Paulina Krupińska chroni swoje życie rodzinne. Co jakiś czas robi jednak wyjątek i opowiada o swoich pociechach, Antoninie i Jędrku. Dzieci są dla niej całym światem. Prowadząca Dzień Dobry TVN zdradziła nieco więcej na ich temat. Do kogo są podobne? Czy potrafią napsocić swojej sławnej mamie?

WIDEO

player placeholder

Paulina Krupińska: dzieci

Paulina Krupińska wielokrotnie podkreślała, że jedną z najważniejszych rzeczy w jej życiu jest wychowanie dzieci. Wspólnie z mężem, Sebastianem Karpielem-Bułecką, chciałaby wpoić im wartości, którymi będą kierowały się w przyszłości. „Nie walczę, żeby mieć więcej i więcej. Siedzę i czekam. A co sobie wymarzę, to się spełnia”, mówiła w jednym z wywiadów VIVY. Sześcioletnia Antonina i czteroletni Jędrek są dla rodziców całym światem. Poświęcają swoim pociechom każdą wolną chwilę.

„Nie jestem cierpiętnicą. Świadomie chciałam mieć dzieci i wiedziałam, z czym to się wiąże. Nie zatrudniłam zastępu niań, bo chcę wychować dzieci, chcę z nimi spędzać czas, bo to ode mnie zależy, kim będą w przyszłości”, mówiła Paulina Krupińska w wywiadzie dla „VIVA! Mama” z 2018 roku.

Zobacz także:

W tej samej rozmowie dodawała: „Nawet jeśli stawiam ich dobro na pierwszym miejscu i ich szczęście jest dla mnie najważniejsze, nie odbywa się to kosztem mnie. Nie uważam, że muszę sobie wszystkiego odmawiać, zrezygnować z pracy, bo powinnam siedzieć w domu z dzieckiem. Umiem to rozdzielić. Jest czas dla dzieci i czas dla mnie. „Mama” to nie znaczy kura domowa, która ma cały czas dzieci przy sobie, nie ma chwili, żeby zadbać o swoje potrzeby, o wygląd czy realizować swoje pasje. Taka, która nigdy nie pójdzie na imprezy wieczorem czy na spotkanie z koleżankami”.

ZOBACZ TEŻ: Paulina Krupińska i Sebastian Karpiel-Bułecka świętują urodziny swojej córki. W social-mediach zamieścili piękne fotografie

imgo8SdFG-ed55918
Agnieszka Kulesza & Łukasz Pik/ DAS Agency
imgRg5zmM-114d5bd
Agnieszka Kulesza & Łukasz Pik/ DAS Agency

Paulina Krupińska: dzieci. Tak mówi o synu i córce. Do kogo są podobni?

Paulina Krupińska jest spełnioną mamą i żoną. W mediach społecznościowych rzadko publikuje zdjęcia swoich pociech. Jeśli już Antonina i Jędrek pojawiają się w kadrach, pozują tyłem, albo bokiem. Zdarza się, że małżonkowie robią wyjątki. Tak było, gdy na ostatnim nagraniu Pauliny Krupińskiej fani dostrzegli twarz Jędrka. Niektórzy zastanawiali się, do kogo podobny jest chłopiec. W jednym z najnowszych wywiadów, gwiazda opowiedziała o swoich pociechach i rozwiała wątpliwości wielbicieli.

Moje dzieci są bardzo różne. Nawet nie jestem w stanie określić, do kogo podobna jest Tosia, ale Jędrek - choć internauci pisali, że to czysta mama - to tak naprawdę czysty tata. Ma dużo cech po mnie, ale z charakteru to jest tak wrażliwe, spokojne, a zarazem nieprzewidywalne dziecko. Fajnie być mamą takiego syna. Jak patrzę w jego oczy, to wiem, że będzie dobrze”, zdradziła Paulina Krupińska w rozmowie z Plotkiem.

Z kolei Tosia jest bardzo energiczną i wygadaną dziewczynką. Dumna mama nie ukrywa charaktery pociech bardzo się uzupełniają. „Jak patrzę na moją Tosię, to jestem zmęczona. Robi tyle ruchów w ciągu sekundy. Czasami jestem zmęczona od samego przebywania z nią. To też jest fantastyczne, że jest zupełnie inna niż Jędrek”, dodawała w wywiadzie dla Plotka.

Paulina Krupińska: dzieci na zdjęciach na Instagramie

Chociaż chroni swoją prywatność, jej dzieci co jakiś czas znajdują się na fotografiach na Instagramie. Paulina Krupińska nie ma jednak z tym problemu, ponieważ sama decyduje, które fotografie publikuje.

Przecież to są moje dzieci! Nie będę ukrywała, że są i są dla mnie ważne. Staram się tylko nie pokazywać ich twarzy. Po pierwsze, ze względów bezpieczeństwa, bo zgadzając się raz na pokazanie ich wizerunku, będą mogli im robić zdjęcia w każdej prywatnej sytuacji w przyszłości, a po drugie… nie wiem, co będą chciały w życiu robić. Może będą naukowcami, lekarzami lub wybiorą spokojne życie w lesie, choć Tosia teraz mówi, że będzie królową, a Jędrek, że będzie miał zoo”, żartowała.

ZOBACZ TEŻ: Paulina Krupińska o kulisach pracy modelki: „Bardzo często mówiono mi, że jestem za duża”