
East News

East News
Pierwsza dama Francji jest chyba pierwszą panią prezydentową, która wzbudza tak wielkie emocje. Nie tylko wśród Francuzów, ale wśród ludzi na całym świecie. Analizie poddawane są stroje i ilość operacji plastycznych Brigitte Macron. A wszystko dlatego, że jej mąż, właśnie zaprzysiężony prezydent Francji Emmanuel Macron jest od niej młodszy o 24 lata.
Zobacz też: Wiek Brigitte Macron jest jak puszka Pandory. Dlaczego znowu padła ofiarą hejterów?
Brigitte ma troje dzieci i siedmioro wnucząt. Jest nauczycielką literatury i dla obecnego męża zostawiła ojca swoich dzieci. Wciąż wypomina się jej, że dla 15-latka, bo tyle lat miał Emanuele, gdy się poznali, rozbiła rodzinę. Gdy Macron miał 17 lat podobno powiedział jej, że cokolwiek zrobi on się z nią ożeni. Nie pomogło wywiezienie nastolatka przez rodziców z rodzinnego Amiens do Paryża. Brigitte i Emmanuel pobrali się w 2006 roku. I jak widać ich uczucie jest prawdziwe. I chyba ciekawi bardziej niż polityka. Zobaczcie zdjęcia, na których prawie zawsze trzymają się za ręce, albo całują. Zobaczcie jak prezydent Francji patrzy na swoją żonę, i jak traktuje go ona.
To musi być miłość.

Getty Images
Emmanuel i Brigitte Macron w trakcie uroczystego obiadu wydanego na cześć króla Wilhelma Aleksandra, 2016

Getty Images
Emmanuele i Brigitte Macron w 2015 roku we Francji spotkali się z królową Leticią i królem Felipe.

East News
Czule objęci państwo Macron w La Touquet, 2017 rok.

East News
Podczas jednego z oficjalnych spotkań w lutym 2017 roku.

East News
Podczas zaprzysiężenia prezydenta Brigitte złożyła na jego dłoni czuły pocałunek.

East News
Gratulacje po wygranej pierwszej turze wyborów w wykonaniu państwa Macron.

East News
Z wizytą na Montmartre. Para prezydencka jak zawsze trzyma się za ręce.

East News
Zapatrzony w żonę prezydent Emmanuel Macron.

East News
Na szczycie La Mongie. Również blisko siebie i trzymając się za ręce. Ciekawe czy podczas oficjalnych uroczystości jako para prezydencka, też będą tak blisko siebie.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.



