• VIVA!ART
  • VIVA!MODA
  • VIVA!LIFESTYLE
  • VIVA!MAN
  • VIVA!PEOPLE POWER
  • VIVA!ITAKA
  • MAGAZYN VIVA!
viva
viva
viva
  • Gwiazdy
  • Ludzie
  • Moda
  • Uroda
  • Styl życia
  • Kultura
  • Wideo
  • Nasze akcje
  • VIVA!ART
  • VIVA!MODA
  • VIVA!LIFESTYLE
  • VIVA!MAN
  • VIVA!PEOPLE POWER
  • VIVA!ITAKA
  • MAGAZYN VIVA!
player placeholder
  1. Viva.pl
  2. Ludzie
  3. Wywiady VIVY
  4. Anna Dymna: „By­cie gwiaz­dą jest strasznie nud­ne i głu­pie. To spełnianie wyobrażeń tłumów”

Anna Dymna: „By­cie gwiaz­dą jest strasznie nud­ne i głu­pie. To spełnianie wyobrażeń tłumów”

Anna Dymna, Viva! marzec 2014

Robert Wolański

Weronika Kostyra
środa, 20 lipca 2016 15:15
Obserwuj nas w Google

Galeria (5 zdjęcia)

1 / 5
Anna Dymna, Viva! marzec 2014

Robert Wolański

Anna Dymna, Viva! marzec 2014

Anna Dymna aktorka i kobieta o wielkim sercu, obdarzona wyjątkową urodą i wielkim talentem. Wiele lat temu odkryła w sobie lata temu wielką potrzebę pomagania innym. Zamiast mówić o sobie woli rozmawiać o działalności dobroczynnej i swoich podopiecznych.

Anna Dymna: Za­wsze wo­la­łam słu­chać, niż mó­wić. A mnie wciąż o coś py­ta­ją: „Co pa­ni są­dzi o po­li­ty­ce, męż­czy­znach, gol­fie? A o mi­ło­ści? Czy lu­bi pa­ni szyb­kie sa­mo­cho­dy?” itd. A ja mo­gę roz­ma­wiać tyl­ko na te te­ma­ty, któ­re mnie ja­koś do­ty­ka­ją.

Dziś aktorka obchodzi 65. urodziny. Przypominamy rozmowy z VIVY! z 2004 i 2014 roku o aktorstwie i o tym, co zawdzięcza osobom niepełnosprawnym.

­

– Pa­ni nie ma w ogó­le ty­po­we­go dla ak­to­rów nar­cy­zmu, za któ­rym stoi ar­ty­stow­skie po­dej­ście do świa­ta.
Anna Dymna:
Bo ja te­go nie zno­szę! Za­wsze lu­bi­łam stać w ką­cie i ob­ser­wo­wać. W mło­do­ści by­łam tak nieśmia­ła, że jak ma­ma mó­wi­ła: „Kup cu­kier”, to po­tra­fi­łam dzie­sięć ra­zy stać w tej sa­mej ko­lej­ce, że­by nie powie­dzieć gło­śno: „Pro­szę ki­lo cu­kru”.

– Więk­szość dziew­czyn z Pa­ni uro­dą pcha­ła­by się na afisz.
Anna Dymna:
Gdy ktoś mó­wił mo­jej ma­mie: „Ja­ką ma pa­ni ślicz­ną có­recz­kę”, od­po­wia­da­ła: „No tak, ma dwie no­gi do sa­mej zie­mi, jak każ­dy”. I na do­bre mi to wy­szło.
­­
– In­te­re­so­wa­no się Pa­nią przez la­ta. By­ła Pa­ni na okład­kach wszyst­kich czasopism, gra­ła głów­ne ro­le, ucho­dzi­ła za ide­ał pięk­na.
Anna Dymna:
Na szczę­ście mia­łam do te­go dy­stans. Kie­dy zo­ba­czy­łam pierw­szą swo­ją okład­kę, wstydziłam się po­dejść do kio­sku. Ale za dwa dni we­szłam do to­a­le­ty na dwor­cu. Nie by­ło pa­pie­ru i „Film” ze mną na okład­ce za­wie­szo­ny był na koł­ku. Do podcierania! Prze­szło mi poczu­cie wy­róż­nie­nia i nie­zwy­kło­ści z powodu okład­ko­wej sła­wy. Mia­łam szczę­ście w ży­ciu do jed­ne­go ­­– do wła­ści­wych lu­dzi, któ­rzy mnie kształto­wa­li. Przede wszyst­kie­go Dym­ne­go spo­tka­łam. Na po­cząt­ku się go ba­łam, a po­tem za­ko­cha­łam się napraw­dę i na za­wsze. Wie­siek ugrun­to­wał wie­le mo­ich cech, nad któ­ry­mi pra­co­wa­li ro­dzi­ce. Nikt mi tak wciąż nie po­ma­ga, jak on. Ca­ły czas. Jak coś ro­bię waż­ne­go, to my­ślę: „Cie­ka­we, co by Wie­siek na to powie­dział?” Jest dla mnie wciąż naj­więk­szym au­to­ry­te­tem, choć od je­go śmier­ci mi­nę­ło 25 lat. Praw­dzi­we i głę­bo­kie uczu­cia ni­gdy nie przemijają.

