Reklama

28 lipca mija dokładnie osiem lat od śmierci Kory Jackowskiej-Sipowicz. W rocznicę odejścia legendarnej wokalistki Maanamu wiele osób ze świata kultury wraca wspomnieniami do artystki. Wśród nich jest Monika Olejnik, która w rozmowie z Plotkiem opowiedziała o dramatycznym momencie, gdy podczas urlopu na Korsyce dotarła do niej wiadomość o śmierci Kory. Jak przyznała, decyzję o powrocie do Polski podjęła natychmiast.

Monika Olejnik wspomina dzień, w którym usłyszała o śmierci Kory

Kora Jackowska-Sipowicz pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej sceny muzycznej. Wokalistka, autorka tekstów i wieloletnia liderka zespołu Maanam zapisała się w historii dzięki takim utworom jak „Boskie Buenos”, „Kocham cię, kochanie moje” czy „Krakowski spleen”. Artystka zmarła 28 lipca 2018 roku, a 28 lipca przypada dokładnie ósma rocznica jej śmierci.

To właśnie z tej okazji wiele osób związanych z kulturą i mediami ponownie wspomina Korę oraz wpływ, jaki wywarła na ich życie. Wśród nich znalazła się Monika Olejnik, która w poruszającej rozmowie wróciła pamięcią do wydarzeń sprzed ośmiu lat.

Dziennikarka wyznała, że wiadomość o śmierci Kory zastała ją podczas wakacyjnego wyjazdu na Korsykę. Jak wspomina, przebywała z Tomkiem na dzikiej plaży, z dala od cywilizacji, gdy nagle dotarła do nich tragiczna informacja.

„Było lato, siedzieliśmy z Tomkiem na dzikiej plaży z dala od cywilizacji na Korsyce i nagle dotarła do nas wiadomość – Kora nie żyje. Dwie godziny później byliśmy już spakowani i wróciliśmy do Polski” – wspominała Monika Olejnik w rozmowie z Plotkiem.

ZOBACZ TEŻ: Śmierć ukochanego złamała jej serce. Kora we wzruszających słowach wspominała go przed własnym odejściem

Monika Olejnik, VIVA! 5/2020
Monika Olejnik, VIVA! 5/2020 Fot. Piotr Porębski

Dlaczego Kora była dla Moniki Olejnik wyjątkową artystką?

Monika Olejnik nie ukrywa, że Kora od lat zajmuje szczególne miejsce w jej pamięci. Dziennikarka przypomniała, że wiele lat temu spotkała się z artystką na obiedzie w Warszawie. Jak przyznała, to właśnie dzięki Korze polubiła ślimaki.

Jeszcze większe znaczenie miała jednak twórczość wokalistki oraz jej osobowość. Olejnik podkreśla, że Kora wyróżniała się od samego początku swojej kariery i imponowała nie tylko muzyką, ale także stylem oraz odwagą artystyczną.

Według dziennikarki wokalistka była osobą nowoczesną, wyprzedzającą swoją epokę. Zwróciła uwagę na jej charakterystyczne stroje, charyzmę sceniczną oraz ponadczasowe teksty piosenek. Wspomina również okres pracy nad reportażami o muzyce wolności w radiowej Trójce, kiedy mogła obserwować rozwój kariery Kory.

Monika Olejnik uważa, że artystka od pierwszego pojawienia się na scenie pozostawała niepowtarzalna i wyjątkowa, a jej twórczość do dziś inspiruje kolejne pokolenia słuchaczy.

Powrót z Korsyki i specjalne wydanie „Kropki nad i”

We wspomnianym wywiadzie Olejnik wyznała, że po otrzymaniu wiadomości o śmierci Kory nie zdecydowała się kontynuować urlopu. Jak sama przyznała, zaledwie dwie godziny wystarczyły, by spakować się i wrócić do Polski.

Po powrocie natychmiast przystąpiła do przygotowania specjalnego wydania programu „Kropka nad i” emitowanego w TVN24. Do studia zaprosiła Artura Rojka oraz Zbigniewa Hołdysa, aby wspólnie wspominać zmarłą artystkę.

Dziennikarka podkreśliła, że już następnego dnia po powrocie przygotowała wydanie poświęcone Korze. Był to jej sposób na oddanie hołdu jednej z najwybitniejszych postaci polskiej muzyki.

CZYTAJ TEŻ: „Może gdybym wiedziała, co mnie czeka, nie chciałabym tego przejść”. Przypominamy ostatni wywiad z Korą dla VIVY!

Kora, Olga Jackowska VIVA! nr. 24, 2012
Kora, Olga Jackowska VIVA! nr. 24, 2012 Zuza Krajewska i Bartek Wieczorek/LAF AM

Ósma rocznica śmierci Kory. Wspomnienia pozostają żywe

Choć od śmierci Kory Jackowskiej-Sipowicz minęło już osiem lat, pamięć o artystce pozostaje żywa. W rocznicę jej odejścia ponownie wybrzmiewają wspomnienia osób, które miały okazję ją poznać lub współpracować z nią na różnych etapach kariery.

Monika Olejnik przyznaje, że Kora była i nadal pozostaje bliska jej sercu. Wspomina wspólne spotkania, wyjątkową osobowość wokalistki oraz wpływ, jaki wywarła na polską kulturę i muzykę.

Historia o nagłym zakończeniu urlopu na Korsyce pokazuje, jak ogromne znaczenie miała dla dziennikarki wiadomość o śmierci artystki. Błyskawiczna decyzja o powrocie do Polski oraz przygotowanie specjalnego wydania programu były wyrazem szacunku wobec osoby, którą Olejnik uważa za jedną z najbardziej niezwykłych postaci polskiej sceny muzycznej.

Dziś, w ósmą rocznicę śmierci Kory, jej twórczość i dokonania wciąż są przypominane przez osoby ze świata kultury oraz media. Wspomnienia Moniki Olejnik są jednym z wielu świadectw tego, jak silny ślad pozostawiła po sobie legendarna wokalistka Maanamu.

Źródło: Plejada

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...