16 kwietnia 2016 17:44
1/6
Jacek Borkowski i Magda Gotowiecka, "Viva!" czerwiec 2003
Copyright @Krzysztof Opaliński
1/6

Jacek Borkowski, aktor serialowy i teatralny, w styczniu stracił swoją ukochaną żonę Magdalenę, która niespodziewanie zachorowała na białaczkę. Na profilu na Facebooku napisał wtedy „Słońce moje zgasło”. To tragedia, którą trudno sobie wyobrazić.

Małżeństwem byli od 2009, a poznali się 7 lat wcześniej. Wtedy, w 2003 roku, świeżo zakochani udzielili VIVIE! wywiadu, w którym opowiedzieli Krystynie Pytlakowskiej o uczuciu, które przyszło jak lawina. - Ja po pro­stu nie wy­obra­żam so­bie ży­cia bez Mag­dy. Bu­dzę się co­dzien­nie szczęśli­wy, że jest obok - mówił w nim. Związali się choć on miał wtedy żonę. Kiedy się spotkali, pani Magda była na służbowym wyjeździe. Wystarczyło 25 minut w restauracji, by nie chcieli się więcej rozstawać. Para doczekała się dwójki dzieci - Magdy i Jacka.

Wywiadowi towarzyszyła piękna sesja zakochanych. Fotograf VIVY! Krzysztof Opaliński dobrze uchwycił chemię i czułość między panem Jackiem i jego ukochaną Magdą. Z okazji 57. urodzin aktora postanowiliśmy przypomnieć te wzruszające zdjęcia, na których tak pięknie widać siłę ich uczucia.

 

Polecamy też: Codziennie przed snem dziękowała Bogu, że przeżyła kolejny dzień. Agata Mróz dziś kończyłaby 34 lata.

2/6
Jacek Borkowski i Magda Gotowiecka, "Viva!" czerwiec 2003
Copyright @Krzysztof Opaliński
2/6

To była miłość od pierwszego wejrzenia. Uczucie między Jackiem Borkowskim i Magdą Gotowiecką było nagłe i gorące. Jak to się właściwie stało, że się w sobie zakochali?

Ja­cek: Nie wiem. Sta­ło się po pro­stu. To nie dzie­je się w jed­en dzień. Gro­ma­dzi się, gro­ma­dzi i nagle  za­czy­na to­czyć się jak la­wi­na. Za­gar­nia wszyst­ko po dro­dze.
Mag­da: Żad­ne z nas nie cze­ka­ło na tę la­wi­nę, nie pla­no­wa­ło cze­goś ta­kie­go. To był zda­wa­ło­by się nor­mal­ny dzień.
Ja­cek: Nor­mal­ny? Za­pa­mięta­my go na ca­łe ży­cie. On się tyl­ko za­czął nor­mal­nie. A po­tem stał się ab­so­lutnie wy­jąt­ko­wy. (…) Po kil­ku zda­niach, za­żar­to­wa­łem: "Będziesz mo­ją żo­ną".
Magda: Je­stem dość nie­uf­na. A on przed­sta­wił mnie ja­ko swo­ją żo­nę oso­bie, któ­ra pro­si­ła o au­to­graf.
Jacek: Sie­dzie­li­śmy w re­stau­ra­cji. Po­de­szła ja­kaś pa­ni i pro­si, że­bym na­pi­sał jej au­to­graf w do­wo­dzie osobistym. Mó­wię, że na­pi­szę jej na ja­kiejś kart­ce. I wte­dy Mag­da spy­ta­ła, też żar­tu­jąc, dla­cze­go jej nie popro­si o autograf.
Magda: Ona na to: "A kim pa­ni jest?" A Ja­cek: "Jak to kim? To mo­ja żo­na".

 

Polecamy też: "Wiedziałam, że to jedyny, który mnie nie zawiedzie". Piękne zdjęcia ślubne Małgorzaty Kożuchowskiej.

