Aleksandra Leszczyńska 25 maja 2017 17:00
1/7
Majka Jeżowska, Viva!, kwiecień 2016
Copyright @Iza Grzybowska/VOYK
1/7

Jak zmieniła się Majka Jeżowska? Trzydzieści lat temu śpiewała dla dzieci i tańczyła w tiulowej spódniczce. Dzisiaj kończy 57 lat i zachwyca świetną formą. Przypominamy, co rok temu w VIVIE! mówiła Krystynie Pytlakowskiej o miłości, byłych partnerach i swoim wieku.


Krystyna Pytlakowska: Majka Jeżowska ostatnio dużo przeżyła. Czy życiowe trudności ją zmieniły?
- Nie chcę się zmieniać. Zawsze miałam dużo młodzieńczej energii i power do tworzenia. Teraz wracają. Czuję się tak, jakbym wyszła z tunelu na światło. Znajomi mówią, że kwitnę, że znowu mam blask w oczach. Nie chcę jednak przemeblowywać mojego świata na siłę. Mam sprawdzonych przyjaciół, fantastyczny zawód, dużo fajnych pomysłów na nowe piosenki, koncerty, programy - powiedziała w wywiadzie. A co ze sprawami sercowymi? - Odpoczywam od miłości. Przyjdzie i miłość, w swoim czasie. Pamiętaj, nic na siłę. Przyjdzie, gdy będę już na nią gotowa - wyznała piosenkarka.

Polecamy też: Wywiad z Majką Jeżowską z 2010 roku. "Marzenia się spełniają".

2/7
Majka Jeżowska
Copyright @Iza Grzybowska/Voyk
2/7

Majka Jeżowska o wieku:

- Nie można dzisiaj ukryć wieku, w internecie są wszystkie informacje. Można natomiast dbać o swój wygląd, sylwetkę i mieć „młodą duszę”, jak ja. A dla niektórych kobiet życie zaczyna się po pięćdziesiątce. Sharon Stone mówi, że dopiero dojrzała kobieta staje się interesująca – nie tylko intelektualnie. Jej zmysłowość jest inna: kryje w sobie tajemnicę przeszłości i wiarę w przyszłość. Moja pięćdziesiątka nie jest dla mnie żadnym problemem. Przeciwnie, właśnie teraz zaczęłam całkiem nowy etap życia. I to pod każdym względem.

Polecamy też: Majka Jeżowska przyznała, że korzysta z medycyny estetycznej. Wygląda na 55 lat?

3/7
Majka Jeżowska
Copyright @Iza Grzybowska/Voyk
3/7

Majka Jeżowska o płycie dla dorosłych:

- Przez wiele lat zadawano mi pytanie, kiedy nagram nową płytę z piosenkami dla dorosłych, a ja czułam się uwięziona w szufladzie „wokalistki dla dzieci”. Czułam się wypalona. Odkąd w latach 80. nagrałam piosenkę „A ja wolę moją mamę”, zostałam królową familijnej rozrywki. Występowałam w największych halach koncertowych i na stadionach. To dawało mi olbrzymią radość, popularność i sympatię publiczności. Od ponad 30 lat występuję na estradzie, bawiąc całe pokolenia Polaków. Ale czułam, że należę też do innego świata, że stoję w miejscu, a mam jeszcze potencjał, żeby zrobić coś nowego! Studiowałam w Akademii Muzycznej na wydziale jazzu, uwielbiałam kiedyś śpiewać bluesa i jazz. Chciałam do tego wrócić! I właśnie nagrałam „dorosłą” płytę z musicalowymi piosenkami z Orkiestrą Symfoniczną Polskiego Radia – „Filmowa Majka Symfonicznie” i czuję się przeszczęśliwa! Premiera płyty już wkrótce!

Polecamy też: Majka Jeżowska imprezuje ze swoim synem: "Czasami chodzimy do klubu razem".

4/7
Majka Jeżowska
Copyright @Iza Grzybowska/Voyk
4/7

Majka Jeżowska o rozstaniu z partnerem i menedżerem Dariuszem Staśkiewiczem:


- Rozstaliśmy się, chociaż przez 20 lat uchodziliśmy za jedną z fajniejszych par w show-biznesie. Myślę, że do tego rozstania i on, i ja dojrzewaliśmy powoli, ale skutecznie. I to największa teraz zmiana w moim życiu. Bardzo bolesna. Na szczęście ten ból już przycichł. Drugiego stycznia minął rok od rozstania. Odbyłam więc roczną „żałobę” i teraz zaczął się proces zdrowienia. Najtrudniejsze było pierwszych sześć miesięcy i ten okropny ucisk w klatce piersiowej. Zupełnie jak wtedy, 19 lat temu, kiedy na oczach całej rodziny nagle zmarł na atak serca mój kochany tata. Ten ból powoduje poczucie straty, a rozstanie to przecież strata najbliższej osoby. Nie przypuszczałam, że będę aż tak cierpieć, że można się tak uzależnić od drugiej osoby. Rozstanie odczuwa się wtedy jak operację na otwartym sercu. Może dlatego, że nasze życia splotły się w jedno jak warkocz. Razem pracowaliśmy, razem prowadziliśmy dom, byliśmy jak syjamskie bliźnięta, oboje spod znaku Bliźniąt. Nasza historia nadawała się na piękny scenariusz filmowy o romantycznej miłości.
 

