Zofia Mrozowska i Erwin Axer
Fot. fot. Z. JANUSZEWSKI/TVP/EAST NEWS/fot. H. JACKOWSKI/BE&W
Niezwykłe historie

Zofia Mrozowska była wielką aktorką, ale w życiu prywatnym musiała przyjąć rolę tej drugiej

Mija dziś 40. rocznica śmierci aktorki

Agnieszka Dajbor 19 sierpnia 2023 11:41
Zofia Mrozowska i Erwin Axer
Fot. fot. Z. JANUSZEWSKI/TVP/EAST NEWS/fot. H. JACKOWSKI/BE&W

Zofia Mrozowska i Erwin Axer – wielka aktorka i wybitny reżyser, dyrektor Teatru Współczesnego w Warszawie. Wszyscy wiedzieli, że są parą, Zofia Mrozowska mówiła o Erwinie Axerze: "mój mąż", a jednocześnie wiedziała, że nie odejdzie od żony — Bronisławy Kreczmarówny. Znane rody Axerów i Kreczmarów były zresztą ze sobą spokrewnione. Jak wyglądało życie Zofii Mrozowskiej, dlaczego godziła się na taki układ? Z okazji 40. rocznicy odejścia aktorki, przypominamy jej historię miłości. 

Zofia Mrozowska: kariera, największe role 

Zofia Mrozowska urodziła się w Warszawie w 1922 roku. Podobno chciała zostać nauczycielką albo zakonnicą. A jednak podczas okupacji była studentką w konspiracyjnym Państwowym Instytucie Sztuki Teatralnej. Egzamin aktorski zdała eksternistycznie w 1945 roku. Na scenie zadebiutowała w pierwszej po wojnie inscenizacji „Wesela”, w roli Maryny. Zagrała też w pierwszym po wojnie polskim filmie - „Zakazanych piosenkach”.  To ona śpiewała w nim przejmująco piosenkę „Warszawo ma”.

Jak na swój talent w filmie niewiele grała, na pewno nie główne role. W czasach, kiedy królowało hasło „Piękne dziewczyny na ekrany”, nie miała chyba odpowiedniego typu urody. „Miała taki rodzaj twarzy, spojrzenia, bycia, które sugerowały ogromną klasę. Tego rodzaju postaci w powojennym kinie nie były potrzebne. Kino potrzebowało wtedy kociaków”, mówiła krytyczka filmowa Bożena Janicka, w Polskim Radio. Grała za to w znanych serialach „Polskich drogach” i „Lalce”.

zofia mrozowska
Fot. fot. NARODOWE ARCHIWUM CYFROWE

Nazywano ją władczynią sceny, fascynowała. Krytycy zachwycali się nawet jej umiejętnością scenicznego milczenia. Zagrała dziesiątki ról, m.in. Elektrę w sztuce Giradoux, Maszę w „Trzech siostrach”, Ifigenię w „Ifigenii w Taurydzie” Goethego — rolę uważaną za jedną z największych w powojennym teatrze! Jedną z najbardziej znanych kreacji Zofii Mrozowskiej była tytułowa rola Marii Stuart w dramacie Schillera. Królową Elżbietą była w tej sztuce jej koleżanka i w jakimś sensie sceniczna rywalka — Halina Mikołajska. 

Zobacz też: Krzysztof Janczar na czwartym roku studiów rozkochał w sobie profesorkę baletu. Ten związek wywołał skandal 

Zofia Mrozowska: nieśmiała i pełna gracji 

Mówiono o niej Matka Boska Mrozowska. Zagrała rolę Matki Bożej w „Pastorałce” i to określenie do niej przylgnęło.  Podobno była osobą dosyć zamkniętą w sobie, spokojną, delikatną, nieśmiałą – choć tworzyła wielkie sceniczne role. O nieśmiałości Mrozowskiej krążyły legendy. Krystyna Janda na swoim profilu na Facebooku pisała: „Słyszałam anegdotę opowiadającą o nieśmiałości pani Zofii. Podobno przedstawiała się kiedyś zespołowi jakiegoś prowincjonalnego teatru, do którego przyjechała grać. Wszyscy ustawili się rzędem na scenie. Każdemu podawała rękę, dygała przed nim i szeptem mówiła: Mrozowska jestem, Mrozowska jestem, Mrozowska jestem, na koniec, całkowicie już speszona, wpadła do kanału orkiestrowego, złamała nogę i tak skończyły się Jej gościnne występy. Chętnie w to wierzę".

