O NIEJ JEST GŁOŚNO

Jest niewidoma i… zachwyca w Tańcu z Gwiazdami! Poznaj niezwykłą historię Joanny Mazur!

„Człowiek cierpi, gdy los odbiera coś na zawsze”

Olga Figaszewska 29 marca 2019 16:00

Tegoroczna edycja Tańca z Gwiazdami dostarcza nam wielu emocji. Wśród uczestników tanecznego show pojawiła się również Joanna Mazur, niewidoma biegaczka. Elegancja, lekkość i wrażliwość... Tańcem potrafi opowiedzieć każdą historię. U boku Jana Klimenta walczy o Kryształową Kulę. Czy uda jej się po nią sięgnąć? Od początku jej występy zachwycają jury i fanów programu. Kim jest? Poznaj historię Joanny Mazur! 

Kim jest Joanna Mazur?

O tym, że biegaczka weźmie udział w kolejnej edycji hitowego programu telewizji Polsat poinformowała sama Nina Terentiew na Gali Mistrzów Sportu 2018. W ubiegłym roku Joanna Mazur otrzymała tytuł najlepszego sportowca niepełnosprawnego plebiscytu Przeglądu Sportowego. Tym razem sama ją wręczała. 

Nina Terentiew nie miała wątpliwości, że Joanna Mazur świetnie odnajdzie się na parkiecie Tańca z Gwiazdami. „Joanna Mazur nie boi się żadnych wyzwań i wiosną tego roku będzie tańczyła  (nie)stety już bez przewodnika w "Tańcu z gwiazdami". Ja od tej chwili trzymam za nią kciuki”, powiedziała kilka miesięcy temu.

Joanna Mazur jest kolejną niepełnosprawną osobą, która zdecydowała się na udział w show. Wcześniej wystąpili w nim Iwona Cichosz i Jan Mela.  

Joanna Mazur: jak straciła wzrok?

,,Wiem, co straciłam, bo kiedyś widziałam. A człowiek cierpi, gdy los odbiera coś na zawsze. Ale zdążyłam przyjrzeć się światu. Znam jego barwy i kształty. Mogę sobie wiele rzeczy przypomnieć”, mówiła w wywiadzie dla Dziennika Polskiego.

Joanna Mazur ma 29 lat, jest niewidomą lekkoatletką, która zdobyła medale m.in. w mistrzostwach Europy i świata osób niepełnosprawnych. Wzrok zaczęła tracić w wieku 7 lat w skutek rzadkiej wady genetycznej, która nie miała nawet własnej nazwy. Okazało się, że w okresie dojrzewania wada zaczęła postępować. Ogromną trudność sprawiało jej rozpoznawanie ludzi i przedmiotów. 

„W wieku 12-13 lat przestałam sobie dawać radę w szkole. Nie było przystosowanych książek, a wstydziłam się korzystać z lupy. Wiadomo, dzieci potrafią być okrutne. W moim przypadku były aż za bardzo. Dogryzali mi, dokuczali, podstawiali nogi, szydzili. Ja nie umiałam się odnaleźć w sytuacji utraty wzroku, a tu jeszcze zamiast wsparcia – codzienny koszmar, mimo że to była klasa integracyjna”, mówiła w wywiadzie dla Przeglądu Sportowego.

Po trudnych doświadczeniach, postanowiła przenieść się do specjalistycznej szkoły dla niedowidzących i niewidomych w Krakowie. W szkole zrozumiała, że swoją przyszłość chciałaby związać ze sportem zawodowym. Mimo przeciwności losu nie poddała się i podążała za własnymi marzeniami. Do tego potrzebowała jednak "przewodnika". Udało się! Ukończyła również studia Pedagogiki terapeutycznej ze specjalizacją rehabilitacji ruchowej.

Joanna Mazur wyjechała do USA, by zawalczyć o swoje zdrowie. Wciąż miała nadzieję, że uda się jej odzyskać widzenie. Opinia lekarzy była jednoznaczna. ,,Lekarze rozmawiali po angielsku. Nie wiedzieli, że znam język, więc nie owijali niczego w bawełnę. Usłyszałam, że ukryta dystrofia plamki jest chorobą postępującą i nie można jej leczyć. To było bolesne. Mijały lata, a ja wciąż zadawałam sobie pytanie: dlaczego? Dlaczego ja", dodała w rozmowie z Dziennikiem Polskim.

Obecnie wada doprowadziła do sytuacji, w której Joanna Mazur ma szczątkowe widzenie światło-cień. Biega w opasce na oczach, w zupełnej ciemności. W zawodach od trzech lat startuje razem ze swoim "przewodnikiem", Michałem Stawickim byłym triathlonistą. Mają do siebie bezgraniczne zaufanie i to ono w dużej mierze przekłada się na ich sukces.

