O TYM SIĘ MÓWI

„Zawsze go przestrzegałam”. Beata Tadla staje w obronie syna!

Dlaczego Jan Kietliński padł ofiarą hejtu?

Olga Figaszewska 5 kwietnia 2018 21:00
Beata Tadla, Jan Kietliński, Viva! 2016
Fot. Iza Grzybowska

Przeszła z uniesioną głową przez życiowe zawirowania. Przez wielu uważana jest za faworytkę Tańca z Gwiazdami. Nie milkną komentarze na okoliczność jej kryzysu, a może już rozstania z Jarosławem Kretem. Teraz skupia się na tańcu. Największym wsparciem w tym czasie jest dla niej syn, Jan. Owoc małżeństwa z Radosławem Kietlińskim. Siedemnastolatek z dnia na dzień znalazł się pod obstrzałem mediów. Dlaczego?

Jan Kietliński w ogniu krytyki

Jan Kietliński kilkukrotnie towarzyszył mamie podczas imprez branżowych. Czy wkracza do show-biznesu? Marzy o pracy reportera i planuje studia za granicą. Z mamą łączy go wyjątkowa relacja. Nie mają przed sobą żadnych tajemnic.

W sieci zawrzało po tym, jak na Instagramie syna dziennikarki pojawiły się zdjęcia, na których pali papierosy. Jak udało się dowiedzieć Pudelkowi, Jan często imprezuje w towarzystwie ekipy Tańca z Gwiazdami.

Problemy sercowe gwiazdy położyły się cieniem na jej relacjach z synem. Bywało, że dziennikarka stawała po stronie Jarosława Kreta. „Jasiek poczuł się odtrącony, sprawiał kłopoty wychowawcze: opuścił się w nauce, dużo czasu spędzał ze znajomymi, palił papierosy. W domu dochodziło do słownych starć”, twierdzi informator Dobrego Tygodnia.

Teraz po konflikcie nie ma już śladu. Jan Kietliński wspiera mamę na parkiecie Tańca z gwiazdami. Każdą chwilę spędzają wspólnie. „Beata obiecała synowi, że nie pozwoli, by jakiś mężczyzna znów stanął między nimi”, podkreśla informator.

„Znów są tak blisko jak kiedyś. Jasiek może rozmawiać z mamą o wszystkim i mają dla siebie tyle czasu, ile potrzebują”, zdradziła osoba z otoczenia gwiazdy.

Beata Tadla broni syna

W najnowszym wywiadzie z Marcinem Cejrowskim skomentowała doniesienia mediów na temat syna. Jak czuje się z tym, że jej dziecko jest teraz na pierwszym planie?

„To nie jest miłe. Oczywiście mogę mieć pretensje do siebie. Byłam z nim na okładkach, fotografuję się z nim. To była tylko kwestia czasu, że wszyscy będą przeglądać jego profile. Nie jest dobrze mi z tym, że zamieszcza takie zdjęcia. Wiedziałam, że sobie popala", mówi dziennikarka.

Czy była świadoma tego, że może paść ofiarą hejtu?

„Zawsze go przestrzegałam przed tym, że wszystko, co robimy ma swoje konsekwencje. Każda nasza aktywność gdzieś tam może zostać wyciągnięta. A ponieważ jest nieostrożny, stało się tak jak się stało. Jest zwykłym nastolatkiem, fajnym chłopakiem, dobrym dzieckiem. Był zawsze przygotowany, że ktoś zrobi mu zdjęcie, zainteresuje się nim. Ja go specjalnie nie chroniłam, może dlatego, że żyjemy sobie po partnersku", dodaje dziennikarka.

Podkreśla, że jej syn na dystans do tego, że ma sławną mamę. „Ja mu zawsze powtarzam: Nie mówię, że jestem od Ciebie mądrzejsza, ale bardziej doświadczona. Wiem, co się może wydarzyć. Więc słuchaj starszych", zdradziła.

Czy myślała kiedyś o tym, by po raz kolejny zostać mamą? „Zastanawiałam się nad tym kiedyś, ale chyba nie umiałabym już włożyć tyle cierpliwości w wychowanie kolejnego dziecka. (...) Kiedyś się zastanawiałam, czy potrafiłabym tak samo kochać, być cierpliwa, włożyć zaangażowania w tych pierwszych latach życia. Byłam bardzo zaangażowaną mamą. Bałabym się, że to drugie dziecko mogłoby być mniej kochane. Tak sobie tylko teoretyzuje", zwierzyła się Marcinowi Cejrowskiemu.  

Beata Tadla z synem Jaśkiem, Viva! 2015
Fot. KRZYSZTOF OPALIŃSKI

Wideo

Te kultowe filmowe kwestie Jerzego Stuhra przeszły do historii! Też je uwielbiasz?

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Gwiazdami nowego numeru są: Paulina Krupińska, Kamila Szczawińska i Karolina Malinowska. Zobacz, co jeszcze w nowej VIVIE!