Banksy Guess mn
Fot. Getty Images
O TYM SIĘ MÓWI

Banksy oskarża markę Guess o kradzież projektów

Jakie środki podjął artysta? 

Aleksandra Trendak 29 listopada 2022 12:30
Banksy Guess mn
Fot. Getty Images

Znany artysta graffiti Banksy, który od lat maluje niezwykłe prace w różnych częściach świata będących komentarzem do aktualnych wydarzeń na świecie, oskarża popularną markę Guess o bezprawne wykorzystywanie jego prac! W niezwykły sposób zagregował i odniósł się do kradzieży jego prac! Co zrobił? Jakie kroki podejmie? Jakie jego prace zostały wykorzystane przez markę?

ZOBACZ TEŻ: Banksy otworzył sklep ze swoimi specyficznymi pracami!

Banksy oskarża markę Guess o bezprawne wykorzystanie jego prac 

Banksy to niezwykły artysta, którego graffiti jest znane na całym świecie. Jego prace mają bardzo często ważny polityczny przekaz dotyczący wojny, konfliktów oraz sytuacji ludzi w różnych częściach świata. Jego wpływ na popkulturę jest ogromny, co postanowiła wykorzystać znana amerykańska marka, która wypuściła niedawno kolekcję zawierającą nadruki projektów graficznych autorstwa Banksy’ego. Podczas jej premiery dyrektor kreatywny Guess, Paul Marciano stwierdził: 

Graffiti Banksy’ego wywarło fenomenalny wpływ, który odbija się echem w popkulturze. Nowa kolekcja kapsułowa to sposób na okazanie mu wdzięczności poprzez modę. 

Początkowo była ona reklamowana jako efekt współpracy z brytyjskim artystą, którego tożsamości nikt nie zna, ale okazało się, że nie ma to nic wspólnego z prawdą! Banksy w piątek 18 listopada opublikował na swoim Instagramie zdjęcie witryny sklepu Guess na jednej z najpopularniejszych handlowych ulic w Londynie – Regent Street, na której można było zobaczyć plakat z jego dziełem “Flower Thrower” oraz ubrania z innymi znanymi muralami artysty. Fotografię opatrzył napisem: 

Uwaga wszyscy złodzieje sklepowi. Proszę, idźcie do butiku Guess na Regent Street. Wzięli moje prace bez pytania. A może zrobicie to samo z ubraniami? 

Artysta podjął zdecydowane i trochę ekstremalne kroki, jednak ciężko mu się dziwić - ktoś zawłaszczył jego prace bez pytania i zarabia na tym. Po poście Banksy’ego Guess zamknął sklep na Regent Street z obawy przed złodziejami. Witryna została zasłonięta, a sklep otoczony ochroną, być może także z obawy, że sam artysta postanowi wykorzystać tą przestrzeń do swojej kolejnej pracy, która będzie bardzo mocnym i wyrazistym komentarzem do zaistniałej sytuacji. Warto sobie zadać pytanie, jak do tego doszło? Jak wielka korporacja bez cienia wątpliwości i wręcz z dumą zaprezentowała kolekcję ubrań z kradzionymi pracami artysty? Guess w swoim oświadczeniu poinformował, że legalnie pozyskał prawa do dzieł Banksy’ego za pośrednictwem strony trzeciej, a mianowicie firmy Brandalised, która twierdzi, że ma prawa do komercjalizacji i wykorzystywania dzieł artysty na towarach. Prawniczka i założycielka Virtuoso Legal – Liz Ward, w rozmowie z BBC News skomentowała: 

Nie wiadomo, czy Banksy zatwierdził tę umowę lub o niej wiedział. Jeśli o niej wiedział, to być może jego komentarze mają na celu stworzenie jakiejś niestandardowej kampanii marketingowej. Jeśli o tym nie wiedział, to musi być dość zirytowany - zwłaszcza, że takie firmy i marki nie zgadzają się z jego antyestablishmentowymi poglądami. 

Nawet jeśli marka Guess została oszukana przez Brandalised, która rzekomo użyczyła praw do wykorzystania prac Banksy’ego bez jego zgody, może spokojnie dążyć do wyjaśnienia sytuacji na drodze sądowej. Artysta w tym wypadku jest najbardziej pokrzywdzony, gdyż jego tożsamość nie jest znana i chce pozostać anonimowy, przez co nie może złożyć pozwu i dochodzić do prawdy. Dodatkowo Liz Ward w rozmowie z BBC News wspomniała jakie konsekwencje mógłby ponieść artysta za swój wpis w mediach społecznościowych. Marka Guess za naruszenie praw autorskich może ponieść poważne i długoterminowe szkody finansowe, ale będzie to rozpatrywane na podstawie prawa cywilnego, natomiast Banksy przez to, że nawoływał i zachęcał do przestępstwa w postaci kradzieży, grozi mu postępowanie na podstawie prawa karnego, które przewiduje dużo dotkliwsze sankcje dla skazanego. 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez GUESS (@guess)

Sytuacja jest bardzo skomplikowana i napięta, gdyż ciężko obrać jedną stronę. Oczywiście stanąć w obronie artysty, którego prace zostały wykorzystane bez jego zgody i ktoś inny czerpie zyski z jego pracy. Niestety swoim kontrowersyjnym postem spowodował, że może ponieść dotkliwe konsekwencje prawne. Mimo wszystko, marka Guess ewidentnie nie przyłożyła się do sprawdzenia, czy umowa z firmą, która rzekomo sprzedała jej prawa do wykorzystania prac Banksy’ego jest stu procentowo pewna, że artysta nie ma nic przeciwko. Dodatkowo kreowanie narracji przez markę i próba wybielenia się i twierdzenie, że jest to “niestandardowa kampania marketingowa” jest bardzo słabym zagraniem. Zamiast przyznać się do błędu, przeprosić i może zaoferować, że część zysku z kolekcji trafi na działalność artysty, próbują go obwiniać i siebie stawiać w pozycji ofiar. Z drugiej strony co jeśli marka Guess pozyskała w legalny sposób możliwość korzystania z prac artysty, o czym on nie wiedział, ponieważ pośrednik się z nim nie skontaktował? Być może rzeczywiście jest to marketingowa manipulacja, którą artysta wystosował, aby zrobić w ten sposób kolejny happening, jak w przypadku obrazu, który uległ samozniszczeniu. Jak na razie żadna ze stron nie wydała kolejnych oświadczeń. Co myślicie o tej sytuacji? Czy Banksy ma słuszność w oskarżaniu marki Guess o kradzież projektów?   

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

LENKA I JAN KLIMENTOWIE o trudnej drodze do rodzicielstwa i o tym, jak narodziny Cristiana zmieniły ich związek. ANDRZEJ SEWERYN: czy czuje się autorytetem, czym jest dla niego sztuka i najważniejsze życiowe role. HELENA ENGLERT: dlaczego wolała studiować w Stanach, a potem wróciła do Polski i czy znane nazwisko to atut? LISA MARIE PRESLEY miała bajkowe dzieciństwo, które zakończyło się wraz ze śmiercią ojca, i smutne życie, bo znane nazwisko nie przyniosło jej szczęścia.