Zobacz też: Ewa Wencel: „Dostawałam wiele nagród na festiwalach, ale prywatnie przechodziłam przez najtrudniejszy czas w moim życiu"

Krystyna Janda opisywała też ich wspólny pobyt w Leningradzie (jeszcze wtedy) w ramach wymiany uczelnianej. Na przedstawieniu „Zmowy świętoszków” Bułhakowa „Pani Zofia płakała po cichutku z zachwytu przez cały spektakl, a potem była tak szczęśliwa i wdzięczna za to przedstawienie, że w toalecie teatralnej pół godziny potrząsała ręką nic nierozumiejącej babci klozetowej, szepcząc wzruszona: - Spasibo. Spasibo.... Z trudem tego drżącego, wzruszonego ptaka wyciągnęłam na ulicę i nakłoniłam do powrotu w realny świat. Na ulicy dramat. Pani Zofia zapomniała w toalecie zrobić siusiu. Konia z rzędem temu, kto by wtedy w Leningradzie znalazł toaletę, a o wejściu do jakiejkolwiek restauracji nie było mowy. Znalazłam. Na jakimś placu, jedyną, ale okazało się, że jest to toaleta koedukacyjna i że w związku z tym pani Zofia tam nie wejdzie(…). Weszłam, omówiłam sytuację z kolejną babcią klozetową, opowiedziałam, kim jest pani Zofia, a babcia bez chwili namysłu wstała, stanęła na szeroko rozstawionych nogach i krzyknęła: - Towariszczi! Odna żenszczina iz Polszy, wielikaja aktrisa, itd... I jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, uśmiechnięci, dopinający w pośpiechu rozporki mężczyźni zaczęli wysypywać się z kabin. Wyszli na ulicę, a przerażona pani Zofia, dygając w podzięce, szła szpalerem pozdrawiających Ją i Polskę panów - zrobić siusiu (…) .

Potem pani Zofii nie widziałam ze dwa dni. Pod koniec pobytu kupiła mi w prezencie lalkę, powiedziała, że jest mi bardzo wdzięczna, że mi dziękuje, a przeżyłyśmy jeszcze potem wiele niezwykłych momentów, które opisywałabym godzinami”.

Zofia Mrozowska była wielką aktorką, ale w życiu prywatnym musiała przyjąć rolę tej drugiej
Fot. archiwum Filmu / Forum

Kim był Erwin Axer?

Erwin Axer urodził się w Wiedniu, w 1917 roku. Mama – Austriaczka, od małego uważała go za geniusza i pozwalała mu na wszystko, byle tylko uczył się i rozwijał. Wychował się we Lwowie, podczas wojny pracował jako lakiernik i ślusarz, w Powstaniu Warszawskim, w zgrupowaniu Żyrafa był fotografem. Potem trafił do obozu jenieckiego.

Był nie tylko wybitnym reżyserem, eseistą, pedagogiem. Przez 32 lata prowadził „Teatr Współczesny” w Warszawie, który w latach 60. był jedną z najważniejszych scen w Polsce, „mekką intelektualistów”. I sceną dla legendarnych kreacji aktorskich. To tu Kalina Jędrusik święciła triumfy w „Operze za trzy grosze”, jako Molly. Tu Jan Łomnicki stworzył wielką kreację Arturo Ui w dramacie Brechta, na tej scenie miała premierę jedna z najlepszych inscenizacji „Tanga” Mrożka i wiele, wiele innych sztuk. Erwin Axer był przystojny, błyskotliwy. Mówiono o nim „komunista, ale taki światowy” – jak wielu dyrektorów teatrów należał do partii, choć bardziej kojarzył się z opozycją niż PZPR.

Zobacz też: Monika Borys była u szczytu sławy, jednak w pewnym momencie usunęła się w cień. Jak dzisiaj wygląda jej życie?

erwin axer
Fot. fot. NARODOWE ARCHIWUM CYFROWE

Zofia Mrozowska i Erwin Axer: historia miłości

Kiedy poznali się z Zofią Mrozowską w 1949 roku, oboje byli w związkach. Erwin Axer ożenił się z Bronisławą Kreczmarówną, nauczycielką, i redaktorką. W 1946 roku urodził im się syn Jerzy, wybitny profesor filologii klasycznej. Zofia Mrozowska była krótko żoną zapomnianego dzisiaj aktora i reżysera Stanisława Bugajskiego. Ale to Erwin Axer okazał się miłością jej życia. W 1955 roku urodził im się syn Andrzej Axer, socjolog, który od lat mieszka w USA, w Portland. Trudno powiedzieć, dlaczego Erwin Axer nie zdecydował się na rozwód. Zofia Mrozowska miała o to do niego żal, ale przystała na taki układ. Mieli osobne domy, Erwin Axer mieszkał na Mokotowie, przy ulicy Odyńca. Zofia Mrozowska niedaleko Placu Zbawiciela w Warszawie.