– Pa­ni, ma­jąc wszel­kie wa­run­ki na gwiaz­dę, ni­gdy nie za­cho­wy­wa­ła się jak gwiaz­da.
Anna Dymna:
By­cie gwiaz­dą jest strasz­nie nud­ne i głu­pie. To speł­nia­nie wy­obra­żeń tłu­mów. A to mnie zupeł­nie nie in­te­re­su­je. Szko­da mi na to cza­su. Gdy ja­dę na spo­tka­nie z pu­blicz­no­ścią, też sta­ram się ład­nie wy­glą­dać, uśmie­cham się, kła­niam, ale mó­wię: „Kochani, w tym zawodzie trze­ba ostro za­pie­przać i mieć po­ko­rę”.

Polecamy: Anna Dymna: "Dobro czasem budzi największą agresję. Niektórzy nie znoszą mnie za to, jaka jestem"

2 / 5
anna-dymna-viva-marzec-2014-366488-GALLERY600-a943615

Robert Wolański

anna-dymna-viva-marzec-2014-366488-GALLERY600-a943615

– Powiedziała Pani, że szczęście jest wtedy, kiedy człowiek się budzi i wie, że jest komuś potrzebny.
Anna Dymna:
Nie wyobrażam sobie, że żyję sama dla siebie. Nawet gdy widzę coś wspaniałego i nie mogę się z nikim podzielić tym obrazem, to tak, jak bym widziała dużo mniej. Teraz czuję się bardzo szczęśliwa, bo mam mnóstwo „dzieci”. Niektóre co prawda są starsze ode mnie. Gdy przyjeżdżam do ośrodka w Radwanowicach, słyszę okrzyk: „Mamo, mamo!” wydobywający się z ust nawet 60-letnich facetów. To właśnie moje dzieci.

Polecamy: Anna Dymna: "Nie jestem żadną świętą!"

3 / 5
anna-dymna-viva-marzec-2014-366487-GALLERYBIG-545f807

Robert Wolański

anna-dymna-viva-marzec-2014-366487-GALLERYBIG-545f807

– Cierpienie uszlachetnia?
Anna Dymna:
Uczy pokory. Odkąd weszłam w świat prawdziwego cierpienia, przestałam narzekać. Cieszę się z tego, że mam ręce i nogi. Wcześniej nie wiedziałam, że jest to powód do szczęścia. Zostałam wyróżniona przez los wobec tylu pokrzywdzonych i jestem im coś winna. A jak ktoś się z tego naśmiewa, to mówię: „Przecież ja to robię dla siebie. Z egoizmu. Spróbujcie, jakie to miłe uczucie, gdy komuś się uda pomóc”. Choć często po nagraniach nie śpię, ryczę, ale tak naprawdę te rozmowy dają mi ogromną siłę.

– Płacze Pani z bezsilności?
Anna Dymna:
Powiem tak: na szczęście, umiem płakać. Inaczej bym zwariowała. Mama mówiła, że jako dziecko świetnie chodziłam po drzewach, umiałam się bić i plułam na odległość lepiej od chłopaków. Ale czasem siadałam na środku pokoju i płakałam. Trwało to jakąś chwilę, po czym wstawałam, mówiłam: „już” i nie płakałam pół roku. Obserwuję teraz moich podopiecznych niepełnosprawnych intelektualnie. Wielu z nich się do mnie przytula i nagle zaczyna płakać. Wiem, że muszą sobie popłakać, nawet bez powodu. Ważne, żeby płakać przy kimś, a ja się do tego nadaję. Halinka, dorosła kobieta, często mnie chwytała w pasie i płakała. Brzuch miałam aż mokry od jej łez. A potem się uspokajała i już było dobrze. Jak się umie płakać, jest lżej. Człowiek się rozluźnia, nabiera nowego oddechu.

