Historia związku Jennifer Lopez i Bena Afflecka przez lata wzbudzała ogromne zainteresowanie mediów. Para zaczęła spotykać się w 2002 roku i szybko stała się jednym z najgłośniejszych duetów Hollywood. Zakochani planowali ślub, jednak w 2004 roku, zaledwie kilka dni przed ceremonią, odwołali uroczystość. Niedługo później ich drogi się rozeszły.
WIDEO…
Ben Affleck i Jennifer Lopez. Ich miłość dostała drugą szansę
Niemal dwie dekady później los ponownie ich połączył. Powrót Lopez i Afflecka do siebie był sporym zaskoczeniem, a w 2022 roku para wreszcie stanęła na ślubnym kobiercu. Choć wydawało się, że tym razem ich historia zakończy się szczęśliwie, małżeństwo przetrwało zaledwie dwa lata. Wokalistka złożyła pozew rozwodowy, a w styczniu 2025 roku ich rozwód został sfinalizowany.
Od tamtej pory aktor konsekwentnie unika publicznego komentowania życia prywatnego. W najnowszej rozmowie z „Variety” postanowił jednak powiedzieć kilka słów o byłej żonie.
Ben Affleck o Jennifer Lopez i Jennifer Garner. „Ja bym tak nie umiał”
Podczas wywiadu Affleck poruszył temat zawodowych możliwości współczesnych artystów, którzy coraz częściej muszą rozwijać swoją działalność także poza filmem czy muzyką. Jako przykłady osób doskonale odnajdujących się w tej rzeczywistości wskazał Jennifer Lopez oraz Jennifer Garner, z którą również był związany małżeństwem. „Artyści powinni zarabiać pieniądze. Oczekuje się, że znajdą źródło dochodu także gdzie indziej. Teraz każdy ma swoją tożsamość w mediach społecznościowych. Pracuje się nad jej rozwojem. Widziałem, jak Jennifer Lopez i Jennifer Garner doskonale radzą sobie z budowaniem wartości i rozwojem w tych przestrzeniach. Nie myślcie, że to nie jest prawdziwa praca. Ja bym tak nie umiał”, przyznał w rozmowie z „Variety”.
Aktor docenił tym samym umiejętność obu kobiet do łączenia kariery artystycznej z rozwijaniem własnej marki. Nie ukrywał przy tym, że sam nie odnalazłby się równie dobrze w takiej działalności.
CZYTAJ TEŻ:
Aktor nie szczędzi komplementów byłej żonie. „Jestem nieobiektywny”
Na tym jednak pochwały pod adresem Jennifer Lopez się nie skończyły. Affleck odniósł się również do jej talentu i miejsca w branży filmowej. Jego zdaniem imponujące osiągnięcia zawodowe byłej żony nie zawsze przekładają się na uznanie, na jakie zasługuje. „Jestem nieobiektywny. Mam ogromny szacunek i podziw dla tego, co potrafi”, podkreślił.
Słowa aktora dotyczą artystki, która od kilku dekad pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych gwiazd światowego show-biznesu. Lopez z powodzeniem rozwija karierę muzyczną i aktorską, choć równie często nagłówki gazet dotyczą jej życia uczuciowego. W przeszłości była związana między innymi z Ojanim Noà, Markiem Anthonym, Alexem Rodriguezem oraz Seanem „P. Diddym” Combsem.
Ben Affleck o sukcesach Jennifer Lopez. Zwrócił uwagę na problem Hollywood
Aktor zauważył, że popularność i sukces komercyjny nie zawsze znajdują odzwierciedlenie w nagrodach przyznawanych przez branżę filmową. Podkreślił przy tym, jak dużą rolę w ocenianiu artystów odgrywają indywidualne przekonania. „Zauważyłem, że w świecie nagród stopień komercyjnego sukcesu nie zawsze idzie w parze z moim gustem. To część tego dziwnego, subiektywnego świata, do którego ludzie wnoszą wiele własnych uprzedzeń i przekonań”, tłumaczył.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: