Widzowie go uwielbiali, własna córka nie chciała go znać. Po latach ujawniła, ile wycierpiała przez Hulka Hogana
Był jedną z najbarwniejszych gwiazd kina i wrestlingu. Przez lata kariery zaskarbił sobie sympatię tysięcy fanów na całym świecie. Ale prywatnie Hulk Hogan nie przypominał sympatycznego aktora. Doskonale o tym wiedziała jego córka, która otwarcie opowiedziała o krzywdach, których doznała ze strony ojca i ujawniła, dlaczego zerwała z nim kontakt.

Od dawna nie utrzymuje relacji z rodziną. Brooke Hogan, córka Hulka Hogana, który urodził się 11 lipca 1953 roku, jakiś czas temu ujawniła przeszywającą prawdę o swoim dzieciństwie. Wspomniała o rodzinnych sekretach i traumę, która przez lata była ukrywana.
Trauma z dzieciństwa – co ujawniła Brooke Hogan?
Niespełna rok temu, 24 lipca 2025 roku, świat obiegła niespodziewana wiadomość o śmierci niekwestionowanej ikony wrestlingu. Hulk Hogan – barwna postać telewizyjna, bohater dzieciństwa wielu pokoleń – odszedł nagle w wieku 71 lat. Jak ujawniły zagraniczne media, w tym TMZ, do tragicznego zdarzenia doszło w jego domu w na Florydzie. Służby ratunkowe zostały wezwane po nagłym zatrzymaniu akcji serca. Mimo natychmiastowej reanimacji i przewiezienia do Morton Plant Hospital, zmarł. Pozostaje tylko cisza… i wspomnienia o człowieku, który zamienił ring w teatr emocji. Nie wszyscy wspominają go ciepło. Jedną z takich osób jest jego córka Brooke.
Hogan nie był stały w uczuciach. Aż trzy razy stawał na ślubnym kobiercu. Z pierwszą żoną, Lindą Hogan doczekał się dwójki dzieci: Nicka i Brooke. Po śmierci legendarnego sportowca okazało się, że jego relacje z córką były fatalne.
- Czytaj też: Dwa lata temu została trzecią panią Hogan, dziś opłakuje stratę męża. Była jego ostatnią miłością
Brooke Hogan dopiero po latach wyznała, że jej dzieciństwo nie było sielanką. Do wyznania skłoniły ją słowa matki, która wyraziła żal, że nie ma kontaktu z córką, a winą za to obarczyła Hogana. Nie ukrywała, że po rozstaniu z aktorem w jej życie opanowało zamieszanie. Rozbita rodzina, urwane kontakty, niedopowiedziane słowa. „Jestem dzisiaj sama. Znowu, jak zwykle. Wglądam okropnie, bo płakałam. Wczoraj poszłam na botoks i takie tam, a oni mnie posiniaczyli. Minęło 15 lat albo więcej, odkąd zostawił mnie Hulk Hogan, a moja rodzina to coraz większy bałagan. Brooke z nami nie rozmawia. Ma bliźnięta. Wyszła za mąż. Nie powiedziała nam, że urodziła bliźnięta. Nie powiedziała nam o niczym. Pokłóciła się z Terrym ( przyp. red. Hulkiem Hoganem). Odcięła się również ode mnie. Nie rozmawiałam z nią od siedmiu, prawie ośmiu lat”, mówiła w nagraniu, wyrażając tęsknotę i ból.


Gdy to wyznanie obiegło amerykańskie media, Brooke postanowiła wyjaśnić wszystkim, dlaczego zerwała kontakty z obojgiem rodziców. Jej odcięcie się miało być skutkiem lat męki i cierpienia. Jej dzieciństwo nie przypominało sielanki. „Mam zupełnie odrębne powody zerwania kontaktu z każdym z moich rodziców. Brak kontaktu z moją mamą nie ma nic wspólnego z moim tatą, a brak kontaktu z moim ojcem nie ma nic wspólnego z moją mamą. Dotyczy to również drugiej i trzeciej żony mojego taty. Ta decyzja została podjęta wyłącznie na podstawie tego, jak każde z nich traktowało mnie bezpośrednio przez całe moje życie. (...) Od dzieciństwa znęcano się nade mną werbalnie i psychicznie. Niestety, często przeradzało się to w przemoc fizyczną. Czasami nie przez tę osobę, którą byś założyli, znęcanie się występuje we wszystkich kształtach i rozmiarach”, ujawniła w marcu. Publiczne ujawnienie traumy przez Brooke wywołało medialną falę. Fani i obserwatorzy spekulowali, co naprawdę ukrywano za zamkniętymi drzwiami domu Hoganów.
Jak dziś wygląda życie córki Hulka Hogana?
Brooke Hogan nie zostawiła złudzeń – jej decyzja o zerwaniu kontaktu z rodzicami nie była impulsem, lecz wynikiem wieloletniego procesu. Próbowała odbudować relacje, wierzyć, że da się wszystko zacząć od nowa. Przez lata szukała w rodzicach dobra, dawała im kolejne szanse, liczyła na zmianę. Ale za każdym razem spotykała się z brakiem szacunku i przekraczaniem granic. Chciała mieć zwykłą rodzinę – taką, jaką widuje się na zdjęciach albo w filmach. Dom, w którym jest ciepło i wzajemne wsparcie. Tymczasem rzeczywistość była zupełnie inna. Kiedy stawiała granice, nie były one respektowane. Kiedy potrzebowała bezpieczeństwa – go nie dostawała. W końcu przyszło zmęczenie. I decyzja, by odejść.
Brooke mówi dziś jasno: bierze odpowiedzialność za siebie. Przeszła terapię, pracuje nad sobą i nie chce już żyć w cieniu przeszłości. Postanowiła przerwać toksyczny cykl – i zrobić wszystko, by to, czego doświadczyła, nie przeniosło się na kolejne pokolenia. „Tak bardzo chciałam widzieć w nich dobro, chronić ich, pomagać, zacząć od nowa - tylko po to, by raz za razem widzieć z ich strony oznaki braku szacunku. Pragnęłam zwykłej rodziny, ale nigdy do tego nie doszło. (...) Stawiałam bariery, które nie były respetkowane, na tym etapie nie jestem już w stanie tego kontynuować. (...) Mogę wziąć sprawy w swoje ręce. Byłam na terapii, pracuję nad sobą. Przerywam łańcuch przemocy. Na mnie się skończy”, wyjaśniała. Brooke Hogan wspólnie z ukochanym mężem doczekała się dwójki dzieci. Żyje z dala od show-biznesu i cieszy się każdą chwilą z bliskimi.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
