VIVA! RECENZJE

Penélope Cruz i Javier Bardem w filmie Asghara Farhadiego. Recenzja filmu Wszyscy wiedzą

W kinach od 15 marca

Łukasz Kaliński 14 marca 2019 15:41
Filmy Wszyscy wiedzą
Fot. Materiały prasowe

Autor nagrodzonych Oscarem dla najlepszych filmów nieanglojęzycznych Klienta i Rozstania – Asghar Farhadi powraca ze swoim drugim filmem nakręconym poza granicami rodzinnego Iranu. W obsadzie cały kwiat latynoskiego aktorstwa na czele z Penélope Cruz, Javierem Bardemem i Ricardo Darínem. Wszyscy wiedzą w kinach już od 15 marca.

Wszyscy wiedzą. Opis fabuły

Laura (Cruz) razem z dziećmi przybywa z Argentyny do rodzinnej hiszpańskiej wioski, by uczestniczyć w weselu siostry (Inma Cuesta). W Ameryce Południowej został jej mąż (Darín), którego interesy nie pozwalają na przyjazd razem z żoną. Na miejscu Laura spotyka się z bliskimi, a także z dawnym kochankiem Paco (Bardem). Paco, razem z żoną Beą (Bárbara Lennie), prowadzi dobrze prosperującą winnicę. Przebiegające w radosnej atmosferze wesele przerywa awaria prądu. Dla weselników nie jest to jednak powód do tego, by rozejść się do domów. Podczas gdy impreza trwa w najlepsze, Laura odkrywa, że jej córka Irene (Carla Campra) zniknęła bez śladu. Zaniepokojona kobieta wkrótce otrzymuje sms-a, w którym porywacze Irene ostrzegają ją, by o zniknięciu córki nie informowała policji. Z pomocą rodziny, Paco oraz męża, który jak najszybciej przyjeżdża z Argentyny, Irene rozpoczyna poszukiwania dziecka. Podejrzany jest każdy.

Recenzja filmu Wszyscy wiedzą

Pomysł na film Wszyscy wiedzą zrodził się w głowie Asghara Farhadiego przed laty podczas podróży na południe Hiszpanii. Irański reżyser zainspirował się zobaczonym na ścianie jednego z budynków zdjęciem zaginionego dziecka poszukiwanego przez rodzinę. Farhadi przez lata doskonalił swój scenariusz, w którym równie ważne co sensacyjna historia i charakterystyczna dla reżysera wiwisekcja relacji międzyludzkich było oddanie atmosfery i kultury prowincjonalnej Hiszpanii. – Na wsi ludzie są bliżej siebie. Na całym świecie tak jest, że na wsi żyje mniej osób, więc wszyscy się znają. To siła napędowa mojej opowieści. Gdyby akcja toczyła się w mieście, ludzie nie zebraliby się tak szybko. Nie łączyłyby ich tego rodzaju relacje. Powstałby zupełnie inny film – tłumaczył Farhadi w wywiadach.

Choć można było się obawiać, że pochodzący z Iranu reżyser będzie miał trudności z odpowiednim oddaniem realiów hiszpańskiej prowincji, nic takiego w filmie Wszyscy wiedzą nie ma miejsca. Odpowiednio długa ekspozycja pozwala nie tylko na bliższe poznanie wszystkich bohaterów tej opowieści, ale i poszwendanie się po okolicy niewielkiego miasteczka, w którym dzieje się akcja filmu. Zajrzymy na starą dzwonnicę, której ściany odkrywają inicjały dawnych namiętności, pospacerujemy po winnicy, w której w pocie czoła pracują imigranci, znajdziemy chwilę, by posiedzieć w małej kafejce na rynku czy wysłuchać kazania księdza, który ma ważniejsze sprawy na głowie niż jakiś tam ślub. Cały czas mając z tyłu głowy, że coś wisi w powietrzu i za chwilę sielanka się skończy.

Zwiastun filmu Wszyscy wiedzą

Porwanie Irene uruchamia lawinę wydarzeń, które przez lata czekały na to, by ujrzeć światło dzienne. Z pozoru zgodne i harmonijne życie mieszkańców stopniowo zbliża się do eksplozji, którą zainicjować jest w stanie byle podejrzenie czy zadra z przeszłości. Nagle okazuje się, że źródło uśpionych problemów trawiących wiejską społeczność tkwi o wiele głębiej niż można się tego było spodziewać. To już nie tylko przerzucanie się oskarżeniami o porwanie dziewczyny, ale wyciąganie dawnych brudów, które mogłyby być motywem stojącym za przestępstwem. Opowieść będąca pożywką każdego porządnego thrillera, dla Farhadiego jest punktem wyjścia do kolejnej opowieści o ludziach i tworzonej przez nich społeczności. Oraz o „tajemnicach”, o których wszyscy wiedzą, ale nie było czasu ani okazji, by wywlec je na światło dzienne. To, co do tej pory było szeptane z ucha do ucha, teraz zabrzmi pełnym, głośnym zdaniem.

Wszyscy wiedzą jest filmem dobrym, ale na pewno nie najlepszym w filmografii Farhadiego. Przede wszystkim im bliżej końca, tym zdecydowanie brakuje mu „pary”. Film wydaje się być o pół godziny za długi, a rozwiązanie zagadki porwania nie zaskakuje. Jest ona jednak wystarczająco interesująca, by film Farhadiego oglądało się z ciekawością rozwoju wydarzeń. Przede wszystkim trzeba jednak docenić umiejętność reżysera do snucia angażującej opowieści o codzienności i szarym życiu, które za sprawą sensacyjnego wydarzenia zaczyna nabierać kolorów.

Wszyscy wiedzą w kinach od 15 marca. 

Plakat filmu Wszyscy wiedzą

plakat filmu Wszyscy wiedzą
Fot. Gutek Film

Wideo

Te kultowe filmowe kwestie Jerzego Stuhra przeszły do historii! Też je uwielbiasz?

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

W wielkanocnym numerze Barbara Kurdej-Szatan z mamą i córką opowiadają o rodzinnych tajemnicach, a Joanna Mazur o tym, jak naprawdę wygląda życie niewidomej sportsmenki!