Ewa Bem wróciła na festiwal w Sopocie
W czwartek podczas festiwalu Sopot Top of the Top nie zabrakło największych gwiazd polskiej sceny muzycznej. Na deskach Opery Leśniej pojawili się między innymi: Halina Frąckowiak, Alicja Majewska, Małgorzata Ostrowska, Krystyna Prońko, czy Ewa Bem, na którą z niecierpliwością czekała publiczność.
WIDEO…
Przypomnijmy, że w zeszłym roku ulubienia publiczności nie pojawiła się na wydarzeniu. Na jej miejsce zjawiła się Anna Karwan, która wytłumaczyła legendarną piosenkarkę. „Pozwolę sobie na kilka słów prywaty. Pani Ewo Bem, nasza królowo, nie mogła pani do nas dojechać na nasz festiwal, ale my wysyłamy największą moc zdrowia, szczęścia. Będziemy na panią czekać", wyjaśniła wówczas.
CZYTAJ TEŻ: Majewska i Herbut rzucili Sopot na kolana, trudno powstrzymać łzy. Ależ szyk i klasa

N/z: Ewa Bem
Ewa Bem przerywa milczenie i mówi o chorobie
Dzisiaj Ewa Bem wystąpiła na tegorocznym festiwalu w Sopocie. Artystka wykonał legendarną już piosenkę „Moje serce to jest muzyk". Gdy tylko skończyła śpiewać, publiczność obsypała ją gromkimi brawami. Piosenkarka nie kryła łez wzruszenia i z drżącym głosem przyznała: „Nie udało mi się rok temu dojechać do Sopotu, spotkać się z wami. Okropna choroba zatrzymała mnie w biegu. Dwie moje koleżanki, Ania Karwan i Małgorzata Ostrowska, dźwignęły ten ciężar i zaśpiewały moje dwie piosenki. Dziś spróbuję dorównać im i wykonać je dla państwa", zwierzyła się, a następnie zaśpiewała piosenkę „Wszystko mi mówi, że mnie ktoś pokochał" Skaldów.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Wystąpiła w Sopocie i oczarowała publiczność. Ewa Bem olśniła podczas wczorajszego festiwalu

N/z: Ewa Bem

N/z: Ewa Bem





























