Najstarszy syn Justyny Steczkowskiej ma niezwykłą więź ze swoją mamą. Dzięki niej podjął jedną z najważniejszych zawodowych decyzji w życiu
Leon Myszkowski otwarcie przyznał, że taniec nie jest jego mocną stroną. Podczas rozmowy o przygotowaniach do ślubu Justyna Steczkowska ujawniła, że jej syn już kilka razy otrzymał propozycję udziału w „Tańcu z gwiazdami”, jednak sama odradzała mu przyjęcie zaproszenia.

Leon Myszkowski jest na finiszu przygotowań do ślubu, jednak nie ukrywa, że największym wyzwaniem okazała się nauka pierwszego tańca. Podczas rozmowy o weselnych przygotowaniach niespodziewanie pojawił się temat programu „Taniec z gwiazdami”. Wtedy Justyna Steczkowska ujawniła, że jej syn już wcześniej otrzymywał zaproszenia od produkcji. Co zaskakujące, to właśnie ona doradzała mu, by nie decydował się na udział.
Leon Myszkowski szczerze o przygotowaniach do pierwszego tańca
Leon Myszkowski niebawem stanie na ślubnym kobiercu. W wywiadzie dla „Super Expressu” opowiedział o przygotowaniach do uroczystości, a jednym z poruszonych tematów był pierwszy taniec. Jak sam przyznał, nauka choreografii nie należy do najłatwiejszych doświadczeń.
25-latek otwarcie powiedział, że nie czuje się pewnie na parkiecie, choć uczestniczył już w kilku lekcjach tańca. Jak wyjaśnił, do wspólnych treningów namówiła go Ksenia. Ważną rolę podczas przygotowań odegrał również Piotr Musiałkowski.
Leon Myszkowski nie ukrywał, że właśnie dzięki jego wsparciu udało się opanować podstawowe kroki. Jednocześnie podkreślił, że taniec nie jest dziedziną, w której czuje się swobodnie.
„Ja nie umiem tańczyć. Byłem kilka razy na lekcjach, Ksenia mnie zabrała, ale muszę przyznać, że gdyby nie to, że był tam nasz serdeczny przyjaciel Piotruś Musiałkowski, to ja nie wiem, co tam by się działo. Piotrek ma rękę do ludzi i był w stanie to ogarnąć, więc tę parę kroków zrobiłem. Wiesz, są ludzie, którzy są od tańczenia, czyli tancerki i tancerze, a są ludzie, którzy są od grania ludziom, którzy tańczą.”
ZOBACZ TEŻ: Mało kto wie, czym zajmuje się młodszy syn Justyny Steczkowskiej. Jego wybór może zaskoczyć

Justyna Steczkowska ujawniła kulisy propozycji z „Tańca z gwiazdami”
Rozmowa o tańcu szybko zeszła na temat programu „Taniec z gwiazdami”. Wtedy głos zabrała Justyna Steczkowska, która zdradziła, że jej syn już wcześniej otrzymywał propozycje udziału w tanecznym show.
Jak wyznała artystka, takich zaproszeń było kilka. Mimo że sama ma bardzo dobre wspomnienia związane z programem, uznała, że nie była to odpowiednia propozycja dla Leona Myszkowskiego.
W rozmowie przyznała, że sama doradziła synowi, aby rozważył udział w innych formatach telewizyjnych.
„Nawet ja, kochająca go absolutnie całym sercem mama, jak dostał lata temu - chyba dwa czy trzy razy już - zaproszenie do „Tańca z gwiazdami”, to powiedziałam mu: wiesz co, synku, może jakieś inne programy są dla ciebie.”
CZYTAJ TEŻ: Leon Myszkowski i jego narzeczona ogłosili wspaniałe wieści. Fani nie kryją radości. Posypały się gratulacje
Dlaczego Justyna Steczkowska odradzała synowi udział?
W wypowiedzi Justyny Steczkowskiej nie padły krytyczne słowa pod adresem samego programu. Wręcz przeciwnie – artystka podkreśliła własne doświadczenia związane z udziałem w „Tańcu z gwiazdami”. Jednocześnie uznała, że w przypadku syna lepszym rozwiązaniem mogą być inne formaty telewizyjne.
Jej słowa pojawiły się w kontekście wyznania Leona Myszkowskiego, który wcześniej otwarcie przyznał, że taniec sprawia mu trudność i nie należy do jego mocnych stron.

Justyna Steczkowska wspomina własny udział w „Tańcu z gwiazdami”
Justyna Steczkowska doskonale zna wymagania programu z własnego doświadczenia. W 2007 roku wystąpiła w „Tańcu z gwiazdami”, gdzie jej partnerem był Stefano Terrazzino. Para dotarła do finału i zajęła drugie miejsce.
Choć udział w programie wspomina z sentymentem, nie ukrywa, że wiązał się z ogromnym wysiłkiem i koniecznością pogodzenia wielu obowiązków. W rozmowie z Show News przypomniała, jak intensywny był tamten okres.
„Przypomniałam sobie jak sama ćwiczyłam, wiele godzin dziennie każdego dnia, jeszcze grałam koncerty i miałam małe dziecko w domu. Byłam przemęczona, ale szczęśliwa.”
To właśnie własne doświadczenia mogły mieć wpływ na radę, której udzieliła synowi, gdy otrzymał propozycję udziału w „Tańcu z gwiazdami”.
Źródło: RMF FM