– Czego nauczyli Panią ludzie niepełnosprawni intelektualnie?
Anna Dymna:
To jest dla mnie wciąż niepojęte, ale nauczyli mnie prawdziwej radości, pozwolili dostrzec głęboki sens i najważniejsze wartości życia. Przeczytałam kiedyś wypowiedź pewnego neurologa, że największą nagrodą za wszystkie jego trudy życia jest kontakt z osobami niepełnosprawnymi intelektualnie. Teraz to rozumiem. Moi podopieczni mają na stałe uszkodzone mózgi, nie umieją kombinować, manipulować, świat rozumieją sercem. Po prostu czują, co jest człowiekowi najbardziej potrzebne. My często o tym zapominamy, zabijamy uczucia i pragnienia, bo mózg mówi nam: tego ci nie wypada, to ci się nie opłaca. A dla nich najważniejsze jest, by obok był ktoś, by trzymał za rękę, by się do kogoś przytulić. I nagle zdaję sobie sprawę, że dla mnie też jest to najważniejsze.

Polecamy: Anna Dymna: "Dobro czasem budzi największą agresję. Niektórzy nie znoszą mnie za to, jaka jestem"

4 / 5
anna-dymna-viva-marzec-2014-366489-GALLERY600-9edbb64

Robert Wolański

anna-dymna-viva-marzec-2014-366489-GALLERY600-9edbb64

– Stoi Pani w rozkroku, bo jest i aktorką, i wolontariuszką, i matką przygarniającą cudze dzieci!
Anna Dymna:
Jaki rozkrok? To jest harmonia, proszę pani! Tu wszystko się harmonijnie przenika i dopełnia. Nie mam czasu stać w rozkroku, muszę iść do przodu. Dzisiaj do nocy mam jeszcze zajęcia ze studentami, a o ósmej rano muszę być w fundacji. Wszystko zaplanowane na styk. Nie ma czasu na chaos, nerwy, rozkraczanie. Żeby się udało, trzeba mieć w sobie radość i spokój. Czasem słyszę: „Musisz z czegoś zrezygnować”. Ale jak ma się 62 lata, tak jak ja, to czas inaczej płynie. Teraz już nie ma „później”. Czasem mówię: „Nie dam rady, Panie Boże, taka jestem zmęczona”. Po czym wchodzę do teatru i czuję, jakbym weszła do orzeźwiającej wody. Po prostu odpoczywam. A jak w teatrze padam ze zmęczenia, jadę do fundacji i zapominam o tym zmęczeniu.

Polecamy: Anna Dymna: "Nie jestem żadną świętą!"

5 / 5
anna-dymna-viva-marzec-2014-366486-GALLERYBIG-efdd03e

Robert Wolański

anna-dymna-viva-marzec-2014-366486-GALLERYBIG-efdd03e

– Jakieś marzenia?
Anna Dymna:
Żeby mieć dużo wnuków (śmiech). Żeby moi bliscy byli zdrowi i szczęśliwi, by fundacja dobrze działała… A ja? Chciałabym mieć więcej czasu i prywatne ciepłe jezioro albo morze i …codziennie bym sobie pływała wieczorem po spektaklu. W wodzie jestem lekka jak piórko i mój kręgosłup to lubi.

– Gdyby można było cofnąć czas, poszłaby Pani tą samą drogą?
Anna Dymna:
Nie wiem. Droga, którą idę, jest fascynująca. Jest prosta i konsekwentna, nigdy niczego nie żałowałam. Jestem szczęśliwa w Krakowie. Tu mam swoje miejsce na ziemi, mój teatr, ogród i moją kanapę podrapaną przez koty.