3/6
Jacek Borkowski i Magda Gotowiecka, "Viva!" czerwiec 2003
Copyright @Krzysztof Opaliński
3/6

Jacek Borkowski i Magda Gotowiecka po raz pierwszy spotkali się w Toruniu.
Magda: Tak. By­łam tam już od trzech dni, służ­bo­wo. Je­stem przed­sta­wi­ciel­ką han­dlo­wą pew­nej fir­my. Tamtego dnia w ogó­le nie mia­łam na nic ocho­ty. By­łam zmęczo­na. My­ślę: po­ja­dę, prze­bio­rę się, a po­tem mo­że pój­dę coś zjeść. Ale stwier­dzi­łam, że szko­da cza­su na prze­bie­ra­nie się. Że od ra­zu wej­dę do ja­kiejś re­stau­ra­cji.
Jacek: I jak tu nie wie­rzyć w prze­zna­cze­nie. Gdy­by przy­szła go­dzi­nę póź­niej, już by mnie tam nie by­ło. A tak… Kie­dy wsze­dłem do Sfink­sa, ona już tam sie­dzia­ła. Uśmiech­nęła się do mnie. Ma bar­dzo uj­mu­ją­cy uśmiech.
Magda: Gdy wszedł, od ra­zu za­wi­ro­wa­ło. Za­pa­no­wa­ło za­mie­sza­nie, wia­do­mo – ak­tor, zna­na twarz. Uśmiechnęłam się. On twier­dzi, że do nie­go. A ja uśmie­cha­łam się dla­te­go, że mia­łam za so­bą cięż­ki dzień, pe­łen niepowodzeń. Do­pie­ro tam, przy obie­dzie, tro­chę ode­tchnęłam. By­łam bli­ska pła­czu, ale gdy zobaczyłam Jac­ka, po­my­śla­łam, że to je­dy­ny mi­ły ak­cent te­go dnia. I uśmiech­nęłam się. Wszy­scy się do nie­go uśmiecha­li.
Jacek: Do­strze­głem ją od ra­zu. Usia­dłem tak, by ją wi­dzieć.
(...)
Magda: Pod­szedł do mnie: "Cześć, jak masz na imię?"
Jacek: I na­tych­miast się oświad­czy­łem.
Magda: Tak na­praw­dę do­pie­ro po trzech dniach. Tak ja­koś bar­dzo mło­dzień­czo. Przy­słał mi SMS, że mnie kocha. Czy­tam tę wia­do­mość. O Bo­że, on jest nie­nor­mal­ny – mó­wię. To nie mo­że być praw­da.
Jacek: Ale to by­ła praw­da. Ta­kie rze­czy się wie.
Magda: Ja też to czu­łam. Że on jest szcze­ry.

 

Polecamy też: „Już drugi raz mi nie uciekniesz”. Dlaczego Magda Gessler i Waldemar Kozerawski wrócili do siebie po 23 latach?
 

4/6
Jacek Borkowski i Magda Gotowiecka, "Viva!" czerwiec 2003
Copyright @Krzysztof Opaliński
4/6

Czy nie mieli wątpliwości przed wejściem w nowy związek? Gdy się poznali Jacek Borkowski był przecież żonaty.
Jacek: Nie wiem. Gdzieś tam wie­le my­śli się o tym. Ale gdy przy­cho­dzi ta­ki mo­ment, gdy czło­wiek czu­je się udu­szo­ny, kie­dy nie ma si­ły żyć w cią­głej pu­st­ce, w tym co, by­ło.
Magda: Ja na­wet na po­cząt­ku nie wie­dzia­łam, że Ja­cek ma ro­dzi­nę. Ży­łam tyl­ko swo­ją pra­cą, w zu­peł­nie innym śro­do­wi­sku. Nie in­te­re­so­wa­łam się plot­ka­mi. Nie spy­ta­łam więc Jac­ka: "A mo­że ty je­steś żo­na­ty?".
Jacek: O tym, że mam ro­dzi­nę, Mag­da do­wie­dzia­ła się do­pie­ro z in­ter­ne­tu.
Magda: Usia­dłam przy kom­pu­te­rze, po­szu­ka­łam in­for­ma­cji o Jac­ku. I do­wie­dzia­łam się, że ma żo­nę.
Jacek: Te­raz moż­na do­ra­biać ja­kąś ide­olo­gię. A to, że po­trze­bo­wa­łem od­mia­ny, ad­re­na­li­ny, że znu­dzi­łem się swo­im związ­kiem. Praw­da jed­nak jest in­na. Na mo­jej dro­dze sta­nęła ko­bie­ta, bez któ­rej już nie by­łem w stanie wyobra­zić so­bie przy­szło­ści. Ko­bie­ta z mo­ich ma­rzeń. Ule­głem i ty­le.
Magda: I ja ule­głam. Są pew­ne spra­wy, z któ­ry­mi nie spo­sób wal­czyć.

 

Polecamy też: „Chcę zbliżyć się do ideału miłości”. Katarzyna Nosowska opowiada, jak zmieniał się jej związek i jak zmienił ją.
 

