Aleksandra Śląska i Janusz Warmiński: tworzyli niezwykły duet w życiu i na scenie historia miłości 
Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe
NIEZWYKŁE HISTORIE

Niejasne początki kariery, spór o pseudonim. Droga Aleksandry Śląskiej do sławy nie była usłana różami

Aktorka zmarła 34 lata temu

Marek Teler 18 września 2023 14:45
Aleksandra Śląska i Janusz Warmiński: tworzyli niezwykły duet w życiu i na scenie historia miłości 
Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Aleksandra Śląska uznawana jest za jedną z najwybitniejszych polskich aktorek czasów PRL-u, a widzowie do dziś pamiętają, jak znakomicie zagrała tytułową bohaterkę w serialu historycznym Królowa Bona. Okazuje się jednak, że początki kariery gwiazdy nie należały do najłatwiejszych… Z okazji 34. rocznicy śmierci aktorki, przypominamy jej poruszającą drogę do kariery. 

Aleksandra Śląska: ucieczka do Wiednia

Aleksandra Śląska, która naprawdę nazywała się Aleksandra Wąsikówna, przyszła na świat 4 listopada 1925 r. w Katowicach. Ojciec gwiazdy polskiego kina Edmund Wąsik był wicedyrektorem Okręgu Polskich Kolei Państwowych i posłem na Sejm II Rzeczypospolitej w latach 1935–1938, a matka Helena z Masłowskich zajmowała się domem. Przyszła aktorka uczęszczała do Gimnazjum i Liceum im. Królowej Jadwigi w Katowicach, lecz jej edukację przerwał wybuch II wojny światowej.

Pod koniec 1939 r. rodzice postanowili wysłać czternastoletnią Aleksandrę do dalszej rodziny do Wiednia, aby w ten sposób uniknęła wywiezienia na roboty do Niemiec. Wiedeński epizod w biografii Śląskiej po latach stał się dla niej niewygodny i konsekwentnie milczała w wywiadach o tym okresie swojego życia. Jej syn, doktor nauk przyrodniczych Szczęsny Górski, wspominał po latach: „Tam opiekowała się nią jakaś ciotka, a ona pracowała i uczyła się aktorstwa. Bolały ją uwagi na ten temat, wolała się nie tłumaczyć, że to była ucieczka od pracy przymusowej, nie każdy to rozumiał. Z powodu Wiednia spotykały matkę przykrości”.

Droga Aleksandry Śląskiej do sławy nie była usłana różami biografia aktorka teatr
Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Zapewne Aleksandra zdobywała pierwsze aktorskie szlify u prywatnych nauczycieli, lecz w kręgach artystycznych plotkowano, że grywała epizodyczne rólki w samym Burgtheatrze (Teatrze Zamkowym). Informacja ta budzi jednak poważne wątpliwości. Pod koniec lat 40. polskich aktorów surowo rozliczano za występy w koncesjonowanych przez okupanta niemieckiego teatrach jawnych w Warszawie i Krakowie, więc aktorka grająca w czasie wojny w czołowym wiedeńskim teatrze nie miałaby szans na zaistnienie na powojennej polskiej scenie.

Po zakończeniu wojny w 1945 r. Aleksandra wróciła do Polski i w trybie wieczorowym zdała maturę w Krakowie. Zaczęła wówczas uczęszczać na zajęcia w Studiu Aktorskim przy Teatrze im. Juliusza Słowackiego, które po roku zostało połączone z dwiema innymi szkołami aktorskimi w jedną Państwową Szkołę Dramatyczną. Jeszcze przed jej ukończeniem, 24 marca 1946 r. zadebiutowała na scenie w roli Rózi w sztuce Bartosz Głowacki. Rok później zagrała zaś w filmie Wandy Jakubowskiej Ostatni etap, w którym wcieliła się w postać… SS-Oberaufseherin, nadzorczyni w obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau. Wypadła w tej roli tak przekonująco, że widzowie zaczęli wysyłać do niej pełne inwektyw listy, w których oskarżali ją o kolaborację.

Zobacz też: Odrzuciła jego uczucia. Dlaczego Ewa Wiśniewska nie chciała związku z Andrzejem Łapickim?

Tadeusz Łomnicki i Aleksandra Śląska w sztuce teatru Narodowego "Kordian", 1956 r. 

Droga Aleksandry Śląskiej do sławy nie była usłana różami biografia aktorka teatr
Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Aleksandra Śląska: spór o nazwisko 

Kiedy w 1947 r. Aleksandra Wąsikówna ukończyła prestiżową szkołę teatralną, za namową jednego z wykładowców Wiesława Góreckiego przyjęła pseudonim artystyczny Śląska. Ponoć Górecki uznał, że nazwisko Wąsik nie nadaje się na scenę, a na studiach koledzy często mówili na nią „ta ze Śląska” – nowe miano nasunęło się więc samo. Wydawało się, że nic nie stoi na przeszkodzie, by Wąsikówna już jako Śląska zaczęła sceniczną karierę, lecz nagle z pretensjami do młodziutkiej gwiazdy wystąpiła nieco zapomniana przedwojenna gwiazda Zofia Ślaska, która przed wojną grała między innymi w słynnym Qui Pro Quo, Teatrze Polskim w Warszawie czy Teatrze na Pohulance w Wilnie.