– Nie boi się Pani starości?
Anna Dymna:
A widzi pani jakiś strach w moich oczach? Przecież już mam swoje lata i dla wielu już dawno jestem stara! (śmiech). Zawsze się cieszyłam z tego, co mam. Wolę zmieniać to, co mi się nie podoba, a jest ode mnie zależne. Kiedy źle, uśmiecham się. W szpitalu, gdzie trafiłam po ciężkim wypadku, usłyszałam: „Pani jest jakaś nienormalna. Była pani prawie umierająca, a tak uśmiechnięta jak promień słońca”. Im bardziej boli, tym bardziej jestem radosna. Odziedziczyłam to po mojej mamie. O starości mogłabym okropne rzeczy powiedzieć, ale jest sprawiedliwa dla wszystkich. Zabiera nam wzrok, słuch, sprawność fizyczną i przyjaciół. Czasem ze zgrozą myślę: Boże, odszedł kolejny świadek mojej młodości.

– Długo zamierza Pani tak pędzić?
Anna Dymna:
Ile mi Pan Bóg pozwoli i jeden dzień dłużej. Na wszelki wypadek nie pytam go o to. Pędzić na pewno będę w taki sposób, jakby każdy dzień miał być ostatnim, żeby nie zmarnotrawić ani minuty. A co później, nie wiem.

– Ludzie mają problem, bo trudno Panią zaszufladkować. Jak by się Pani określiła jednym słowem?
Anna Dymna:
Kobieta Dymna (śmiech). Nie wiem, co za problem. Taka zwyczajna wersja dymna człowieka jestem.

Polecamy: Anna Dymna: "Dobro czasem budzi największą agresję. Niektórzy nie znoszą mnie za to, jaka jestem"

Rozmawiała: Elżbieta Pawełek
Zdjęcia: Robert Wolański

Stylizacja: Jola Czaja
Asystent stylisty: Marek Przesmycki
Makijaż, fryzury: Aneta Kostrzewa/I LIKE PHOTO
Postprodukcja: Plupart.pl
Produkcja sesji: Piotr Wojtasik

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

Anna Dymna

Redakcja poleca

Krem Parasol Słoneczny SPF50
Janda
Krem Parasol Słoneczny SPF50
Promocja!
Zobacz
Miękkość, Wygoda i Atrakcyjny Styl
W 6 Kolorach
Nike
Miękkość, Wygoda i Atrakcyjny Styl
RABAT
Zobacz
Balsam Brązujący do Ciała i Twarzy
Fuemo
Balsam Brązujący do Ciała i Twarzy
PROMOCJA %
Zobacz
Stylowe Kurtki i Płaszcze
Reserved
Stylowe Kurtki i Płaszcze
Najmodniejsze Modele
Zobacz
REKLAMA

Zobacz także

Robert Korzeniowski, Justyna Korzeniowska, Viva! 11/2022
Wywiady VIVY
Latami pisano o 16 latach różnicy. Justyna i Robert Korzeniowscy w końcu ujawnili, jak jest naprawdę
JKMR
Wywiady VIVY
TYLKO U NAS: Kabaret Hrabi i Marzena Rogalska w poruszającym wspomnieniu o Joannie Kołaczkowskiej. „Ludzie jeszcze bardzo długo będą ją kochać”
Krzysztof Czeczot, VIVA 7/2026
Wywiady VIVY
TYLKO W VIVIE! Krzysztof Czeczot ujawnia sekret z młodości. Tak próbował udowodnić swoją wartość
Ewa Gawryluk-Domaniecka i Piotr Domaniecki, VIVA! 5/2026
Wywiady VIVY
Nie zakochał się w aktorce. W Ewie Gawryluk zobaczył coś znacznie ważniejszego. Dziś są małżeństwem
Krzysztof Miruć, dom Krzysztofa Mirucia, Połomka, jamnik
Wywiady VIVY
Zapomnij o nudzie w stylu PRL: Krzysztof Miruć zmienił dom legendy tamtych lat w architektoniczne arcydzieło
Joanna Krupa, Viva! 14/2025
Wywiady VIVY
Rozlicza się z przeszłością, odnalazła siebie na nowo. Dziś mówi o nowym początku i miłości, która ją odmieniła
Marisa de Lempicka, Viva! 13/2025
Wywiady VIVY
Wyglądała jak królowa i miała maniery królowej. Prawnuczka ujawnia tajemnice Tamary Łempickiej
Małgorzata Kalicińska, VIVA!, 13/2025
Wywiady VIVY
Mężczyzna z internetu został miłością jej życia. Historia kultowej autorki porusza bardziej niż jej książki
Julia Pietrucha, VIVA!, 13/25
Wywiady VIVY
Miała wszystko, a u szczytu popularności zniknęła na 10 lat. Pietrucha ujawnia, co ją do tego zmusiło
Radosław Piwowarski, VIVA!, 13/25
Wywiady VIVY
Był ojcem sukcesu wielu gwiazd, tak wspomina ukochaną aktorkę Polaków. Wzruszające słowa
Anna Nehrebecka, Viva! 9/2025
Wywiady VIVY
Hejt jest w modzie? Anna Nehrebecka nie owija w bawełnę po premierze książki
Marjan Kiepura, Viva! 12/2025
Wywiady VIVY
Chłopaka z Sosnowca pokochały miliony. Mało kto wie, jaki był prywatnie. Tak jego syn mówi o relacji z ojcem
Marjan Kiepura, Viva! 12/2025
Wywiady VIVY
Śpiewak, którego kochały tłumy. Syn odkrywa, co naprawdę stało za fenomenem Kiepury
Filip Gurłacz, Viva! 12/2025
Wywiady VIVY
Przeszedł przez piekło w wieku 13 lat. Dziś inspiruje tysiące. Prawdziwa historia Filipa Gurłacza
Olga Chajdas, Viva! 12/2025
Wywiady VIVY
Zamiast Nobla będzie Oscar? Miała być astrofizykiem, została reżyserką. Nie wszyscy jej to wybaczyli…
Magda Gessler, Viva! 12/2025
Wywiady VIVY
Tak miłość za oceanem odmieniła Magdę Gessler. Jeden drobny krok, życiowa wolta