Polecamy też: „Kiedyś każde rozstanie to był koszmar”. A teraz? Małgorzata Saramonowicz o bliskości w małżeństwie

5/7
Majka Jeżowska
Copyright @Iza Grzybowska/Voyk
5/7

Majka Jeżowska o romantyzmie:

- Jestem niepoprawną romantyczką! Płakałam w poduszkę, czytając po raz kolejny „Przeminęło z wiatrem”, i dopisywałam w wyobraźni ciąg dalszy, w którym Scarlett i Rhett znowu byli razem i żyli długo i szczęśliwie. Zawsze tęskniłam za taką wyidealizowaną miłością, w której są wzloty i upadki, ale cały czas między dwojgiem ludzi 
temperatura rozgrzewa się do czerwoności. Nawet po latach. Gdy wszystko blednie, a ludzie zaczynają żyć obok siebie – to trudne do zaakceptowania. Wchodzisz do pokoju, ale on cię nie widzi, nie patrzy na ciebie z zachwytem, nie mówi ci już: „Pięknie wyglądasz”. Nie obejmujecie się, nie przytulacie. Ty chcesz jechać tylko z nim „pod palmy”, on woli narty z przyjaciółmi, więc nie jeździcie razem na wakacje, nie snujecie wspólnych planów. Nie chciałam w swoim życiu takiego wypalenia, gdy miłość przechodzi na emeryturę.
 

Polecamy też: „Po­sze­dłem za gło­sem serca”. Jacek Borkowski o miłości do zmarłej żony w poruszającej rozmowie.

6/7
Majka Jeżowska
Copyright @Iza Grzybowska/Voyk
6/7

Majka Jeżowska o poprzednich związkach:

- Pierwszy, z Januszem Komanem, trwał dwa lata, wyszłam za niego za mąż, a kiedy urodził się nasz syn Wojtek, szybko stwierdziłam, że nam się nie uda. Zresztą Janusz był sporo starszy ode mnie i porywczy. Po jednej z kłótni wylądowałam nocą w szpitalu z wylewem do strun głosowych. Mogłam stracić głos. Zaraz potem wyjechałam na kontrakt do Stanów, syna zostawiłam u rodziców w Nowym Sączu i u cioci Basi, czyli mojej siostry, która do dzisiaj kocha go jak własne dziecko. O ile pierwszy związek był oparty na zauroczeniu młodej dziewczyny znanym kompozytorem, który wprowadził mnie w świat show-biznesu, to drugie małżeństwo, „amerykańskie”, wynikało bardziej z rozsądku i przyjaźni niż z szalonej miłości. Mój następny mąż był wspaniałym gitarzystą i cudownym przyjacielem, który pomagał wychowywać mi Wojtka przez 12 lat. Potrzebowałam wtedy kogoś, kto się mną w Ameryce zaopiekuje. Tom Logan był tam moją jedyną rodziną.

Majka Jeżowska związku z Dariuszem:

- To była naprawdę szalona miłość i wielka namiętność. Spotkaliśmy się właściwie dwa razy. Najpierw na rejsie statkiem „Stefan Batory”. Był przystojnym i tajemniczym oficerem intendentury z blizną na twarzy! Ech. Nasz romans na statku był filmowo-książkowy, dokoła morze, mewy i ja – śpiewająca artystka. Byliśmy przez dwa tygodnie nierozłączni. Spotkaliśmy się po raz drugi po jednym z moich koncertów nad polskim morzem. To przeznaczenie, pomyślałam. Najpierw musieliśmy pozamykać stare sprawy. Zakończyłam moje małżeństwo z Tomem, wróciłam z synem do Polski i zaczęłam wspólne życie z Darkiem. Został moim menedżerem.

Polecamy też: „Jesteśmy bardzo mięsistym związkiem. Sensualni i dotykowi”. Czym Kingę Preis kusi jej partner Piotr?
 


 

7/7
Copyright @ONS
7/7

Majka Jeżowska o synu Wojtku:

- Pierwsze piosenki nagrywałam dla mojego małego synka. Dziś Wojtek jest dorosłym i mądrym facetem. Jestem z niego bardzo dumna, bo samodzielnie rozwija się jako reżyser i producent reklam, a jego niesamowity krótki film „There is a city” zrobił furorę w sieci. Nasze relacje, gdy dojrzewał, rozluźniły się. Teraz znowu trwa przy mnie. A ja mam satysfakcję, że się ogarnęłam, stanęłam na nogi i idę do przodu.

Na zdjęciu - Majka Jeżowska sprzed lat.

Polecamy też: Katarzyna Nosowska do syna: „Miłość to taka trochę gra”. A on na to: „Co ty do mnie mówisz?!”

Drogi Użytkowniku,
chcemy Cię lepiej poznać, żeby robić dla Ciebie jeszcze lepszy serwis!
Wystarczy kilka minut, by wypełnić naszą ankietę. Zapraszamy!

Wideo

Makijaż glow, który doda ci blasku

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Magdalena Boczarska o filmowych i niefilmowych rolach życia. Mariola Bojarska-Ferenc z synem Aleksem opowiadają, jak celebrują życie i posiłki. Oszołom, obibok… Tak mówiono o Miśku Koterskim. To się zmieniło, gdy się zakochał i został ojcem.