"Dość wyzysku", "Aborcja na żądanie bez przepraszania", "Każda ekipa ta sama lipa" - to tylko niektóre hasła na transparentach, które pojawiły się podczas XVIII Warszawskiej Manify. Marsze kobiet odbyły się też w innych dużych miastach Polski, m.in. w Poznaniu, we Wrocławiu czy w Krakowie. Głównym hasłem tegorocznej manifestacji było: "Przeciw przemocy władzy".

WIDEO

player placeholder

Polecamy też: Ostre słowa Krystyny Jandy! Aktorka zachęca Polaków do udziału w protestach 8 marca. Inne gwiazdy też wyjdą na ulicę

Warszawska Manifa

Manifa to demonstracja organizowana co roku z okazji Dnia Kobiet. Jak szacuje policja i warszawski ratusz, tylko w stolicy liczba uczestników wyniosła ok. 4 tys. osób. Zwykle organizatorzy wychodzą na ulice z konkretnymi postulatami, w tym roku jednak zdecydowano się na rozliczenie władz z realizacji haseł. "Każda władza nam przeszkadza" - przekonywali w przemówieniach, tłumacząc, że władza od lat ignoruje kobiety - bez względu na barwy polityczne.

Zobacz także:

Obecnie rządzący obóz to - jak mówili uczestnicy - "kumulacja opresji" wobec wykluczanych społecznie. "Władza nas wykorzystuje, kupuje i poniża" oraz zmusza do "wyzysku reprodukcyjnego" - usłyszeliśmy w przemówieniach. Temat całkowitego zakazu aborcji i sprzedaży tzw. tabletki "dzień po" przewijał się zresztą przez całą manifestację. Uczestnicy domagali się też dostępu do antykoncepcji, in vitro i podniesienia standardów okołoporodowych.

"To nie kompromis, to kompromitacja" - skandowali manifestujący, odnosząc się do tzw. kompromisu aborcyjnego (możliwości usunięcia ciąży w trzech przypadkach: gwałtu/kazirodztwa, zagrożenia życia matki lub nieodwracalnego uszkodzenia płodu).

Na 8 marca planowana jest kolejna manifestacja, nawiązująca do Czarnego Protestu - Międzynarodowy Strajk Kobiet, do którego namawiają m.in. Krystyna Janda, Magdalena Cielecka, Agnieszka Holland i Maja Ostaszewska.

Polecamy także: "Nie o taką aborcję walczyliśmy". Rekordowa liczba komentarzy po wywiadzie Natalii Przybysz