O TYM SIĘ MÓWI

Kapelan Lecha Wałęsy w filmie braci Sekielskich przyznał się do molestowania ministranta!

Kolejna legenda legła w gruzach...

Rafał Kowalski 13 maja 2019 16:46
Lech Wałęsa, ks. Franciszek Cybula
Fot. Wojtek Laski/East News

Dokument Tylko nie mów nikomu, który od dwóch dni każdy może za darmo obejrzeć w serwisie YouTube, bije rekordy popularności i jest powodem, dla którego temat pedofilii w kościele wrócił na pierwsze strony gazet. W zarejestrowanym materiale autorstwa braci Sekielskich kilku duchownych przyznało się przed swoimi ofiarami do molestowania ich w przeszłości. Jednym z takich kapłanów był osobisty spowiednik Lecha Wałęsy, ksiądz Franciszek Cybula.

Historia księdza Franciszka Cybuli. Jak spotkał Wałęsę?

Ks. Franciszek Cybula poznał się z Lechem Wałęsą w latach 60., kiedy to był kapłanem w jednej z gdańskich parafii. To tam uczęszczał na msze robotnik o nazwisku Wałęsa. W późniejszych latach, kiedy polityk stał się przywódcą Solidarności a także prezydentem Polski, ksiądz Cybula był kapelanem Lecha Wałęsy. Panowie bardzo się zaprzyjaźnili, duchowny nie opuszczał polityka na krok. Zdarzało się nawet, że to ksiądz Franciszek Cybula reprezentował Wałęsę na lokalnych uroczystościach lub uczestniczył w spotkaniach z osobami, które wraz z prezydentem decydowały o losach państwa. Duchowny wypracował sobie ogromny autorytet u dużej części Polaków.

Praca braci Sekielskich tę legendę burzy jednak w jednej chwili. A właściwie w trakcie kilku minut, kiedy przed ukrytą kamerą, podczas rozmowy ze swoim byłym ministrantem, ksiądz Cybula przyznaje się w 2018 do tego, że go molestował. Sam skrzywdzony mężczyzna anonimowo zgodził się wystąpić w filmie Tylko nie mów nikomu. Ujawnił w nim, że kapłan przekraczał wobec niego różne granice, gdy sam miał około 12-13 lat. „Powiedział, że dopóki nie ma wytrysku, to nie ma grzechu. Kazał mi wziąć do ręki swojego penisa. On mojego. I uklęknął jeszcze przede mną i wziął mojego penisa do swojej... gęby”, relacjonował bohater dokumentu braci Sekielskich.

Komentarze dotyczące ks. Cybuli po filmie Tylko nie mów nikomu

Miłośnik kina i publicysta Tomasz Raczek zrecenzował dokument Tylko nie mów nikomu jako jeden z pierwszych. W materiale wideo udostępnionym na Facebooku Raczek wyznał, że stracił szacunek do Lecha Wałęsy. Polityk bowiem po otrzymaniu informacji o tym, że jego bliski ksiądz krzywdził chłopca, po prostu temu zaprzeczył. Dodał też, że Tomasz Sekielski musi udowodnić winę duchownego…

To się udało, dlatego Lech Wałęsa ponownie został poproszony o komentarz. „Ktoś powie to, dlaczego nie widziałeś tych zboczeń? Tak to prawda nie widziałem. Bo mi nie mogła zmieścić się w głowie taka możliwość, by ksiądz był do tego zdolny”, napisał były prezydent na Twitterze.

A jak księdza Cybulę zapamiętał Tomasz Sekielski? „Ks. Cybula żył w poczuciu bezkarności niemal do samego końca. Zmarł trzy miesiące po konfrontacji ze swoją ofiarą. Wstrząsające jest to, że w zasadzie nie uważał, żeby stało się coś złego. Nie czuł się winny, nie przyznał się do winy, nie przepraszał. Potraktował tę sytuację na zasadzie: "porozmawiamy sobie o tym i problem z głowy". A jak facet nie chce pieniędzy, no to jego strata”, opowiadał dziennikarz w rozmowie z Onetem.

W tym momencie na liczniku filmu widnieje 8 milionów odsłon. 

ksiądz Franciszek Cybula
Fot. Screen YouTube

Lech Wałęsa, ksiądz Franciszek Cybula
Fot. Adam Jagielak/Wprost/East News

ks. Franciszek Cybula
Fot. Lukasz Banasik/East News

Tylko nie mów nikomu, plakat
Fot. materiały prasowe

Wideo

Dziś wypada 3. rocznica ich ślubu. Oto historia miłości Agnieszki i Piotra Woźniak-Staraków

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Monika Olejnik, Martyna Wojciechowska, Joanna Przetakiewicz, Anna Lewandowska i Jessica Mercedes Kirschner. Pięć niezwykłych kobiet w niezwykłej sesji VIVY!. Janusz L. Wiśniewski w mocnej rozmowie o współczesnych kobietach oraz Debora i Joszko Brodowie z 11-stką dzieci o sile rodziny.