5/6
Jacek Borkowski i Magda Gotowiecka, "Viva!" czerwiec 2003
Copyright @Krzysztof Opaliński
5/6

Przed spotkaniem Magdy, Jacek Borkowski miał opinię kochliwego. Odchodził od żony, wracał…
Jacek: Nie, nie. Tyl­ko raz od­sze­dłem, ale po ty­go­dniu wró­ci­łem. Pa­ni my­li dwie spra­wy, któ­re trze­ba rozgraniczyć. Je­stem fa­ce­tem. Ko­bie­ty za­wsze mi się po­do­ba­ły. I ni­gdy nie uda­wa­łem, że jest ina­czej. Ale gdy uj­rza­łem Magdę, o sek­sie nie po­my­śla­łem.
Magda: Po­win­nam się ob­ra­zić?
Jacek: Nie. Wi­dzia­łem cie­bie ja­ko ca­łość. Za­uro­czy­łaś mnie, oczy, wło­sy, spoj­rze­nie, uśmiech, du­sza. Wszystko. To ro­dzaj po­ra­że­nia i pew­no­ści, ja­ką zdo­by­wa się w cią­gu kil­ku mi­nut.
Magda: Do­siadł się, a po 25 mi­nu­tach wy­szli­śmy ra­zem.
Jacek: I już się nie roz­sta­li­śmy. To by­ło tak na­tu­ral­ne, jak od­dy­cha­nie. Bez żad­nych tłu­ma­czeń.

 

Polecamy też: „Kiedyś każde rozstanie to był koszmar”. A teraz? Małgorzata Saramonowicz o bliskości w małżeństwie.

6/6
Jacek Borkowski i Magda Gotowiecka, "Viva!" czerwiec 2003
Copyright @Krzysztof Opaliński
6/6

Kiedy Jacek Borkowski powiedział żonie o Magdzie?
Jacek: Mag­dę po­zna­łem 27 li­sto­pa­da. Ka­si po­wie­dzia­łem 13 grud­nia.
Magda: Życz­li­wi i tak wcze­śniej jej do­nie­śli.
Jacek: Ta­kie rze­czy szyb­ko się roz­no­szą. Tym bar­dziej, że nie ukry­wa­łem swo­je­go szczęścia. Nie je­stem zakłama­ny. Mó­wię, co czu­ję. To by­ło wi­dać po mnie, na mo­jej twa­rzy. Chcia­łem ogło­sić to ca­łe­mu świa­tu. Że ko­cham. Że je­stem szczęśli­wy, bo zna­la­złem ko­bie­tę mo­je­go ży­cia.


Czy Jacek Borkowski miał poczucie winy, że zostawia żonę?
Jacek: Po dro­dze zo­sta­wia się za­wsze ja­kieś oso­by. Sta­ram się o tym nie my­śleć. Gdy­bym się tym gryzł, od ra­zu po­wi­nie­nem za­ło­żyć ha­bit za­kon­ni­ka. Nie będę się bi­czo­wał. Po­sze­dłem za gło­sem ser­ca.
Magda: I na­wet je­śli ja mia­łam opo­ry, Ja­cek szyb­ko je roz­wiał. On po pro­stu doj­rzał do zmian. Zmie­nił­by swoje ży­cie i tak. Ja nie by­łam te­go po­wo­dem, ale skut­kiem.
Jacek: Bo nie mam dzie­sięciu żyć, ale jed­no.

 

Polecamy też: "Ja po pro­stu nie wy­obra­żam so­bie ży­cia bez Mag­dy". Cały wywiad z Jackiem Borkowskim i Magdą Gotowiecką.

Wideo

Marynarki, kardigany, sukienki maxi, kozaki na słupku. Te produkty będą modne jesienią i zimą 2020/2021

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Córka ANNY PRZYBYLSKIEJ, OLIWIA BIENIUK, w jedynym takim wywiadzie: „Kiedy mama umarła, wchodziłam w najtrudniejszy okres dojrzewania i ono się trochę zatrzymało”. PIOTR BECZAŁA i KATARZYNA BĄK-BECZAŁA. Światowej sławy muzyk i utalentowana mezzosopranistka, która zamieniła karierę na rolę żony. Czy żałuje? KEANU REEVES, aktor, który chodzi własnymi ścieżkami. IZABELA TROJANOWSKA w czasach PRL-u szokowała ostrym, rockowym wizerunkiem. Ile dziś zostało z tamtej niepokornej dziewczyny? W CYKLU EXTRA Świat mody z powodu koronawirusa znalazł się na krawędzi.