TYLKO U NAS!

Krzysztof Jackowski: ,,Nie mogłem uwierzyć! Byłem zafascynowany i przerażony!"

Jasnowidz opowiedział nam o swojej pierwszej wizji. Czego dotyczyła?

Olga Figaszewska 26 października 2020 06:15

O tym, że posiada dar do jasnowidzenia dowiedział się późno. Krzysztof Jackowski miał wtedy 27 lat. Dziś na swoim koncie ma wiele rozwiązanych spraw. Jak jasnowidz z Człuchowa wspomina swoje początki? Czy pamięta swoją pierwszą wizję? 

Krzysztof Jackowski - pierwsza wizja. Czego dotyczyła? 

Jako dziecko, Krzysztof Jackowski nie miał wizji. Jedynie przeczucia. Wizje rozpoczęły się, kiedy miał 27 lat.  ,,Czy ja byłem zwykłym dzieckiem? Chyba nie. Lubiłem samotność. Zadawałem sobie uporczywe pytania np. „Jeżeli umrę, a nie ma nic. To czym jest nicość?”, „Po co w ogóle żyję”. Pytania towarzyszyły mi od najmłodszych lat. Myślę, że z tym związana była moja samotność. Kiedy dzieciaki grały w piłkę ja chodziłem nad jezioro, siadałem pod drzewem i zadawałem sobie pytania", mówił Krzysztof Jackowski w rozmowie z Rafałem Kowalskim dla viva.pl

Czego dotyczyła pierwsza wizja jasnowidza? „Pierwsza wizja była niezwykła. Nie mogłem zasnąć. Byłem wkurzony z tego powodu. Nagle do głowy wpadło mi! Tego się nie słyszy. Rozumie się słowa - „Nabierz wody. Jutro nie będzie wody”. Uważałem, że to jest odruch nerwicowy. Odrzuciłem to w myślach i nagle pokazał mi się obraz, jak widokówka. Obok parku w Człuchowie jest wielki wykop i stoi obok wielka żółta koparka. Kiedy się obudziłem od razu sprawdziłem czy jest woda. Była. Pomyślałem – ,,Jest z Tobą źle", mówi nam Krzysztof Jackowski. 

Jak gdyby nic jasnowidz poszedł do pracy. Kiedy wrócił okazało się, że w domu nie ma wody. 

,,Żona mi mówi, że nie ugotowała obiadu, ponieważ nie było wody. Wybiegłem z mieszkania. Z daleka już widziałem wykop, koparkę i trzech robotników. Miałem do tego miejsca 150 metrów. Stałem tam z godzinę i nie mogłem uwierzyć! Byłem zafascynowany, przerażony! Stałem i uważałem, że to jest coś mojego. Widziałem to wczoraj, a rano się to stało. To była pierwsza wizja", zdradził. 

Więcej w materiale video  

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

To nie była miłość od pierwszego wejrzenia, ale szybko zamieszkali razem. Teraz czeka ich wielka zmiana!

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

MARYLA RODOWICZ o poczuciu zawodowego niedocenienia, związkach – tych „gorszych, lepszych, bardziej udanych” i swoim azylu. KAROLINA GILON I MATEUSZ ŚWIERCZYŃSKI: ona pojechała do pracy na planie telewizyjnego show, on miał przeżyć przygodę życia jako uczestnik programu… MAREK TORZEWSKI mówi: „W miłości, która niejedno ma imię, są dwa kolory. Albo biel, albo czerń. A ja mam tę biel, a to wielkie szczęście…”.