Akcje

Hanna Żudziewicz, Viva! 12/2024 Jacek Jeschke, Viva! 12/2024
Taniec, emocje i blask gwiazd. GOLDEN STARS TROPHY by Żudziewicz & Jeschke już 22 sierpnia!
Współpraca reklamowa
Wyprawka technologiczna 2.0. Jak wyposażyć ucznia i nie zbankrutować?
Współpraca reklamowa
BREUNINGER
Modowe eksperymenty na jesień, czyli stylowy powrót do biura
Współpraca reklamowa
Hotel Mercure Poznań Centrum
Miejsce, w którym narodziła się tradycja świętowania Dnia Babci
Współpraca reklamowa
wystawa Nabiści 2_fot. MŁK
Francuscy buntownicy w Łazienkach Królewskich. Ponad 90 arcydzieł do obejrzenia na wystawie „Nabiści. Prorocy nowej sztuki”
Współpraca reklamowa
PZU Rafał Majka
Bezpiecznie na rowerze. O odpowiedzialności na drodze rozmawiamy z Rafałem Majką
Współpraca reklamowa
IMG_3365
Okrągły stół KnowHer. Pięć praktyczek biznesu o tym, czego dziś naprawdę potrzebują przedsiębiorczynie
Współpraca reklamowa
HerPrivateHell_SophieThatcher_01
Wychowała się wśród mormonów, dziś wbrew rodzicom gra w filmach grozy. Sophie Thatcher w horrorze „Jej piekło” chwalą wszyscy
Współpraca reklamowa
Le Gosse
Co sprawia, że kolacja zostaje z nami na długo? Chefowie FineDiningWeek® o sztuce mistrzowskich momentów
Współpraca reklamowa
Młoda kobieta na plaży z butelką fizz&go
Co zabrać na plażę? Małe rzeczy, które robią dużą różnicę podczas wakacji
Współpraca reklamowa
viva
  • O nas
  • Reklama
  • Kontakt
  • Regulamin
  • Polityka prywatności
  • Moje zgody
  • Newsletter

Dalsze rozpowszechnianie tekstów, zdjęć i materiałów wideo opublikowanych w serwisie w całości lub w części wymaga uprzedniej zgody wydawcy.

©BURDA MEDIA POLSKA SP. Z O. O. 2026

Party.pl Glamour.pl Cocolita.pl Mamotoja.pl Mojegotowanie.pl National-geographic.pl Polki.pl Kobieta.pl Przyslijprzepis.pl Elle.pl Wizaz.plStory.pl

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji jest zabronione oraz wymaga uprzedniej, jednoznacznie wyrażonej zgody administratora serwisu – Burda Media Polska sp. z o.o. Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.