Patrycja Markowska od początku konsekwentnie chroniła swoje życie prywatne i nie zdradzała wielu szczegółów związku z Tomaszem Szczęsnym. Tym większe emocje wywołał materiał, którym teraz podzieliła się z fanami. Po dwóch latach wokalistka pokazała fragmenty dnia, który do dziś pozostaje dla niej jednym z najważniejszych wspomnień.
WIDEO…
Patrycja Markowska pokazała kulisy ślubu po dwóch latach
Patrycja Markowska przez długi czas bardzo ostrożnie dzieliła się szczegółami swojego życia prywatnego. O jej związku z Tomaszem Szczęsnym nie było wiadomo zbyt wiele, dlatego najnowsza publikacja artystki mogła być dla jej fanów sporym zaskoczeniem.
W drugą rocznicę ślubu wokalistka zdecydowała się pokazać fragment filmu z uroczystości. To właśnie wtedy po raz pierwszy uchyliła szerzej drzwi do jednego z najbardziej osobistych momentów w swoim życiu.
„Nasz ślub w Węgorzewie był jednym z najpiękniejszych dni w naszym życiu… Z tej okazji chcemy podzielić się z wami fragmentem filmu z tych wyjątkowych chwil” – napisała Patrycja Markowska w mediach społecznościowych.
Artystka przyznała, że nagranie ma dla niej i jej męża szczególne znaczenie.
„Wracamy do niego z Tomkiem co jakiś czas i obydwoje bardzo się wzruszamy. To wielkie szczęście mieć u swojego boku najlepszego przyjaciela i osobę, którą się kocha” – dodała.

Ślub Patrycji Markowskiej

Ślub Patrycji Markowskiej
Ślub Patrycji Markowskiej odbył się w Węgorzewie
Patrycja Markowska powiedziała sakramentalne „tak” Tomaszowi Szczęsnemu we wrześniu 2024 r. Uroczystość odbyła się 4 września w Węgorzewie, w Villi Sielanka.
Para zdecydowała się na kameralny charakter wydarzenia. W tym ważnym dniu towarzyszyli im najbliżsi, a zakochanym zależało na tym, aby wiadomość o ślubie jak najdłużej pozostała tajemnicą.
Ceremonia miała charakter cywilny i odbyła się w plenerze, w ogrodzie. Panna młoda wystąpiła w sukni zaprojektowanej przez Violę Piekut. Całość miała pozostać swobodna i bez nadmiernego przepychu.
„Patrycja wyglądała cudownie. Miała na sobie przepiękną suknię w stylu boho. Panna młoda chciała, żeby wszystko odbywało się w swobodnej atmosferze, dlatego zaprosiła bliskich” – mówiła Magdalena Sielanko-Bazner.
Na uroczystości pojawili się m.in. przyjaciółki Patrycji Markowskiej z liceum, rodzice, menadżerka oraz członkowie zespołu.
Tak wyglądała ceremonia i wesele Patrycji Markowskiej
Po ceremonii goście przenieśli się do przystrojonej restauracji, gdzie rozpoczęło się wesele. Państwo młodzi postawili na swobodną elegancję, a jednym z ważnych elementów wieczoru była muzyka.
„Był zespół, który grał muzykę na żywo. Na początku wesela Patrycja zaśpiewała swoją najnowszą piosenkę, której premiera odbyła się w środę. Nie zabrakło też występu panny młodej z tatą” – relacjonowała Magdalena Sielanko-Bazner.
Jeszcze przed rozpoczęciem ceremonii głos zabrał brat taty Patrycji. Później muzyka towarzyszyła gościom zarówno na zewnątrz, jak i w środku.
Nie zabrakło również efektownego momentu przy torcie.
„Zarówno na zewnątrz, jak i w środku była muzyka, a także puszczaliśmy lampiony przy torcie” – opowiadała rozmówczyni serwisu.
Patrycja Markowska mówiła o skromności. Pokazała też pierścionek
Charakter uroczystości dobrze współgrał z tym, co Patrycja Markowska mówiła później o swoim podejściu do ślubu i symboli związanych z małżeństwem.
Wokalistka pokazała obrączkę oraz pierścionek zaręczynowy z nieoszlifowanym kamieniem. Podkreślała przy tym, że nie zależało jej na okazałej biżuterii.
„Tu jest i obrączka i pierścionek zaręczynowy. To jest nieoszlifowany kamień. Dla mnie to jest taka wielka wartość, że wszystko to jest właśnie prawdziwe, surowe i Tomek to wie” – mówiła.
Artystka zaznaczała też, że prostota była dla niej ważniejsza niż cena czy rozmach.
„Od razu sto razy powiedziałam, że ja wolę coś, co jest proste, skromne, co jest nasze. Tak i ceremonia tak i pierścionek” – dodawała.
Po weselu goście popłynęli w rejs po jeziorze Mamry
Świętowanie nie skończyło się wraz z ostatnim tańcem weselnego wieczoru. Goście spędzili na miejscu cały weekend, dzięki czemu mogli zobaczyć również okolice Mazur.
„Następnego dnia był rejs po jeziorze, po naszych okolicach, a goście spędzili u nas cały weekend, więc mogli zobaczyć trochę Mazur. Zabraliśmy ich na prywatny rejs dookoła jeziora Mamry” – opowiadała Magdalena Sielanko-Bazner.
Dopiero po dwóch latach Patrycja Markowska zdecydowała się wrócić publicznie do tych chwil i pokazać ich fragment swoim fanom.

Ślub Patrycji Markowskiej

Ślub Patrycji Markowskiej



