Zofia Mrozowska była wielką aktorką, ale w życiu prywatnym musiała przyjąć rolę tej drugiej
Fot. PAP/CAF-Zbigniew Matuszewski

Niedawno okazało się, że teatr Współczesny był pod baczną obserwacją Służby Bezpieczeństwa. Głównie ze względu na Halinę Mikołajską, która należała do mocno opozycyjnego KOR-u. Ale inwigilowano też Zofię Mrozowska, która podpisywała listy protestacyjne, m.in. przeciwko zmianom w konstytucji. W sierpniu 1980 roku przyłączyła się do apelu o dialog z robotnikami ze Stoczni Gdańskiej. Okazało się, że o jej sprawach osobistych opowiadała Służbie Bezpieczeństwa przyjaciółka z teatru, aktorka Zofia Horecka.

W raportach z rozmów można przeczytać m.in. o Mrozowskiej: „Znakomita aktorka, cyzelująca swoje role do perfekcji. Sprawy osobiste rzutowały zawsze na jej psychikę. Ma kompleks bocznej ulicy w życiu... Erwina Axera doprowadziła do powzięcia decyzji urodzenia mu dziecka bez zawarcia ślubu". Są też inne bardziej rozbudowane notatki, z jakiej rodziny pochodzi Mrozowska, kiedy się ochrzciła itp. I o tym, że choć Axera kochała długo, to jednak na darmo. Bo go nie zdobyła, czyli nie doprowadziła do ślubu.

Czytaj również: Nie zdała matury, skończyła szkołę zakonną, wyrzucili ją ze studiów. Jak wyglądała droga do kariery Beaty Tyszkiewicz?

Zofia Mrozowska była wielką aktorką, ale w życiu prywatnym musiała przyjąć rolę tej drugiej
Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Zofia Mrozowska i Erwin Axer: wielki duet teatralny 

Nie było to jednak tak do końca na darmo, bo Zofia Mrozowska i Erwin Axer tworzyli wielki duet teatralny. We Współczesnym była jego najbliższą współpracownicą, obok Jerzego Kreczmara, Ewy Starowieyskiej, Tadeusza Łomnickiego. I chociaż na jego warunkach, ale byli parą. Zofia Mrozowska musiała naprawdę go kochać, bo miała na pewno duże powodzenie u mężczyzn i mogła inaczej ułożyć sobie życie. Erwin Axer opiekował się Zofią Mrozowską podczas jej choroby, aktorka chorowała na raka mózgu, zmarła młodo w wieku 61 lat, w lecie 1983 roku. Została pochowana na cmentarzu ewangelickim-reformowanym w Warszawie.

Zobacz też: Miała 16 lat, gdy zagrała w Czterech pancernych i psie. Jak dziś wygląda życie Małgorzaty Niemirskiej?

Niektórzy uważali, że Zofię Mrozowską dopadła klątwa serialu „Lalka”. Ktoś zauważył bowiem, że aktorzy grający w tym serialu umierali na raka, tak było w przypadku Bronisława Pawlika, Jerzego Kamasa, w końcu także Małgorzaty Braunek. Ale trudno brać to na poważnie. Erwin Axer po śmierci Zofii Mrozowskiej i potem swojej żony Bronisławy Kreczmarówny nie został sam. Związał się ze scenografką Ewą Starowieyską. Zmarł w 2012 roku w wieku 95 lat 

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

Odmienił swoje życie i kupił dom we Włoszech. Poznaj Sycylię Piotra Wojtasika 

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

JULIA WIENIAWA o tym, co odmieniło jej życie, kobietach, które dają jej moc, i… festiwalu w Cannes. JADWIGA JANKOWSKA-CIEŚLAK: pogodziła się z życiem, tylko ze śmiercią męża nie może się uporać do tej pory. JACEK DUBOIS w fascynującej rozmowie o zawodzie adwokata, zbrodni, karze i pisarskiej pasji. ZBIGNIEW WODECKI: Kraków jego śladami.