Dzięki nim będziesz spać jak dziecko

Marta Cieplak 4 maja 2023 09:30

Jeśli obserwujesz, że masz kłopoty z wyciszeniem przed snem, długo zasypiasz albo często się budzisz, zanim wybierzesz się do eksperta, wypróbuj moc natury, a konkretnie lawendy. Roślina ta od tysiącleci uważana jest za doskonały środek do walki z bezsennością, do tego niezwykle łatwy i przyjemny w stosowaniu. I nie ma żadnych skutków ubocznych.

Kosmetyki i spraye z lawendą na sen

Jak używać lawendy? Woreczek wypełniony lawendą można ułożyć koło poduszki albo jeszcze prościej – spryskać pościel gotowym sprayem ułatwiającym zasypianie z wyciągiem z lawendy. Można też w sypialni zapalić lawendową świecę (najlepiej sojową), a przed snem wziąć długą kąpiel z olejkiem lub mleczkiem lawendowym. Będzie to niezwykle przyjemny sposób na zakończenie dnia. Słodkich snów! 

1/5
kosmetyki z lawendą na sen
Copyright @materiały prasowe
1/5

Naturalne masło shea z lawendą 100% Organic Karite YANUMI, 54,95 zł/Silaroslin.pl. 

2/5
kosmetyki z lawendą na sen
Copyright @materiały prasowe
2/5

Relaksujące lawendowe mleczko do kąpieli WELEDA, ok. 50 zł. 

3/5
kosmetyki z lawendą na sen
Copyright @materiały prasowe
3/5

Lawendowa świeca sojowa EMHO, 39,99 zł. 

4/5
kosmetyki z lawendą na sen
Copyright @materiały prasowe
4/5

Relaksująca mgiełka do poduszki i na pościel Sleep THE BODY SHOP, 99,90 zł. 

5/5
kosmetyki z lawendą na sen
Copyright @materiały prasowe
5/5

Olej lawendowy LULLALOVE, 39,90 zł. 

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

Dziś pomaga mężczyznom, ją umocniła choroba ukochanego: „Diagnoza spadła na nas nagle. Rinke był na granicy życia i śmierci”

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

MARINA ŁUCZENKO-SZCZĘSNA w intymnym wywiadzie chwilę przed narodzinami córeczki. HANNA ŻUDZIEWICZ I JACEK JESCHKE o zmiennych losach ich związku i bajkowym ślubie w Ligurii. MATTEO BRUNETTI: ambasador włoskiej kuchni i polskiej kultury o… włosko-polskich korzeniach. KOBIETY IKONY:  Santor, Kunicka, Rodowicz, Majewska, Sipińska, Sośnicka… – one rządziły zbiorową wyobraźnią w PRL-u.