Dziś Karolina Skiba regularnie pojawia się u boku męża na branżowych wydarzeniach, dzieli się fragmentami wspólnej codzienności i angażuje się w sprawy, które są jej szczególnie bliskie. Za pogodnymi zdjęciami i nowym etapem życia kryje się jednak doświadczenie, o którym zdecydowała się mówić publicznie również z myślą o innych kobietach. Kilka lat temu to właśnie własna czujność sprawiła, że zauważyła niewielką zmianę w piersi i rozpoczęła diagnostykę. Dziś powtarza bez wahania, że samobadanie w jej przypadku odegrało niezwykle ważną rolę.
WIDEO…
Karolina Skiba jest dziś żoną jednego z najbardziej rozpoznawalnych polskich muzyków. Ich uczucie zaczęło się od przyjaźni
Zanim Karolina Kempińska została żoną Krzysztofa Skiby i jej nazwisko zaczęło regularnie pojawiać się w mediach, prowadziła własne zawodowe życie z dala od pierwszych stron serwisów show-biznesowych. Jest absolwentką Uniwersytetu Łódzkiego, gdzie zdobyła tytuł magistra w zakresie pedagogiki animacyjnej i pedagogiki resocjalizacyjnej. Zawodowo związała się z branżą IT, miała też doświadczenie w modelingu. Angażowała się również w inicjatywy społeczne i działania na rzecz zwierząt.
Krzysztofa Skibę poznała podczas wydarzenia, które prowadził lider zespołu Big Cyc. Ich relacja od początku wzbudzała spore zainteresowanie. Media zwracały uwagę między innymi na różnicę wieku między partnerami, oni sami znacznie częściej podkreślali jednak, że podstawą ich związku stała się wcześniejsza przyjaźń i poczucie, że dobrze się rozumieją.
Wraz z rozwojem relacji zmieniała się także codzienność Krzysztofa Skiby. Muzyk przeprowadził się z Gdańska do Łodzi, a para zaczęła budować wspólne życie. Oficjalnie zaczęli pojawiać się razem publicznie pod koniec 2022 roku. Kilka miesięcy później, 19 sierpnia 2023 roku Karolina i Krzysztof powiedzieli sobie „tak” podczas ceremonii w Łodzi.
Karolina Skiba przeszła raka piersi. „W marcu będę obchodzić 6. rocznicę remisji”
1 października 2026 roku Karolina Skiba opublikowała w mediach społecznościowych wyjątkowo osobisty wpis. Moment nie był przypadkowy. Październik jest Miesiącem Świadomości Raka Piersi — czasem, kiedy szczególnie dużo mówi się o profilaktyce, diagnostyce i regularnych badaniach.
„Mamy 1 października, czyli rozpoczęcie międzynarodowego miesiąca świadomości Raka Piersi, a więc jak zwykle zachęcam do profilaktyki! Ja w marcu będę obchodzić 6 rocznicę remisji. [...] Co czwarty nowotwór, który dotyka kobiety to rak piersi. Szacuje się, że w 2027 roku na chorobę nowotworową piersi zachoruje w Polsce ponad 23 tysiące kobiet (badanie Centrum Onkologii). W tej grupie są nie tylko kobiety starsze, wzrost zachorowalności dotyczy również kobiet przed menopauzą oraz kobiet młodych. Co możemy z tym zrobić? Najskuteczniejszym unikiem dla prawego prostego, który wymierza nam nowotwór piersi, jest profilaktyka” — napisała.
Do publikacji dołączyła kolaż trzech fotografii. Jedna pochodziła z kampanii FakRak, w której wzięła udział niedługo po tym, jak dowiedziała się o chorobie. Kolejna została wykonana w dniu ostatniej chemioterapii, a trzecia podczas pierwszego podania chemii. Był to czas pandemii, dlatego na zdjęciu Karolina miała maseczkę.
O okolicznościach diagnozy Karolina szczegółowo opowiadała już wcześniej. W 2023 roku w rozmowie z serwisem „Co za tydzień” wyznała, że wszystko zaczęło się podczas pozornie zwyczajnego wieczoru. Nakładając balsam, wyczuła niewielki guzek w prawej piersi.
Zmiana była mała, jednak Karolina postanowiła jej nie ignorować. Skontaktowała się z mamą, która zasugerowała wykonanie USG.
„[Lekarz] powiedział, że to źle wygląda. Płakałam całą drogę do domu. Wynik biopsji był jednoznaczny; szpital i wycięcie guzka. Na szczęście, był on mały. Po operacji przeżyłam najdłuższe 3 tygodnie w swoim życiu, gdy czekałam na histopatologię. Niestety, wyszło, że mam raka trójujemnego. W jednej chwili jakby świat zawalił mi się na głowę i przepłakałam ponownie godzinę” — wspominała.
Diagnozę usłyszała w 2020 roku. Leczenie trwało wiele miesięcy i obejmowało chemioterapię oraz operacje. W swoim późniejszym wywiadzie Karolina przyznawała, że starała się podchodzić do kolejnych etapów zadaniowo i zachować możliwie wiele elementów swojej wcześniejszej codzienności.
- SPRAWDŹ TEŻ: Kiedyś podbijał scenę z Papa Dance. Dziś Tadeusz Łyskawa toczy najtrudniejszą walkę. Syn jest jego siłą