam i z nikim nie chciałam rozmawiać. Po prostu chciałam, żeby wszyscy zostawili mnie w spokoju. Wtedy rozmawiałam tylko z Bogiem”, powiedziała Kabula w programie Dzień Dobry TVN.

Martyna jest z Kabuli bardzo dumna. Dalej będzie ją wspierać i na zawsze zostaną rodziną. Podkreśla jednak, że sytuacja w Tanzanii nadal jest bardzo trudno. Mieszka tam około 300 tysięcy osób dotkniętych albinizmem, a 93% populacji kraju nadal wiedzy w czarną magię i szamanów. Pozostaje wiele do zrobienia w kwestii edukacji. Niestety nagłośnienie sprawy sprawiło, że Martyna Wojciechowska nie może wjeżdżać do kraju. Nie publikuje się też oficjalnych raportów dotyczących skali problemu. Na szczęście Kabula została ambasadorką prześladowanych osób. Jej rada dla osób, którym brak nadziei? „Powinni mieć marzenia. Powinno się spotkać osobę, która pomoże Ci osiągnąć to, co chcesz”, odpowiedziała w Dzień Dobry TVN. 

Kabula, Martyna Wojciechowska
Fot. Instagram/Martyna Wojciechowska

Kabula w Polsce
Fot. Instagram

Wideo

Test redakcji Viva! Czy terapia śluzem ślimaka naprawdę działa?

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Magda Gessler z synem Tadeuszem po raz pierwszy tak szczerze o swojej relacji!