Zofia Ślaska, której nazwisko często przekręcano na „Śląska”, uznała, że… Aleksandra Wąsik nie ma prawa posługiwać się pseudonimem, ponieważ jest on łudząco podobny do jej nazwiska. Artystka napisała nawet pismo w tej sprawie do Związku Artystów Scen Polskich, grożąc, że jeśli nie podejmie on stanowczych działań w obronie jej interesów, wytoczy Śląskiej proces sądowy. Pismo zostało jednak potraktowane przez ZASP z przymrużeniem oka, ponieważ miał on na głowie o wiele ważniejsze sprawy, jak choćby wspomniana już weryfikacja aktorów, którzy grali w okupacyjnych teatrach jawnych.

Powodem absurdalnej reakcji Ślaskiej była zapewne po prostu zawodowa zawiść. Nigdy nie osiągnęła ona w polskim świecie teatralnym znaczącej pozycji, a pod koniec lat 40. występowała w Teatrze Miejskim im. Stefana Żeromskiego w Kielcach. O jej dziwactwach krążyły zresztą legendy. Zofia Czerwińska, która w latach 50. grała ze Ślaską w Teatrze Polskim w Bielsku-Białej, wspominała w rozmowie z dziennikarzem i pisarzem Krzysztofem Tomasikiem ich objazd po Polsce: „Ona po każdym spektaklu nieprawdopodobnie długo się rozcharakteryzowywała. Bardzo delikatnie i powoli dotykała skóry, żeby zachować gładką twarz. My już wszyscy ubrani czekaliśmy w autokarze, żeby wracać do domu, a ona wciąż jeszcze siedziała przed lustrem z wacikiem. Mówiłam: »Zosiu, przecież możesz pojechać w tej charakteryzacji«, ale nie docierało”.

Czytaj także: Byli razem 30 lat, tworzyli otwarty związek. Jerzy Bernatowicz i Ewa Kasprzyk rozwiedli się po cichu

Droga Aleksandry Śląskiej do sławy nie była usłana różami biografia aktorka teatr
Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Aleksandra Śląska: niezapomniana Bona

Po uporaniu się z przebrzmiałą kapryśną diwą Aleksandra Śląska mogła już w pełni rozwinąć swoje aktorskie skrzydła. W latach 1946–1949 grała w Miejskich Teatrach Dramatycznych w Krakowie, po czym przeprowadziła się do Warszawy, gdzie jej kariera nabrała tempa. W latach 50. można ją było podziwiać na deskach takich stołecznych teatrów jak Teatr Współczesny, Teatr Narodowy i Ateneum, a w ostatnim z wymienionych grała do końca życia. Znakomicie odnajdywała się w rolach królowych i kobiet o arystokratycznym pochodzeniu – grała między innymi Elżbietę de Valois w Don Carlosie, carycę Katarzynę II w Polonezie czy Gertrudę w Hamlecie.

Aleksandra Śląska, lata 80. Plan serialu "Królowa Bona"

Droga Aleksandry Śląskiej do sławy nie była usłana różami biografia aktorka teatr
Fot. Henryk Rosiak / Forum

Największą rozpoznawalność przyniosły jednak Aleksandrze Śląskiej role filmowe i telewizyjne, w szczególności zaś tytułowa rola w serialu historycznym Janusza Majewskiego Królowa Bona z lat 1980–1981. Została ona zresztą napisana specjalnie dla niej, a wybitne zdolności Śląskiej sprawiły, że grała przekonująco zarówno młodą monarchinię, jak i zaborczą królową matkę. W 1982 r. powstał z kolei film Epitafium dla Barbary Radziwiłłówny, w którym wykorzystano część scen z serialu i dokręcono nowe. Za tę niezapomnianą aktorską kreację zdobyła nagrodę Komitetu ds. Polskiego Radia i Telewizji.

Latem 1989 r. Aleksandra Śląska zaczęła poważnie chorować, a lekarze podejrzewali u niej zapalenie płuc. W sierpniu 1989 r. okazało się jednak, że aktorka ma zaawansowanego raka krtani bez jakichkolwiek szans na wyleczenie. Zmarła 18 września 1989 r. w Warszawie w wieku 64 lat i została pochowana na cmentarzu Powązkowskim.

Z pierwszego małżeństwa z lekarzem Czesławem Górskim doczekała się syna Szczęsnego, lecz para rozstała się już na początku lat 50. Śląska związała się wówczas z reżyserem i dyrektorem teatru Januszem Warmińskim, którego poślubiła 6 czerwca 1964 r. w Legionowie. Drugie małżeństwo gwiazdy było bezpotomne. 

Zobacz też: Teresa Tuszyńska i Zbyszek Cybulski stworzyli w "Do widzenia, do jutra" wyjątkową parę. Ta historia wydarzyła się w życiu aktora naprawdę 

Aleksandra Śląska z synem Szczęsnym, 1956 r. 

Droga Aleksandry Śląskiej do sławy nie była usłana różami biografia aktorka teatr
Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

Dziś pomaga mężczyznom, ją umocniła choroba ukochanego: „Diagnoza spadła na nas nagle. Rinke był na granicy życia i śmierci”

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

MARINA ŁUCZENKO-SZCZĘSNA w intymnym wywiadzie chwilę przed narodzinami córeczki. HANNA ŻUDZIEWICZ I JACEK JESCHKE o zmiennych losach ich związku i bajkowym ślubie w Ligurii. MATTEO BRUNETTI: ambasador włoskiej kuchni i polskiej kultury o… włosko-polskich korzeniach. KOBIETY IKONY:  Santor, Kunicka, Rodowicz, Majewska, Sipińska, Sośnicka… – one rządziły zbiorową wyobraźnią w PRL-u.