„Biegniemy obok siebie, połączeni opaską. Jeden koniec mam owinięty wokół nadgarstka, drugi trzyma w dłoni Michał. On jest moimi oczami, ponieważ nie widzę toru, rywalek, mety…”, tłumaczyła w rozmowie z  portalem fithero.pl

Życie w sporcie i na co dzień. Jak radzi sobie Joanna Mazur?

Chociaż w sporcie świetnie sobie radzi, na co dzień samodzielne poruszanie przysparza jej trudności w nowych miejscach. Jednak nie to jest największym problemem. Joanna Mazur w rozmowie z fithero.pl podkreśla: „Jako sportowiec niepełnosprawny to z czym się zmagamy, to kwestie dostrzegania nas, doceniania naszej pracy, osiągnięć. Problemem jest także temat pozyskiwania sponsorów, ale to dotyczy większości sportowców w naszym kraju bez względu na to, czy są to sportowcy pełnosprawni czy z niepełnosprawnościami”. 

Podczas Mistrzostw Europy osób niepełnosprawnych we Włoszech Joanna Mazur z Michałem Stawickim w 2016 roku zdobyła złoty medal w biegu na 200 metrów i sięgnęła po srebro na dystansie 100 metrów. Rok później trzykrotnie stawała na podium. Tym razem na Mistrzostwach Świata osób niepełnosprawnych zdobyła złoto w biegu na 1500 metrów, srebro na 800 metrów i brąz na 400 metrów. 

Joanna Mazur w Tańcu z Gwiazdami: jak sobie radzi na parkiecie?

Teraz nadeszła pora na kolejne wyzwania. Joannę Mazur możemy podziwiać w kolejnej edycji Tańca z Gwiazdami. Biegaczka pod okiem Jana Klimenta pokonuje kolejne etapy  tanecznego show! I nie da się ukryć, że na parkiecie radzi sobie wspaniale.

W przedostatnim odcinku taniec Joanny Mazur i Jana Klimenta bez wątpienia był najpiękniejszym wystąpieniem tego wieczoru. Para zebrała owacje na stojąco. „To jest wspaniałe co Ty robisz. Nie mówię tego dlatego, ze nie widzisz. Ty pięknie tańczysz. Jesteś niezwykle energetyczna”, skomentował Andrzej Grabowski. „Masz taniec w swoim ciele”, dodała Ola Jordan. Joanna Mazur przyznała, że dopiero wszystko w sobie odkrywa dzięki tanecznemu partnerowi.

„Patrzyłam na ten Twój taniec i to wyjątkowy program. Tańczył u nas Janek Mela, Iwona Cichosz, teraz tańczysz Ty. Pokazujesz, że niemożliwe, jest możliwe, a ja kiedy tańczysz zapominam, że nie widzisz i oceniam Cię przez pryzmat tańca. Brawo”, mówiła Iwona Pavlović.

Tajemnicą tej współpracy jest ogromne zaufanie i bliski kontakt. „Osoby, z którymi na co dzień trenuję sport, czyli mojego trenera lub przewodnika, dotykam zazwyczaj za nogę, stopę czy biodro. Jankowi muszę zaś położyć rękę na pośladek, pachwinę... Muszę go czuć na swoich nogach, rękach, brzuchu. To głębsza bliskość”, komentowała Joanna Mazur dla Faktu. Szybko poradzili sobie z krępującą bliskością. „Na szczęście szybko to przełamaliśmy. Teraz nie wyobrażam sobie, by tego nie było. Janek pokazuje mi ruchy, kroki i dzięki tej bliskości wiem, jak rusza się jego ciało. Dzięki dotykowi staram się to odwzorować na sobie. Janek jest moimi oczami”, powiedziała Joanna Mazur.

Czy uda jej się sięgnąć po Kryształową Kulę? Trzymamy kciuki! ZOBACZ ZDJĘCIA

Wideo

Byli małżeństwem przez 3 lata. Oto historia miłości Agnieszki i Piotra Woźniak-Staraków

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

„Mama przy stole jest szczęśliwa”, mówią o MAGDZIE GESSLER jej dzieci – LARA GESSLER i TADEUSZ MULLER. „Ta tęsknota jest jeszcze gorsza niż na początku…”, wyznaje MAGDALENA ADAMOWICZ, żona tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska PAWŁA ADAMOWICZA. OLGA TOKARCZUK, noblistka z dredami. RAFAŁ i GRZEGORZ ZAWIERUCHA. Aktor i uczestnik „MasterChef” – na czym polega siła braci? EWA PACUŁA i NICOLE SALETA - jak nieuleczalna choroba determinuje ich życie.